Witam wszystkich forumowiczów.
Posiadam amplituner i zmieniarke cd sony, którą kupiłem w usa, a w polsce kupiłem autotransformator do obnizenia napiecia na 120v. Problem polega na tym, że po kilkunastu godz. pracy to trafo zaczeło brzęczeć, fakt nie za głośno, ale zawsze to słychać w nocy. dziś mierzyłem napięcia po stronie wtórnej tegoż trafa i mam tam aż 145v!!! Nie myśle żebym przeciążył to trafo, bo jak podaje producent ma ono 400va, a ja potrzebuje 200. Nie jestem w sumie pewien co do tego producenta bo troche ten toroid wygląda jak by ktoś go na kolanach nawijał. Teraz dylemat czy czekać aż to wyleci w powietrze, czy przewijać pierwotne uzwojenie w amplitunerze. A może nic nie grzebać? Co o tym sądzicie?
Posiadam amplituner i zmieniarke cd sony, którą kupiłem w usa, a w polsce kupiłem autotransformator do obnizenia napiecia na 120v. Problem polega na tym, że po kilkunastu godz. pracy to trafo zaczeło brzęczeć, fakt nie za głośno, ale zawsze to słychać w nocy. dziś mierzyłem napięcia po stronie wtórnej tegoż trafa i mam tam aż 145v!!! Nie myśle żebym przeciążył to trafo, bo jak podaje producent ma ono 400va, a ja potrzebuje 200. Nie jestem w sumie pewien co do tego producenta bo troche ten toroid wygląda jak by ktoś go na kolanach nawijał. Teraz dylemat czy czekać aż to wyleci w powietrze, czy przewijać pierwotne uzwojenie w amplitunerze. A może nic nie grzebać? Co o tym sądzicie?