logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak przygotować i przechowywać roztwór chlorku żelaza 30-40%?

lukin89 08 Lut 2007 22:24 17089 12
REKLAMA
  • #1 3546240
    lukin89
    Poziom 10  
    Posty: 32
    Ocena: 1
    Witam, jestem początkujący, proszę żeby ktoś mi powiedział jak rozrobić chlorek żelaza, jak go przechowywać, itp.
    Wiem, że stężenie powinno być 30-40%. Mam chlorek w proszku, jak go rozrobić z wodą? Gotować? W jakiej temperaturze? Muszę go przechowywać w naczyniu szklanym, czy plastikowym?

    Proszę o odpowiedź.
  • REKLAMA
  • #2 3546492
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Chlorek żelazowy jest proszkiem łatwo rozpuszczalnym w wodzie, oczywiście szybciej się rozpuszcza w ciepłej (ale nie wrzącej!). Przy rozpuszczaniu wydziela się cieplo, więc temperatura roztworu rośnie.
    Roztwór jes żrący, powoduje korozję. Do przechowywania polecał bym raczej naczynia z polipropylenu ("pp"), bo się nie tłuką, w przeciwieństwie do szkła ...
    Zużyty chlorek można regenerować, wrzucajac do niego na jakiś czas żelazne przedmioty, np. gwoździe, które jednak potem trzeba wyjąć, bo będą pokryte miedzią. Ponadto aktywność chlorku znacznie wzrasta po dodaniu do niego niewielkiej ilości perhydrolu.
    Trawienie przebiega najszybciej, jeżeli trawiona płytka jest spryskiwana roztworem, który po niej ścieka, a nie jest zanurzona w roztworze.
  • REKLAMA
  • #3 3548220
    lukin89
    Poziom 10  
    Posty: 32
    Ocena: 1
    Polipropylen, czyli plastik? Wystarczy zwykła butelka po Coca-coli?
  • #4 3548526
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6931
    Pomógł: 535
    Ocena: 2102
    Butelka to politereftalan etylenu, ale wydaje mi się że powinien się nadawać.
  • #5 4329755
    michalmiko
    Poziom 17  
    Posty: 340
    Pomógł: 1
    Ocena: 18
    Podłączę się do tematu...
    Rozrobiłem chlorek z wodą jakieś pół roku temu, leżał na balkonie w słoiku, czy nadal nada się do użytku?
  • REKLAMA
  • #6 4333288
    Krzysiek_1
    Poziom 20  
    Posty: 389
    Pomógł: 38
    Ocena: 82
    Ja już nie raz trawiłem chlorkiem, który leżał ponad pół roku i bez żadnego problemu i przy okazji polecam ten sposób z gwoździami, o którym wspomniał Jerzy.
  • REKLAMA
  • #7 4333646
    Faces
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3050
    Pomógł: 145
    Ocena: 157
    Witam.
    Kupując chlorek żalaza można zobaczyć na opakowaniu:
    masa 125g
    przygotowanie: rozpuścić w 0.5+0.25 litra ciepłej wody.
    Jeżeli ktoś posiada więcej niż 125g to można te 125 gram odważyć i rozpuścić właśnie w takiej ilości wody.

    Chlorek żelaza można też regenerować dodając kwas solny.
  • #8 4335666
    michalmiko
    Poziom 17  
    Posty: 340
    Pomógł: 1
    Ocena: 18
    Ok, czyli mimo tego, że przebywał na minusowej temperaturze powinien trawić(?), a jeżeli nie, to dosypać mu kwas solny(?), a na dłuższe przechowywanie dać mu gwoździa(?) Dobrze rozumiem? :)
  • #9 4336304
    Faces
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3050
    Pomógł: 145
    Ocena: 157
    Witam.
    michalmiko napisał:
    Ok, czyli mimo tego, że przebywał na minusowej temperaturze powinien trawić(?), a jeżeli nie, to dosypać mu kwas solny(?), a na dłuższe przechowywanie dać mu gwoździa(?) Dobrze rozumiem?


    Trzymasz chlorek żelaza w minusowej temperaturze? dlaczego?
    Jeżeli przebywał na minusowej temperaturze to będzie trawił tylko tyle, że wolniej. Z drugiej strony pewnie trawisz w domu a tam chyba nie masz minusowych temperatur.
    Jak chlorek ma za niską temperaturę to zawsze można go podgrzać.
    Kwasu solnego się nie dosypuje tylko dolewa. Kwas solny jest roztworem chlorowodoru w wodzie. To tyle jeżeli chodzi o ścisłość.
  • #10 4336827
    michalmiko
    Poziom 17  
    Posty: 340
    Pomógł: 1
    Ocena: 18
    Faces napisał:
    Witam.
    michalmiko napisał:
    Ok, czyli mimo tego, że przebywał na minusowej temperaturze powinien trawić(?), a jeżeli nie, to dosypać mu kwas solny(?), a na dłuższe przechowywanie dać mu gwoździa(?) Dobrze rozumiem?


    Trzymasz chlorek żelaza w minusowej temperaturze? dlaczego?
    Jeżeli przebywał na minusowej temperaturze to będzie trawił tylko tyle, że wolniej. Z drugiej strony pewnie trawisz w domu a tam chyba nie masz minusowych temperatur.
    Jak chlorek ma za niską temperaturę to zawsze można go podgrzać.
    Kwasu solnego się nie dosypuje tylko dolewa. Kwas solny jest roztworem chlorowodoru w wodzie. To tyle jeżeli chodzi o ścisłość.


    Jak już pisałem, przebywał ok. pół roku na balkonie ;) więc był w minusowej temperaturze.
    Jeżeli chodzi o kwas solny to masz rację, dolewa się - drobny błędzik z mojej strony...
  • #11 4336931
    shg
    Poziom 35  
    Posty: 2289
    Pomógł: 339
    Ocena: 135
    Jerzy Węglorz napisał:
    Zużyty chlorek można regenerować, wrzucajac do niego na jakiś czas żelazne przedmioty, np. gwoździe, które jednak potem trzeba wyjąć, bo będą pokryte miedzią.


    Nie bardzo.
    Miedź może osadzać się na żelazie i wskazane jest jej usunięcie, ale nie nazwałbym tego regeneracją. Obecność jonów Cu2+ (w dużym stężeniu) spowalnia wprawdzie proces trawienia, ale wyznacznikiem "potencjału trawiącego", a zatem i zużycia roztworu jest stężenie jonów Fe3+. Przy takiej "regeneracji" zużywane niestety będą właśnie jony Fe3+, tj. te, które są "czynnikiem trawiącym".

    Podczas osadzania miedzi na żelazie do roztworu przechodzi żelazo na drugim stopniu utlenienia (mało przydatne, chyba że się je utleni).
    Podczas trawienia miedzi do roztworu przechodzą jony miedzi, natomiast jony żelaza redukują się ze stopnia trzeciego na drugi.
    Chlorek żelaza trawi róznież żelazo. Procej jest analogiczny jak w wypadku miedzi, do roztworu przechodzą jony Fe2+, a jony Fe3+ z roztworu redukują się do Fe2+.
    Jeżeli nawet w takich warunkach osadzała by się miedź (bo może), to zagadka, co się dzieje z miedzią w obecności jonów Fe3+? No właśnie, przejdzie do roztworu, a w następstwie tego przybędzie jonów Fe2+. W zależności od ilości jonów miedzi i żelaza w roztworze, ustali się taka czy inna równowaga, na żelaznych przedmiotach miedź będzie się jednocześnie osadzać i przechodzić do roztworu, a przez cały czas zużywane będą jony Fe3+.

    Nie widzę tu regeneracji, która wszakże powinna prowadzić do wzbogacania roztworu w jony Fe3+, jest tylko połowiczny pozytywny efekt w postaci zmniejszenia stężenia jonów Cu2+, ale kosztem zmniejszenia stężenia jonów Fe3+.

    O wiele lepsze było by elektrolityczne usuwanie miedzi, wtedy nie było by niekorzystnego efektu zmniejszania stężenia Fe3+. Katoda z miedzi (odtłuścić przed procesem), na miedziowanie nie ma co liczyć (na przykład w celu pogrubienia warstwy miedzi na laminacie), bo skład "kąpieli" raczej nie sprzyja prawidłowemu miedziowaniu. Miedź sie po prostu osadzi; w formie raczej mało atrakcyjnej. Stosując anodę żelazną może (ale to może, bo jakoś lenia mam i nie chce mi się szukać potencjałów elektrodowych) udało by się nawet wzbogacić roztwór w jony Fe2+ (nie zmniejszając ilości jonów Fe3+). Nawet jak się nie roztworzy elektroda żelazna, to wydzieli się na niej pewnie chlor, w takim wypadku równie dobrze można by i grafitową elektrodę zastosować. Dalej taki roztwór zawierający jony Fe3+ i Fe2+ należało by poddać utlanianiu, na przykład za pomocą wody utlenionej (łatwo, ale drogo), albo napowietrzania (trudniej, ale taniej). Do tego jeszcze odrobinę kwasu solnego żeby zapobiec hydrolizie Fe3+ i roztworzyć powstały do tej pory Fe(OH)3.

    Może i dało by się elektrolitycznie utlenić Fe2+ do Fe3+, ale wymigam się leniem i nie sprawdzę.

    Jak chlorek leżał długo, to przy dostępie powietrza wzbogaci się w żelazo na trzecim stopniu utlenienia (o ile był częściowo zużyty i znajdowało siętam żelazo na stopniu drugim), ale niekoniecznie w postaci jonowej, bo na skutek hydrolizy będzie wytrącał sięFe(OH)3. Dodanie odrobiny HCl przywróci mu dawne właściwości, a nawet może je poprawić.
    Jak leżał w zamkniętym pojemniku, to bez różnicy, działać będzie tak samo.
  • #12 19566646
    koperm2
    Poziom 1  
    Posty: 1
    Ocena: 1
    Dzień dobry
    Interesuje mnie zastosowanie chlorku żelaza do trawienia - czernienia stali węglowych. Hobbistycznie zajmuje się robieniem noży. W sieci wyczytałem, że roztwór sporządza się 1:1 czyli 1 kg proszku i 1 litr wody. Są też opinie że 60:40??????
    Interesuje mnie też, hmm jak to ująć, ile razy taką czynność można wykonać? Czy po zanurzeniu elementu stali w roztworze na powiedzmy 10 minut roztwór jest do wywalenia czy nie? Jak go można bezpiecznie utylizować?
    Pozdrawiam
    Michał
  • #13 19566776
    zybex
    Pomocny dla użytkowników
    Posty: 15919
    Pomógł: 2094
    Ocena: 2940
    W jakimś temacie czytałem, że chlorek żelaza nie wymaga jakiejś szczególnej utylizacji. Zużyty można wylać do zlewu, ale lepiej rozcieńczyć uprzednio aby uniknąć zabrudzenia. Mowa tu o chlorku pozostałym po wytrawieniu płytki drukowanej (czy raczej kilku) i nie będzie już nam potrzebny.

    Ps. Kiedyś (za PRL-u) często jadłem miód sztuczny w którego składzie był m.in. kwas solny. Człowiek sam w sobie ma przecież też kwas solny, który jest niezbędny w procesie trawienia pokarmów.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Chlorek żelaza (III) w proszku rozpuszcza się łatwo w wodzie, szybciej w ciepłej, ale nie wrzącej, przy czym reakcja jest egzotermiczna i roztwór staje się żrący. Zaleca się przygotowanie roztworu o stężeniu 30-40%, np. rozpuszczając 125 g chlorku w 0,5-0,75 litra ciepłej wody. Do przechowywania najlepiej używać naczyń z polipropylenu (PP), które są odporne na korozję i nie tłuką się, choć butelki PET (politereftalan etylenu) również mogą być stosowane. Roztwór chlorku żelaza można regenerować przez zanurzenie w nim żelaznych przedmiotów (np. gwoździ), które usuwają osadzającą się miedź, choć proces ten nie jest pełną regeneracją, gdyż jony Fe3+ – aktywny czynnik trawiący – są zużywane. Dodanie niewielkiej ilości nadtlenku wodoru (perhydrolu) zwiększa aktywność roztworu. Chlorek żelaza trawi miedź i żelazo, a proces trawienia jest efektywniejszy przy spryskiwaniu elementu roztworem niż zanurzaniu. Roztwór może być używany wielokrotnie, nawet po półrocznym przechowywaniu, choć w niskich temperaturach trawienie przebiega wolniej i można go podgrzać. Do regeneracji można także dolewać kwas solny (HCl), który uzupełnia roztwór. Zużyty roztwór można bezpiecznie rozcieńczyć i wylać do kanalizacji, unikając zanieczyszczeń. Stosowanie chlorku żelaza do trawienia stali węglowych i czernienia noży jest popularne w hobbystycznych zastosowaniach.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA