Witam. Od dłuższego czasu śledzę forum Elektroda.pl, ale dopiero teraz miałem okazje sie zalogować. No i w zwiazku z tym mam pytanko odnosnie mojego magnetofonu.
Yamaha KX 393, mam go niecały roczek, jeszcze na gwarancji. Ale przed kilkoma dniami, zupełnie przez przypadek zauważyłem pewną jak mi się wydaje usterkę.
Mianowicie, przy wyłączonym DOLBY NR, przy przekręconym na max potencjometrze PLAY TRIM, na nienagranych fragmentach tasmy, po około godzinie odtwarzania, w tle szumu taśmy, pojawia sie dodatkowy szum - wysokiej częstotliwosci dźwięk, cos w rodzaju buczenia. Z poczatku myslałem, ze jest to jakieś zakłocenie lu sprzężenie sie. Dodatkowo na wskaźnikach wysterowania pojawia sie to jako "dźwięk" i wskaźniki wychylają sie na obu kanałach od -30 do -20db. (skala jest od -20 do +8) Sprawdziłem to tez przy nowych nieużywanych taśmach audio i problem jest ten sam na kazdym rodzaju taśmy. Wcześniej tego nie było, a magnetofon to ma po około godzinie pracy. Przy wyłaczonym PLAY TRIM i przy włączonych DOLBY B,C NR jest to samo, tyle, ze mniej słyszalne i wskaźniki wysterowania tego nie wyłapują. Przestudiowałem wg instrukcji problemy i nic nie pomogło. Głowice i rolki sa czyste. Cos producent wspomina o namagnesowaniu głowicy i zaleca rozmagnesowanie, ale ja nie mam takiego urządzenia. Czy nie ma tu konieczności zwrócenia się do serwisu?
Pozdrawiam.
Yamaha KX 393, mam go niecały roczek, jeszcze na gwarancji. Ale przed kilkoma dniami, zupełnie przez przypadek zauważyłem pewną jak mi się wydaje usterkę.
Pozdrawiam.