Pozdrawiam wszystkich bywalców - jako nowy "member" forum
Mam po raz drugi - identyczny problem z moją mini-wieżyczką Aiwa.
Ma już kilka lat - ale brzmi nieźle i nie chciałbym sie z nią rozstawać...
Ze 2 lata temu przyciemniał mi luminescencyjny wyświetlacz z korektorem graficznym (na module wzmacniacza).
Po pewnym czasie przestał świecić wogóle i zaraz potem padły wszystkie "kanały" wzmacniacza (video 1/2, radio, cd).
Serwis obdarł mnie ze skóry niemiłosiernie bo rzekomo było to dość poważne uszkodzenie. Po skrupulatnym obejrzeniu wszystkich "wnętrzności" zauważyłem, że "poważnie uszkodzone" okazały się: kondensator (47mikroF / 35V) i jeszcze dwa elementy... Jako laik nie ośmielę się ich zidentyfikować - ale może mi pomożecie...?
Chodzi o te dwa elementy - diody czy cokolwiek to jest.
Kilka dni temu historia się powtórzyła i znów mam to samo - i zostałem bez audio na sylwestra
Pomyślałem, że skoro wygląda to identycznie - to pewnie znów klękły te same elementy - zatem - jeśli pomożecie mi je dokładnie zidentyfikować - będę w stanie sam je wymienić - bo o ile na klamotach elektronicznych znam się raczej niespecjalnie - o tyle z lutownicą mam pewną wprawę
A może ktoś z Was będzie na tyle oświecony, że będize w stanie określić jaka jest właściwie przyczyna wystąpienia ponownie tej samej usterki???
Dzięki za wszelką pomoc!
Mam po raz drugi - identyczny problem z moją mini-wieżyczką Aiwa.
Ma już kilka lat - ale brzmi nieźle i nie chciałbym sie z nią rozstawać...
Ze 2 lata temu przyciemniał mi luminescencyjny wyświetlacz z korektorem graficznym (na module wzmacniacza).
Po pewnym czasie przestał świecić wogóle i zaraz potem padły wszystkie "kanały" wzmacniacza (video 1/2, radio, cd).
Serwis obdarł mnie ze skóry niemiłosiernie bo rzekomo było to dość poważne uszkodzenie. Po skrupulatnym obejrzeniu wszystkich "wnętrzności" zauważyłem, że "poważnie uszkodzone" okazały się: kondensator (47mikroF / 35V) i jeszcze dwa elementy... Jako laik nie ośmielę się ich zidentyfikować - ale może mi pomożecie...?
Chodzi o te dwa elementy - diody czy cokolwiek to jest.
Kilka dni temu historia się powtórzyła i znów mam to samo - i zostałem bez audio na sylwestra
Pomyślałem, że skoro wygląda to identycznie - to pewnie znów klękły te same elementy - zatem - jeśli pomożecie mi je dokładnie zidentyfikować - będę w stanie sam je wymienić - bo o ile na klamotach elektronicznych znam się raczej niespecjalnie - o tyle z lutownicą mam pewną wprawę
A może ktoś z Was będzie na tyle oświecony, że będize w stanie określić jaka jest właściwie przyczyna wystąpienia ponownie tej samej usterki???
Dzięki za wszelką pomoc!