Transduktory były dobrze opisane w książce sprzed ok. 40 lat: "Wzmacniacze magnetyczne w automatyce napędowej".
Fizycznie jest to zespół 2 sterowanych dławików o połączonych przeciw - szeregowo uzwojeniach roboczych i 1 obejmującym je wspólnym uzwojeniu sterującym, w którym płynie prąd stały magnesujący rdzenie dławików. Wzrost prądu sterujacego powoduje stopniowe nasycanie rdzeni i spadek indukcyjnosci uzwojeń roboczych.
Istnieją wersje ze sprzężeniem zwrotnym, gdzie zwiększajacy się prąd w uzwojeniach roboczych jest transformowany do obwodu pomocniczego, który po wyprostowaniu "wspomaga" magnesujace działanie pradu sterujacego.
Rdzenie transduktorów nie musza miec prostokatnej pętli histerezy, natomiast cenna jest wąska pętla, która zapewnia mniejsze straty. Do transduktorów małej mocy (do pojedyńczych watów) stosowane były blachy z permalloyu (stop żelaza z niklem), często w postaci zwijanej taśmy, a transduktory większej mocy budowane były na typowych blachach transformatorowych.
Możliwa jest budowa transduktora na pojedynczym rdzeniu typu E, wówczas uzwojenie sterujace jest na środkowej kulumnie, a uzwojenia robocze na bocznych (lub odwrotnie).
Wzmocnienie 1-stopniowego wzmacniacza magnetycznego zbudowanego na transduktorze bez sprzężenia zwrotnego jest rzędu 10 W/W, ze sprzężeniem zwrotnym może byc kilkadziesiąt W/W.