Witam.Jak w temacie.Ostatnio dostałem sporo zasilaczy,cześć z nich wywaliłem-przegrzane,skoki napięć itp. Zostało mi kilka sztuk,i jeden , bardzo łądny
i fajnie trzyma napięcia - wszystko praktycznie z skokami góra o 0,05 V na lini 12 a na innych w ogóle nie skacze.
Po włączeniu syczy w nim cewka...nie wiem która ale coś syczy. W przypadku większego obciążenia syczy głośniej,a po ok 4 min pracy,gdy elementy są już troche ciepłe,syczenie ustaje. JEst to wada zaiłki (czyli wymiana) czy poprostu trzeba zalać cewki lakierem i po sprawie?Pytam dlatego że czytając posty spotkałem sięz różnymi opiniami-jedni piszą-wywalić,inni zalać,inni że to wina przegrzania itp.
Po włączeniu syczy w nim cewka...nie wiem która ale coś syczy. W przypadku większego obciążenia syczy głośniej,a po ok 4 min pracy,gdy elementy są już troche ciepłe,syczenie ustaje. JEst to wada zaiłki (czyli wymiana) czy poprostu trzeba zalać cewki lakierem i po sprawie?Pytam dlatego że czytając posty spotkałem sięz różnymi opiniami-jedni piszą-wywalić,inni zalać,inni że to wina przegrzania itp.