Witam.
Tak jak w tytule, jestem serwisantem Nashuateca/Ricoha, więc mogę się zrewanżować w ten sam sposób za pomoc z Minoltą.
Pracowałem w Polsce jako serwisant przez ok. 2,5 roku, serwisowaliśmy robiliśmy rózne marki, ale Minoltę bardzo rzadko. Obecnie pracuję 2 lata w Anglii i serwisuję tylko pokrewne Ricoha. Wpadła mi ostatnio w ręce Minolta EP 2030 z bardzo małym przebiegiem - 30k i w idealnym stanie. Mam z nią jednak dziwny kłopot.
Pierwsza kaseta jest uniwersalna, druga opisana jako A4 (nie wiem czy to ma jakieś znaczenie). Z drugiej kasety wszystko śmiga bez problemu, za to z pierwszej cały czas zacina. Jeśli próbuję zrobić jedną kopię, to pobiera z szuflady, dochodzi do połowy i następnie zapala się diodka podajnika ręcznego na pulpicie, ale pobiera znowu z szuflady (mimo, że powinna zrobić tylko jedną kopię) i zaraz się zacina (druga kartka zostaje na registracji, a pierwsza w piecu lub czasami pierwsza wychodzi, druga staje na pasach transportu, a trzecia przed registracją). Jeśli wybiorę 4 kopie, to rolki zaczynają się chyba cały czas obracać, bo pobiera jedną kartkę za drugą i się oczywiście zacina.
Nic z tego nie rozumię. Próbowałem już włożyć inny papier (A4R lub A3), myślałem, że może wyświetla poprawnie, ale ma jakieś inne ustawienie papieru w menu, ale było to samo. Wymontowałem calutki układ poboru papieru, czyściłem i zamieniałem sprzęgła miejscami, a nawet miałem cały ten układ z innej kopiary i było to samo (zauważyłem, że ta druga ma ten sam problem i to chyba z obu kaset, ale nie miałem czasu jej dokładnie potestować). Czyściłem sprzęgła te rozbieralne, w dużej białem zębatce; podejrzewałem nawet sprzęgło elektromagnetyczne, które puszcza w ruch tą białą zębatkę, ale w życiu takiego nie wymieniałem, wydaje mi się, że w nim nie ma co się zepsuć. Zgłupiałem już zupełnie. Nie mam serwisówki do Minolty, może to jakieś głupie ustawienie? Ma ktoś pomysła?
Pozdrawiam
Benek
Tak jak w tytule, jestem serwisantem Nashuateca/Ricoha, więc mogę się zrewanżować w ten sam sposób za pomoc z Minoltą.
Pracowałem w Polsce jako serwisant przez ok. 2,5 roku, serwisowaliśmy robiliśmy rózne marki, ale Minoltę bardzo rzadko. Obecnie pracuję 2 lata w Anglii i serwisuję tylko pokrewne Ricoha. Wpadła mi ostatnio w ręce Minolta EP 2030 z bardzo małym przebiegiem - 30k i w idealnym stanie. Mam z nią jednak dziwny kłopot.
Pierwsza kaseta jest uniwersalna, druga opisana jako A4 (nie wiem czy to ma jakieś znaczenie). Z drugiej kasety wszystko śmiga bez problemu, za to z pierwszej cały czas zacina. Jeśli próbuję zrobić jedną kopię, to pobiera z szuflady, dochodzi do połowy i następnie zapala się diodka podajnika ręcznego na pulpicie, ale pobiera znowu z szuflady (mimo, że powinna zrobić tylko jedną kopię) i zaraz się zacina (druga kartka zostaje na registracji, a pierwsza w piecu lub czasami pierwsza wychodzi, druga staje na pasach transportu, a trzecia przed registracją). Jeśli wybiorę 4 kopie, to rolki zaczynają się chyba cały czas obracać, bo pobiera jedną kartkę za drugą i się oczywiście zacina.
Nic z tego nie rozumię. Próbowałem już włożyć inny papier (A4R lub A3), myślałem, że może wyświetla poprawnie, ale ma jakieś inne ustawienie papieru w menu, ale było to samo. Wymontowałem calutki układ poboru papieru, czyściłem i zamieniałem sprzęgła miejscami, a nawet miałem cały ten układ z innej kopiary i było to samo (zauważyłem, że ta druga ma ten sam problem i to chyba z obu kaset, ale nie miałem czasu jej dokładnie potestować). Czyściłem sprzęgła te rozbieralne, w dużej białem zębatce; podejrzewałem nawet sprzęgło elektromagnetyczne, które puszcza w ruch tą białą zębatkę, ale w życiu takiego nie wymieniałem, wydaje mi się, że w nim nie ma co się zepsuć. Zgłupiałem już zupełnie. Nie mam serwisówki do Minolty, może to jakieś głupie ustawienie? Ma ktoś pomysła?
Pozdrawiam
Benek
Moderowany przez kosmita:Zmieniłem temat
Wpis dokonany w dniu: 202007-03-28 o godzinie: 09:59