Witam!
Na wstępie zaznaczam, że elektronik ze mnie żaden
więc moje pytanie może być głupie
Otóż robię sobie lampkę rowerową na 12V o dość dużej mocy (20 lub 35w), ale chcę dać w niej również jakieś mniej prądożerne źródło światła, a raczej lampkę pozycyjną, gdyby to akumulator mi się rozładował...
Lampka miałaby być na diodach na napięcie 3V, które planowałem połączyć w szereg po 4 sztuki, by zasilać bezpośrednio napięciem 12V... I tu mam pytanie, gdyż spotykam się z zupełnie rozbieżnymi opiniami:
Jedni twierdzą, ze takie rozwiązanie się sprawdzi, bo skoro diody są na 3V i łącze je po 4, to wyjdzie mi 12V...
Inni zaś z miejsca twierdzą, że takie coś nie dość, że popali mi diody, to jeszcze może doprowadzić do zwarcia, gdyż dioda LED rządzi się podobnymi prawami, jak zwykła dioda (?) i, że spadek napięcia zależy od temperatury itd, więc bez rezystora to mi pewnie diodki stopi...
No więc mam do Was, elektroników pytanie jak to jest naprawdę i jak to bezpiecznie popodłączać, dodam tylko, że zależy mi wtedy na możliwie małym poborze prądu (bo akumulator będzie na granicy rozładowania
Jeszcze jedno - Jaki opór mają typowe, malutkie woltomierze analogowe? Czy jest to wartość tak duża, że nieomalże pomijalna, czy też woltomierz będzie w stanie rozładować mi akumulator, gdyby był podłączony do niego na stałe?
Michał.
P.S.
Na wstępie zaznaczam, że elektronik ze mnie żaden
Otóż robię sobie lampkę rowerową na 12V o dość dużej mocy (20 lub 35w), ale chcę dać w niej również jakieś mniej prądożerne źródło światła, a raczej lampkę pozycyjną, gdyby to akumulator mi się rozładował...
Lampka miałaby być na diodach na napięcie 3V, które planowałem połączyć w szereg po 4 sztuki, by zasilać bezpośrednio napięciem 12V... I tu mam pytanie, gdyż spotykam się z zupełnie rozbieżnymi opiniami:
Jedni twierdzą, ze takie rozwiązanie się sprawdzi, bo skoro diody są na 3V i łącze je po 4, to wyjdzie mi 12V...
Inni zaś z miejsca twierdzą, że takie coś nie dość, że popali mi diody, to jeszcze może doprowadzić do zwarcia, gdyż dioda LED rządzi się podobnymi prawami, jak zwykła dioda (?) i, że spadek napięcia zależy od temperatury itd, więc bez rezystora to mi pewnie diodki stopi...
No więc mam do Was, elektroników pytanie jak to jest naprawdę i jak to bezpiecznie popodłączać, dodam tylko, że zależy mi wtedy na możliwie małym poborze prądu (bo akumulator będzie na granicy rozładowania
Jeszcze jedno - Jaki opór mają typowe, malutkie woltomierze analogowe? Czy jest to wartość tak duża, że nieomalże pomijalna, czy też woltomierz będzie w stanie rozładować mi akumulator, gdyby był podłączony do niego na stałe?
Michał.
P.S.
Quote:Mam nadzieje, że moim pytane niczego nie zaniżamnie zaniżaj poziomu elektroda.pl