witam! zaczne od poczatku.
mam tego laptopa od ok 2 miesiecy, pracowal na baterii ok 1,5 h z wifi. wymienilam dysk na wiekszy (20 GB Toshiba z 10 GB IBM). Nie wiem czy mialo to zwizek z wymiana dysku, ale laptop zaczal nagle sie wylaczac. Tzn. pracuje ok 10 - 15 minut, i nagle sie wylacza. W takim stanie nie mozna go wlaczyc - trzeba odczekac ok 20 minut, wyjac baterie i wlozyc raz jeszcze, badz podlaczyc zasilac. Problem powtarza sie przy obu dyskach. Ponownie wlaczany (wylaczas sie wyjmuje baterie odpalam raz jeszcze) pracuje tez ok 10 minut i znow to samo, mozna tak go wylaczac i wlaczas az wkoncu przestaje nawet bios ladowac. Dodam ze windows po takim "ponownym wlaczeniu" pokazuje czas pracy ok 1h i nie widzi problemu, i oczywiscie nagle sie wylacza. Sprawdzany byl takze pod linux'em - to samo. wedlug mnie padla bateria, ale nie jestem pewna.
Pytanie - czy nawala bateria? czy cos moze innego?
dzieki za odpowiedz
mam tego laptopa od ok 2 miesiecy, pracowal na baterii ok 1,5 h z wifi. wymienilam dysk na wiekszy (20 GB Toshiba z 10 GB IBM). Nie wiem czy mialo to zwizek z wymiana dysku, ale laptop zaczal nagle sie wylaczac. Tzn. pracuje ok 10 - 15 minut, i nagle sie wylacza. W takim stanie nie mozna go wlaczyc - trzeba odczekac ok 20 minut, wyjac baterie i wlozyc raz jeszcze, badz podlaczyc zasilac. Problem powtarza sie przy obu dyskach. Ponownie wlaczany (wylaczas sie wyjmuje baterie odpalam raz jeszcze) pracuje tez ok 10 minut i znow to samo, mozna tak go wylaczac i wlaczas az wkoncu przestaje nawet bios ladowac. Dodam ze windows po takim "ponownym wlaczeniu" pokazuje czas pracy ok 1h i nie widzi problemu, i oczywiscie nagle sie wylacza. Sprawdzany byl takze pod linux'em - to samo. wedlug mnie padla bateria, ale nie jestem pewna.
Pytanie - czy nawala bateria? czy cos moze innego?
dzieki za odpowiedz