Witam!
Sprawność takiego zasilacza jest ok 60%, więc trafo musi mieć 2*24/0,6=80VA.
Napięcie przed stabilizatorem przy pełnym obciążeniu musi być 24+0,7+0,7+jeszcze 2-3V, czyli 28,4 ... 29V. Pod pełnym obciążeniem na elektrolicie na wejściu jest tylko 1,1 (a nie 1,41) Uwtórnego, więc U zmienne na wtórnym musi być 29V+2V (spadek napięcia na 2 diodach w mostku) dzielone przez 1,1=28V AC. Takie napięcie musi być dla najgorszych warunków, czyli wtedy, kiedy w sieci jest 230V-15%. W takim razie nominalne napięcie na wtórnym jest 28/0,85=33V.
Elektrolit po prostowniku musi być na napięcie 33*1,41=47V, a uwzględniając wahania napięcia w sieci do +10% - 51,7V, najbliższe nominalne jest 63V. Pojemność się dobiera 2000uF/1A, czyli u Ciebie to będzie 4700uF/63V.
Teraz, jak widać, założona na poczatku moc jest troche za duża, można dać wiecej, niż 33V*2A=66W, przyjmujemy 70VA.
Korzystniejsze by było zastosowanie tranzystorów komplementarnych lub darlingtona na wyjściu.
Jako źródło napięcia odniesienia Zenerka powinna być o małym współczynniku temperaturowym, np. 2 sztuki 5V6 połączone szeregowo, dodatkowo zablokowane do masy jakimś kondensatorem, np. 10uF.
Dlaczego nie chcesz dać typowego 7824? ewentualnie ze "wspomaganiem" dodatkowym tranzystorem PNP?
Sprawność 2% to oczywiście pomyłka?