Witam.
Dziś dorwałem lampę błyskową od aparatu, jakąś starą rosyjską ( pisze na niej tłumacząc na polski sef -3m) ma kabel pod 220. jeszcze jakiś kabelek jednożyłowy z końcówką. Ma szyne do aparatu tak jak wszystkie lampy (chodzi o mocowanie) i tam są blaszki tak że pewnie jak się robi zdjęcie to idzie impuls do lampy. U doły jest przycisk (niemylić z włącznikiem) tyle że się przyciska ale niezaskakuje (takie było założenie) Na też żarówce, czy żarniku (nie wtemacie za bardzo jestem) jest jakby w jednym miejscu takie ciemniejsze, plama jakby przepalone znaczy to coś? Spalona jest. W środku jest kondensator, jakieś jeszcze części. jak to sprawdzić czy działa i jak na stroboskop przerobić?
pozdrawiam.
Dodano po 41 [minuty]:
Możliwe, że źle opisałem mój problem ale w sumie niewiem sam jak to opisać a foto niemam jak zamieścić. Prosiłbym pisać co i jak to dopisze.
Dziś dorwałem lampę błyskową od aparatu, jakąś starą rosyjską ( pisze na niej tłumacząc na polski sef -3m) ma kabel pod 220. jeszcze jakiś kabelek jednożyłowy z końcówką. Ma szyne do aparatu tak jak wszystkie lampy (chodzi o mocowanie) i tam są blaszki tak że pewnie jak się robi zdjęcie to idzie impuls do lampy. U doły jest przycisk (niemylić z włącznikiem) tyle że się przyciska ale niezaskakuje (takie było założenie) Na też żarówce, czy żarniku (nie wtemacie za bardzo jestem) jest jakby w jednym miejscu takie ciemniejsze, plama jakby przepalone znaczy to coś? Spalona jest. W środku jest kondensator, jakieś jeszcze części. jak to sprawdzić czy działa i jak na stroboskop przerobić?
pozdrawiam.
Dodano po 41 [minuty]:
Możliwe, że źle opisałem mój problem ale w sumie niewiem sam jak to opisać a foto niemam jak zamieścić. Prosiłbym pisać co i jak to dopisze.