Witam.
Nie dawno padla mi moja nokia 3100 z zdjetym simlockiem jakies 9-10 miechow temu. Ale dopiero teraz padla. Pierwszym objawem bylo to, ze klawisz "5" zaczął cienko chodzic, znaczy musiałem go mocno wcisnąć, zeby zareagował. Potem zaczeły się zwisy telefonu, restartowanie, i tak dalej. W zimnie, przykladowo na dworzu w ogole nie dzialal, restartowal sie ciagle. w domu, przykladowo po napisaniu paru wyrazow takze sie wieszal, restartowal. Jak tak przewertowalem forum, to to idzie naprawic. A idzie to zrobic jakos "domowym" sposobem? Po zatem teraz telefon w ogole mi sie juz nie wlacza, zawiesza sie, i wylacza. Nie upadl mi, nie rzucalem nim. Gwoli scislosci.
Dzieki z gory za pomoc.
Nie dawno padla mi moja nokia 3100 z zdjetym simlockiem jakies 9-10 miechow temu. Ale dopiero teraz padla. Pierwszym objawem bylo to, ze klawisz "5" zaczął cienko chodzic, znaczy musiałem go mocno wcisnąć, zeby zareagował. Potem zaczeły się zwisy telefonu, restartowanie, i tak dalej. W zimnie, przykladowo na dworzu w ogole nie dzialal, restartowal sie ciagle. w domu, przykladowo po napisaniu paru wyrazow takze sie wieszal, restartowal. Jak tak przewertowalem forum, to to idzie naprawic. A idzie to zrobic jakos "domowym" sposobem? Po zatem teraz telefon w ogole mi sie juz nie wlacza, zawiesza sie, i wylacza. Nie upadl mi, nie rzucalem nim. Gwoli scislosci.
Dzieki z gory za pomoc.