Witam,wiec tak najpierw konfig;
zasilacz:megabajt-350W,plyta glowna : Asrock K7VT4A+,procek:Sempron 2600+,karta graf:Radeon 9600,Ram:2x512 kingston,dyski WD 80Gb i Seagate Baracuda 250Gb,napedy LG(w tej chwili jest podlaczona tylko nagrywarka).Problem polega na tym ze po pewnym czasie od wl.ekran "zamarza" i konieczny jest reset-nic innego nie mozna zrobic.Nieraz wyskakuje ekran(czarny)z komunikatem ze nie mozna odczytac danych na dysku(po resecie).Musze dodac ,ze mialem,wczesniej takie problemy i myslalem ze jest to wina dysku po restartach windows sprawdzal dyski i odzyskiwal utracone dane pozatym ten dysk wydawal z siebie rozne "stuki",probowalem usowac bad sektory programem HDDregenerator,ale nic z tego-problem powracal.Z tad wziol sie pomysl kupna nowego(seagate).Ale po tygodniu uzytkowania problemy wracaja!!!Napewno moge wykluczyc wine oprogramowania-od kupna dysku wszystko jest "swieze".Wizualnie tez wszystko oki nie ma przebarwien na plycie gl,ani na plytce w zasilaczu,zadne czesci na plycie nie sa "spuchniete"itp.wszystkie przewody od zasilacza i na zewnatrz kompa ok.Nic nie jest "podkrecone".Wiec w czym moze byc problem,ja juz naprawde nie mam pojecia co jest nie tak?Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz.
zasilacz:megabajt-350W,plyta glowna : Asrock K7VT4A+,procek:Sempron 2600+,karta graf:Radeon 9600,Ram:2x512 kingston,dyski WD 80Gb i Seagate Baracuda 250Gb,napedy LG(w tej chwili jest podlaczona tylko nagrywarka).Problem polega na tym ze po pewnym czasie od wl.ekran "zamarza" i konieczny jest reset-nic innego nie mozna zrobic.Nieraz wyskakuje ekran(czarny)z komunikatem ze nie mozna odczytac danych na dysku(po resecie).Musze dodac ,ze mialem,wczesniej takie problemy i myslalem ze jest to wina dysku po restartach windows sprawdzal dyski i odzyskiwal utracone dane pozatym ten dysk wydawal z siebie rozne "stuki",probowalem usowac bad sektory programem HDDregenerator,ale nic z tego-problem powracal.Z tad wziol sie pomysl kupna nowego(seagate).Ale po tygodniu uzytkowania problemy wracaja!!!Napewno moge wykluczyc wine oprogramowania-od kupna dysku wszystko jest "swieze".Wizualnie tez wszystko oki nie ma przebarwien na plycie gl,ani na plytce w zasilaczu,zadne czesci na plycie nie sa "spuchniete"itp.wszystkie przewody od zasilacza i na zewnatrz kompa ok.Nic nie jest "podkrecone".Wiec w czym moze byc problem,ja juz naprawde nie mam pojecia co jest nie tak?Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz.