logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Reklamacja telefonu Sagem myX6-2 w Orange - problemy z serwisem i naprawą

overs 24 Lut 2007 10:03 10750 61
Najlepsze odpowiedzi

Co zrobić, gdy serwis Orange/Sagem odmawia naprawy telefonu na gwarancji i twierdzi, że uszkodzenie powstało z winy użytkownika?

Najlepiej złożyć pisemną reklamację i zażądać ponownej ekspertyzy w innym autoryzowanym serwisie Sagem, a równolegle zgłosić sprawę do rzecznika konsumentów lub federacji konsumentów, bo sam salon Orange zwykle nie rozstrzygnie sporu [#3626561][#3623408][#3627615] W jednym z postów wskazano konkretnie CCS-Serwis w Warszawie i numer 022 545 88 10 jako miejsce, gdzie można spróbować oddać aparat do ponownej oceny [#3626561] W piśmie warto opisać całą historię, podkreślić że telefon nie był otwierany i zażądać jasnego uzasadnienia odmowy naprawy [#3626561] Jeśli sprawa ma iść przez sprzedawcę, to według jednego z uczestników wymiana lub zwrot jest możliwy dopiero po ekspertyzie, że naprawa gwarancyjna nie jest możliwa, a standardowy termin naprawy podawany w wątku to 14 dni [#3941528] Część osób radzi też, by kierować reklamację bezpośrednio do producenta/importera, bo walka z samym serwisem bywa bezskuteczna [#3630393]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 3610558
    overs
    Poziom 16  
    Posty: 253
    Pomógł: 1
    Ocena: 7
    witam.
    potrzebuje rady co zrobic z tym fantem.

    zaczne od poczatku.
    dziewczyna uzywala przez 10 miesiecy sagema myx6-2, tel. sie zepsuł tzn sie wieszał strasznie, poszedł tel do serwisu RRR czy jakos tak, wrócił i piszą mi że nie znaleźli usterki, i profilaktycznie wymienili soft... śmiechu warte. oczywiście tel. nie odebrałem bo niby czemu, a gwarancji zostało 2 miesiące a w książce serwisowej ani zmianki o zmianie softu. telefon wrócił po ok 1 tyg. oczywiście juz z wpisem w karcie gwarancyjnej. okazało sie że tel. jest źle złożony tzn, obudowa odstawała bo śrubki nie przykręcili, i klawisze nie które były powciskane że nie szło nic zrobić. oczywiście tel. nie odebrałem i poszedł do poprawki. Za kilka dni dzwonią do mnie z salonu że tel do odebrania, ku mojemu zdziwieniu tel. został wymieniony na nowy. Tel. pracował bezawaryjnie przez ok. 4 miesiące, padł głośnik ( bo strasznie charczy ) i przy uzytkowaniu czasem ciemnieje obraz . Tel. wrócił niby wczoraj, już sie dziewczyna ucieszyła a tu zonk. Tel nie naprawiony i co gorsza traci gwarancje. Patrze a w karcie z naprawy pisze, uszkodzona płyta, przelutowane złącze karty pamięci ( ?? ) przez osoby trzecie, brak mozliwosci naprawy w ramach gwarancji ... normalnie mnie zamurowało... jakie złącze , jakie osoby trzecie?? Tel. nigdy nie był otwierany no bo po co jak jest na gwarancji. oczywiście tel. nie odebrałem bo to jest normalnie granda jakaś. zażyczyłem sobie innego serwisu i tel poszedł. Pytanie moje co mam zrobić w takiej sytuacji ??? bo to normalnie jakiś szwindel... wiem ze sagemy są awaryjne itp, ale to co oni chcą zrobić to poprostu wypchnąć model i jednego sagema mniej do serwisowania. Prosiłbym o jakieś rady ... dziekuję.
  • #2 3610826
    adamjur1
    Poziom 42  
    Posty: 7048
    Pomógł: 770
    Ocena: 998
    A jesteś pewny że po wymianie był fabrycznie nowy ? A moze inny mało używane ale po naprawie serwisowej...
    Pozdr.J.
  • #3 3610840
    blantozaur
    Poziom 24  
    Posty: 870
    Pomógł: 34
    Ocena: 27
    podobny miałem problem z520i orane 3 razu odmówiło serwisowania ....
    a telefon nowka salonik , po 2 razie podmienili mi baterię na używaną .
    śmiech w oczy normalnie , udałem się więc do kierownika placówki ze skargą a on jakoś zawsze tajemniczo znikał ;] Ja się poddałem naprawiałem samodzielnie ale myślę , że można zgłosić to na POLICJE
    lub do jakiejś instytucji ochrony praw klienta

    ORANGE <- oszuści i krętacze

    samemu to trudno coś zdziałać ! tylko czas pieniądze i nerwy tracimy !

    pozdro !
  • #4 3610921
    fraydi
    Poziom 16  
    Posty: 301
    Pomógł: 8
    Ocena: 38
    Ja najczęściej spotykam się ze zwrotami z serwisów z odmową naprawy w ramach gwarancji lub naprawą po której telefon chodzi kilka tygodni są:

    SONY ERICSSON i SAGEM.

    Najżyczliwsze dla klientów serwisy ma w moim odczuciu NOKIA.
  • #5 3610948
    tino2003
    Admin grupy GSM
    Posty: 23682
    Pomógł: 1971
    Ocena: 2080
    Jedyna droga to droga sądowa, a czy się opłaca to sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie.
    pozdr
  • #6 3611029
    rraaddoo
    Poziom 16  
    Posty: 248
    Pomógł: 7
    Ocena: 8
    mialem podobny problem z sagemem 6-2 , brak ladowania . niewlaściwa bateria , pojachalem osobiście do RR SREWIS po tygodniu odebralem NÓWKĘ sztukę wkarcie gwarancyjnej mialem wpisany nowy imei , powiedziano mi że nie naprawiają 6-2 tylko w większości przypadków wymieniają na nowe , i z tą sztuką nie mialem problemów

    pozdr.
  • #7 3611118
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5954
    Pomógł: 197
    Ocena: 740
    Coś mi się widzi że to nie wina Orange tylko serwisu Sagema... :(
  • #8 3611534
    dziubaspl
    Poziom 12  
    Posty: 75
    Pomógł: 4
    Ocena: 1
    to na pewno jest wina serwisu. Przyuczają jakiegoś mlodego do serwisowania i albo spieprzył tela albo pomylili phona co nie jest trudne, tymbardziej ze Sagemów moga miec do zrobienia 200 czy 300.Niem martw się. Oddałem 1,5 miesiąca temu CX65 na gwarancje i ani widu ani słychu o nim. Można pisać podanie o to że termin naprawy(2 tygodnie) minąl i żądać nowego telefonu ale jak mi powiedzial "pan"(w tym przypadku raczej użył bym synonimu dla tego kolesia- cieć) serwisant po 3,4 miesiącach odsyłają ci woją własnosć. Dobra rada:starac sie naprawiac gwarancyjne telefony na własną rękę...
  • #9 3611790
    overs
    Poziom 16  
    Posty: 253
    Pomógł: 1
    Ocena: 7
    zdaje mi sie jest to tel. serwisowany, bo jak wytlumaczyc fakt ze nie dostalem pudelka ani nowej karty gwarancyjnej. mnie osobiscie znajomy poradzil abym wystosowal pismo do RRR z zadaniem wydania nowki sztuki, opisujac sytuacje, i ze nie otrzymalem pudelka ani nowej karty gwarancyjnej i tym samym istnieje prawdopodobienstwo ze tel. nie jest nowy.
    ehhhhh kurde co robic... jesli faktycznie to glosnik to moze warto samemu, ale jesli karta pamieci nie bedzie chodzić ? ( dziewczynie kupilem na walentynki karte pam. ) i czyje ze jej nie uzyje... jak narazie dzieki
  • #10 3611912
    arba
    Poziom 14  
    Posty: 75
    Pomógł: 6
    Ocena: 17
    Koledzy ja zakupiłem w orange piękny telefonik BENG-SIEMENS L71 pochodził telko 2 tygodnie . Oddałem wiec do salonu w którym go zakupiłem . Po 2 tygodniach bez zapowiedzi przyszedłem po odbiór a tam nic nie wiadomo . Kazali mi pisać pismo z zapytaniem dlaczego telefon nie gotowy . Ja spytałem sie jakie pismo skoro w gwarancji nic o tym niema jedynie termin naprawy 2 tygodnie . Grzecznie powiedziałem że niemam pretensji do osób z salonu jedynie do serwisu bo to on ma obowiązek ustosunkować sie naprawy telefonu i ma na to 2 tygodnie i powiedziałem że daje im tydzień (to bardzo dużo czasu) . Po 3 dniach czekał już nowy telefonik z nową gwarancją 2 lata . Pozdrawiam .

    Dodano po 4 [minuty]:

    A co do sagemów mam takiego myx5-2 uważam go za rewelacyjny niejedno już przeszedł bateria trzyma bardzo długo mam go już 3 lata i nigdy nie zawiódł . POLECAM .
  • #11 3614121
    simplusik1
    Poziom 19  
    Posty: 429
    Pomógł: 20
    Ocena: 11
    overs, a może uprzejma pani w salonie orange dała Ci stary tel w nowej obudowie? one też potrafią kręcić. swego czasu taka pracownica orange przynosiła mi co tydzień nowy fonik do sprzedania.po czasie rozszyfrowałem ją - wciskała Starszym ludziom jakieś 3310, 3410, a oni podpisywali jej umowy na "nowości"
  • #12 3614729
    BUMIRO
    Poziom 18  
    Posty: 210
    Pomógł: 21
    Ocena: 10
    Cytat:
    zdaje mi sie jest to tel. serwisowany, bo jak wytlumaczyc fakt ze nie dostalem pudelka ani nowej karty gwarancyjnej

    Nie dawno miałem sam wymieniany telefon także nie otrzymałem pudełka tylko w karcie gwarancyjnej był wzmianka o wymianie terminala (chyba tak to nazywają) i nowym numerze. Starą otrzymałem baterie i obudowę.
    Telefon działa bez zarzutów i myślę że procedury są te same wiec raczej nie dostaniesz pudełka nowej karty. A telefon jest noki.
  • #13 3615148
    adelqaa
    Poziom 15  
    Posty: 126
    Pomógł: 8
    Ocena: 8
    RR serwis i wszysko jasne :)
  • #14 3616842
    leszekraczka
    Poziom 23  
    Posty: 780
    Pomógł: 4
    Ocena: 26
    Zgłoś sprawę na policję. Przygotuj się na korowody. Czy warto ? Mi się wydaje że warto, bo to zwykłe skur...syństwo.
  • #15 3618416
    syriuszblack
    Poziom 22  
    Posty: 718
    Pomógł: 29
    Ocena: 30
    Mi się udało kiedyś, jeszcze za czasów idei, odzyskać stary telefon uszkodzony i dostać jeszcze nówkę sztukę tylko dlatego, żeby zostać u nich. Miałem pretekst do rozwiązania umowy bez ponoszenia żadnych kar za niedotrzymanie warunków umowy z ich strony-nie wydali tel. zastępczego i naprawa dłużej niż 2tyg. Na następny dzień znalazły się oba aparaty i przeprosiny kierownika salonu.

    Może warto przeczytać umowę i załączniki?
  • #16 3618625
    sony5429
    Poziom 15  
    Posty: 172
    Pomógł: 6
    Ocena: 2
    simplusik1 napisał:
    overs, a może uprzejma pani w salonie orange dała Ci stary tel w nowej obudowie? one też potrafią kręcić. swego czasu taka pracownica orange przynosiła mi co tydzień nowy fonik do sprzedania.po czasie rozszyfrowałem ją - wciskała Starszym ludziom jakieś 3310, 3410, a oni podpisywali jej umowy na "nowości"

    a co to jakas nowosc ?
    moj byly wspolnik pracuje w orange (dawnie ideii) juz pare ladnych latek
    pomijajac fakt ze nawet lokalu nie maja w minimalnym standardzie metrazowym bo poszlo w lape to na porzadku dziennym jest podpisywanie umow (ktorych klienci de facto nie czytaja) na inne telefony ,uzywaanie telefonow wsrod znajomych i rodziny >pozniej te telefony sa sprzedawane
    jako "nowe"
    i to nie jest zadna zemsta na bylym wspolniku< takie sa fakty o ktorych
    wiekszosc z nas wie bardzo dobrze

    Pozdr

    SIMPLUSIK1 a o czym ja pisze ?? hehe
    przeciez napisalem o umowach ;) a Ty podales to na przykladzie
    zrobilismy to samo ale w inny sposob
  • #18 3619203
    simplusik1
    Poziom 19  
    Posty: 429
    Pomógł: 20
    Ocena: 11
    sony5429, chodziło mi o że przychodziła do salonu starsza pani, dostawała nokie 3310 w nowej obudowie, a "oficjalna" umowa podisana była na np. v3. pani ekspedientka z orange robiła na tym nie złą kasą, a i strasza pani byla zadowolona bo dostawala duzy i latwy w obsludze telefon.
  • #19 3619630
    Pschemek
    Poziom 23  
    Posty: 788
    Pomógł: 24
    Ocena: 14
    największe chamstwo orange to zerowanie bierzącego stanu konta jak nie załaduje sie konta w odpowiednim czasie
  • #20 3619675
    belzebuba
    Poziom 12  
    Posty: 105
    Ocena: 14
    Ja tez mialem przygody z serwisem orange podobnie jak autor tego tematu.
    Dalem mojego siemensa s55 na gwarancji bo mi klawisze odlatywaly i wibracje sie popsuly. Czekalem 3 tygodnie przyszedl telefon, klawisze wymienione,a wibracje nadal popsute, wiec nie odbieralem i znow poszedl na gwarancje i wrocil po 2 tygodniach i znow to samo, nic nie zrobione. Wzialem sie wkurzylem i odebralem ten telefon bo na ten zastepczy nie moglem patrzec, wzialem go sam rozkrecilem, przeciscilem wszystko, zlozylem i wibracje zadzialaly.
    Potwierdzam rowniez ze serwis Orange jest do dupy.

    a teraz mam pytanie z innej beczki, a mianowicie jesli kupie telefon uzywany na gwarancji (z allegro), oczywiscie z simlockiem na siec orange, to czy gdy mi sie popsuje to moge isc zaniesc do najblizszego salonu orange w moim miesice, czy musze go wysylac tam gdzie on zostal zakupiony przez pierwszego wlasciciela ?
  • #21 3619774
    piochuxl
    Poziom 20  
    Posty: 523
    Pomógł: 14
    Ocena: 19
    Cytat:
    Mi się udało kiedyś, jeszcze za czasów idei, odzyskać stary telefon uszkodzony i dostać jeszcze nówkę sztukę tylko dlatego, żeby zostać u nich. Miałem pretekst do rozwiązania umowy bez ponoszenia żadnych kar za niedotrzymanie warunków umowy z ich strony-nie wydali tel. zastępczego i naprawa dłużej niż 2tyg. Na następny dzień znalazły się oba aparaty i przeprosiny kierownika salonu.

    Może warto przeczytać umowę i załączniki?

    Właśnie warto czytać umowę...... NIKT CI NIE GWARANTUJE SPRAWNOśCI TELA. Nie możesz zerwać umowy bo serwis zawiódł. Nie pisz bzdur wyssanych z palca. A salon w razie problemów może zwrócić ci gotówkę za telefon , aktywacja czyli numer jest osobną sprawą. Przyjdź do mnie kupić tela to literka po literce wyjaśnię ci co podpisałeś. Acha salon nie ma obowiązku przyjąć telefonu do serwisu to ich dobra wola, w gwarancji pisze gdzie się oddaje telefon!
  • #22 3619930
    janek1815
    Poziom 38  
    Posty: 4513
    Pomógł: 372
    Ocena: 1056
    najprosciej zaniesc od razu do serwisu np nokia ma doskonale rozwinieta siec.
  • #23 3620343
    Marcinek750
    Użytkownik obserwowany
    Posty: 203
    Ocena: 4
    A mozesz powiedziec co ma orange do serwisu sagema? To oddzielna firma wiec nie pisz ze orange jest chamskie
  • #24 3620527
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #25 3620585
    Yca
    Poziom 20  
    Posty: 541
    Pomógł: 9
    Ocena: 28
    heh jak tak czytam ten post to przypominaja mi sie moje przygody z serwsem plusa (ale tez RR) i moim nowitkim i na topie jak na tamte czasy siemensem s40. Historia daokladnie taka sama jak opisana wyzej, moj w sumie byl w serwisie 7 razy przy czym w trzech przypadkach usterki nie stwierdzono. Najpierw padl calkowicie (prawdopodobnie dlatego ze mial zle zdjetego simloka- tamte modele tak mialy) no i poszedl i wstawili nowy terminal (plyta glowna tak jest opisywana przez nich). Tyle co go wzialem niemilosiernie sie wieszal wiec oddalem i taka byla zaglerka miedzy mna a nimi, a to wymienili zlacze akcesorii a to poprawili niekontakty a efektu i tak nie bylo widac. No i dodam ze w gwarancji bylo ze po 3 naprawach i dalszej niesprawnosci nalezy mi sie nowy aparat (bateria juz nie) A wymiany softu sie nie licza jako naprawa. Pech chcial ze wymiana plyty to tez nie naprawa wiec na plus bylo ze od tego czasu mi gwarancje liczyli a na minus ze mialem 3 wpisy w karcie gw i nadal nie moglem dostac nowego bo pierwszy wpis sie nie liczyl. Po ostatnim stwierdzeniu przez RR ze nie ma usterki przyszedl ze zle zlozona klawiatura i jak go wtedy odeslali to juz dostalem nowy( nadal ze stara bateria :) i ... go szybciutko sprzedalem jako nowy nie zdejmujac nawet smoka zeby juz nie miec z nim nic wiecej wspolnego :D A teraz mam w serwisie plusa k300 i zobaczymy co z tego wyjdzie. Poszedl na joy i klawiature.
    A i ktos pisal ze salony nie musza tel przyjac na GW, to nie jest prawda. Zawsze jest autoryzowany salon albo jak w plusie BOK ktorych obowiazkiem jest przyjac telefon do naprawy.
    Ale RR mial tez gest dla mnie-Jak mi peirwszy raz terminal wymienili to tak naprawde wymienili go z cala obudowa wiec mialem stara baterie i stara pokrywke od baterii, wie c przy okazji nastepnej naprawy wyslalem im rownolegle maila z sugestiami co dokladnie sie wiesza i przy okazji dodalem ze stara klapka ma troche inny odcien niz reszta fona(roznica byla naprawde minimalna ale chodzilo mi glownie o to ze byla porysowan :) ) no i klapke tez mi wymienili wtedy na nowa :D
  • #26 3621219
    Marcinek750
    Użytkownik obserwowany
    Posty: 203
    Ocena: 4
    jak wam nie pasuje to na rynku jest jescze era plus itp. nie widze przeszkod zmiencie na inna siec po co narzekac ??

    Dodano po 2 [minuty]:

    ja na przyklad wiele razy spoznilem sie z zaplata za abonament nigdy mi nie zablokowali nawet zadnych odsetek czy cos w tym stylu a jak na poczcie zapodziala sie koperta z rachunkiem to nie patrzac czyja to wina dali mi w ramach przeprosin 40 minut darmowych gdzie lepiej dbaja o klienta?
  • #28 3623224
    Zenek
    Poziom 30  
    Posty: 1598
    Pomógł: 96
    Ocena: 134
    Ale jest pewne "ale" - to operator jest sprzedawcą, a przepisy regulują obowiązki sprzedawcy wynikające z gwarancji, rękojmi, niezgodności towaru z umową itd, itp.... A na chłopski rozum, co klienta mogą obchodzić kłopoty operatora z serwisem- niech zmienią firmę serwisującą lub wycofają telefony, na których serwisowanie nie mają dobrej umowy, z oferty.
  • #29 3623333
    contel
    Poziom 14  
    Posty: 122
    Pomógł: 2
    Niedawno klient przyniósł mi telefon SE K300 odebrany z naprawy Orange że mu odmówili naprawy z powodu zalania.Rozbieram telefon( brakowało juz na wstępie dwoch śrubek)ale plomba była,wchodze do srodka a tam próba naprawy jak by to kowal naprawiał.Aż mnie to ździwiło ze ktoś próbowł to naprawić jak były ewidentne ślady zawilgocenia przy gniedździe ładowania.W takim wypadku serwis zawsze odmawiał naprawy.Również to był serwis RR.Wygląda jak by sklep orange miał jakiegoś swojego partacza,bo klientowi proponowali odpłatną naprawe
  • #30 3623388
    zeezoo
    Poziom 26  
    Posty: 984
    Pomógł: 77
    Ocena: 19
    Ta, do nas też kiedyś przynieśli k300 z Orange, który wrócił z naprawy z usterką "mechaniczne uszkodzenie płyty głównej"...

    Z tego co udało mi się określić uszkodzenia dokonał serwis, bo klientką była starsza Pani, która na pewno sama nie rozebrałaby telefonu...

    Telefon w środku wyglądał jakby przejechał go walec... Taśma od LCD porozrywana, brak ekranów, widać było jakby ktoś próbował go grzać etc... Ogólnie brud, syf i robota "amatora"... Pewnie ktoś się uczył na nim "naprawiać" telefony

    "Autoryzowane pseudo-serwisy" ostatnio okrutnie przesadzają... Firmy dają im kasę "za sztukę", a Ci i tak piszą, że tel po zalaniu albo mechaniczne uszkodzony procesor, bo nie chce im się robić, a najlepszym tekstem, który wymyślili był "pęknięty klej" w X660 ;)

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemów z reklamacją telefonu Sagem myX6-2 zakupionego w sieci Orange oraz jakości usług serwisu RRR. Użytkownik opisuje wielokrotne awarie telefonu, nieudane naprawy, brak profesjonalizmu serwisu (np. niedokładne składanie obudowy, brak wymiany wadliwych podzespołów, wymiana oprogramowania bez skutku) oraz wątpliwości co do faktycznej wymiany telefonu na nowy egzemplarz. Wiele osób potwierdza podobne doświadczenia z serwisami autoryzowanymi, wskazując na niską jakość napraw, odmowy realizacji gwarancji, a także problemy z komunikacją i obsługą klienta w salonach operatorów. Poruszono kwestie praw konsumenta, w tym możliwość zgłoszenia sprawy do rzecznika praw konsumenta, federacji konsumentów lub na policję, jednak podkreślono, że walka z serwisem jest trudna i często nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Wskazano, że operator (Orange) jest sprzedawcą i odpowiada za towar, ale serwis jest niezależną firmą, co komplikuje proces reklamacji. Zalecane jest dokładne czytanie umów gwarancyjnych, ewentualne składanie pism reklamacyjnych do serwisu lub producenta oraz rozważenie wymiany towaru na podstawie niezgodności z umową. W dyskusji pojawiły się także opinie o innych markach i modelach telefonów, jakości serwisów oraz praktykach stosowanych przez operatorów i serwisy.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA