Dostałem od sąsiada do naprawy całkiem martwego ferdka 1018.Poczytałem
na forum o uszkodzeniach i pomyślałem że na pewno zasilacz więc rozkręciłem ,obejrzałem , znalazłem napuchnięte dwa kondensatory,jeden 470uF z gałęzi 7V oraz 1000uF z wyjścia 3,3V.Szubka wymiana na nowe,do tego doszedł PC 817 i zasilacz ruszył od kopa.Radość była za wczesna,bowiem okazało się że diody nie świecą ,tunek nie reaguje na pilota,i widać ciemność.Prawdę mówiąc zasilacz inny niż zwykle bo bez oznaczenia, zastosowano scalone stabilizatory na 12 i 5V.Dodam jeszcze że po kilku minutach pracy tunera procesor ,pamięć oraz inne elementy na płycie są dość ciepłe jak przy normalnym użytkowaniu.Nie wiem co dalej z tym zrobić a nie chciałbym szukać na pieszo,więc jeśli ktoś z was miał taki zgryz i sobie poradził to proszę o pomoc.
na forum o uszkodzeniach i pomyślałem że na pewno zasilacz więc rozkręciłem ,obejrzałem , znalazłem napuchnięte dwa kondensatory,jeden 470uF z gałęzi 7V oraz 1000uF z wyjścia 3,3V.Szubka wymiana na nowe,do tego doszedł PC 817 i zasilacz ruszył od kopa.Radość była za wczesna,bowiem okazało się że diody nie świecą ,tunek nie reaguje na pilota,i widać ciemność.Prawdę mówiąc zasilacz inny niż zwykle bo bez oznaczenia, zastosowano scalone stabilizatory na 12 i 5V.Dodam jeszcze że po kilku minutach pracy tunera procesor ,pamięć oraz inne elementy na płycie są dość ciepłe jak przy normalnym użytkowaniu.Nie wiem co dalej z tym zrobić a nie chciałbym szukać na pieszo,więc jeśli ktoś z was miał taki zgryz i sobie poradził to proszę o pomoc.