Witam,
tak też spodziewałem się, przecież innego sposobu tu nie ma. Wielkiego zakresu regulacji napięcia wyjściowego - międzyprzewodowego - to nie otrzymasz.
Wartość (skuteczna) tego napięcia wyjściowego, pomiędzy przewodami, zmieniać będzie się od wartości napięcia równego wartości napięcia pomiędzy węzłami trójkąta (suwaki w położeniu przy węźle) do połowy wartości tego napięcia (suwaki w połowie położenia pomiędzy węzłami) i ponownie będzie rosnąć do wartości napięcia pomiędzy węzłami (suwaki przy przeciwległych węzłach).
Natomiast przyrost przesunięcia fazowego w zakresie pełnej regulacji będzie równy (±) 1/3 kąta pełnego, czyli 120° kątowych -> 2•Π/3.
Narysuj sobie wykres wskazowy i popatrz; zaciski wyjściowe "leżą" na bokach trójkąta równobocznego i przemieszczają (we wszystkich trzech fazach jednocześnie i równo) po odpowiednim sobie boku się od jednego węzła do przeciwległego.
Wartość napięcia wyjściowego każdej z faz to różnica potencjałów pomiędzy odpowiednią parą węzłów.
Czy taki zakres regulacji wartości skutecznej napięcia międzyprzewodowego Tobie wystarczy?
Pozdrawiam
P.S. Ten "as w rękawie..." to wniosek, praktyczna propozycja, którą powinieneś zauważyć sam...
Mam na sprzedaż:
20.09.2007
2SK1940