Witam,
elektronikiem nie jestem - bardziej mechanika - ale pytanie dla obeznanych pewnie banalne - dla mnie temat ciężki
Dobra, do rzeczy.
Mam motocykl, z którego chcę zrobić "choinkę". Jako że u nas niestety fajnych częścii bajerów jak na lekarstwo postanowiłem że będe sam kombinował - i wykombinowałem.
Z tyłu pod kuframi chcę dorobic listwę z pozycyjnymi (później stopy) na zasadzie połączenia szeregowego 4 lampek rowerowych po dkażdym z 2 kufrów.
Tu moje pytanie.
Jak to mądrze połączyć, żeby działało i sie nie spaliło ?
Z tego co się orintuję jeśli mam lampkę 3V a instalację 12 V to muszę połączyć 4 lampki szeregowo czyli +___ [+ -] [+ -] [+ -] [+ -]____-
i wtedy mam na każdej po 3V a w sumie biorą 12 tak ?
Tylko problem wygląda tak, że wczoraj akurat łączyłem w ten sposób lampki 6V każda. Połączyłem obie szeregowo i obie szag trafił (w sumie tak naprzemiennie, raz jedna raz 2gą). No dobra, alternator daje około 14V więc dostały po 7 (może 6,5), ale wątpie aby aby taka minimalna różnica była przyczyną przepalenia. A może ?
Ktoś się orientuje jak to połączyć, żeby działało i się nie paliło ?
Jakieś zabezpieczenie możn dać ?
Pozdrawiam.
elektronikiem nie jestem - bardziej mechanika - ale pytanie dla obeznanych pewnie banalne - dla mnie temat ciężki
Dobra, do rzeczy.
Mam motocykl, z którego chcę zrobić "choinkę". Jako że u nas niestety fajnych częścii bajerów jak na lekarstwo postanowiłem że będe sam kombinował - i wykombinowałem.
Z tyłu pod kuframi chcę dorobic listwę z pozycyjnymi (później stopy) na zasadzie połączenia szeregowego 4 lampek rowerowych po dkażdym z 2 kufrów.
Tu moje pytanie.
Jak to mądrze połączyć, żeby działało i sie nie spaliło ?
Z tego co się orintuję jeśli mam lampkę 3V a instalację 12 V to muszę połączyć 4 lampki szeregowo czyli +___ [+ -] [+ -] [+ -] [+ -]____-
i wtedy mam na każdej po 3V a w sumie biorą 12 tak ?
Tylko problem wygląda tak, że wczoraj akurat łączyłem w ten sposób lampki 6V każda. Połączyłem obie szeregowo i obie szag trafił (w sumie tak naprzemiennie, raz jedna raz 2gą). No dobra, alternator daje około 14V więc dostały po 7 (może 6,5), ale wątpie aby aby taka minimalna różnica była przyczyną przepalenia. A może ?
Ktoś się orientuje jak to połączyć, żeby działało i się nie paliło ?
Jakieś zabezpieczenie możn dać ?
Pozdrawiam.