Podłącze sie do tematu. Dostałem do naprawy mikrofalę przywiezioną z Austrii, objaw jest taki, że pali bezpiecznik ale nie ten w środku tylko bezpiecznik obwodu gniazd. Jeszcze jej u siebie nie podłączałem do sieci, zacząłem od posprawdzania poszczególnych elementów. Po podłączeniu multimetru do wtyczki zasilania wartośc ~500kOhm ze wzgledu na obecność opornika 500 kOhm równolegle do zasilania za bezpiecznikiem. Sprawdziłem również kondensator i diodę na WN - sprawne, sprawdziłem też magnetron - nie ma przebicia do obudowy a pomiędzy wyprowadzeniami opór poniżej 1 Ohma. Jedynym złym objawem jaki znalazłem jest zabrudzona obudowa wewnątrz falowodu (a w zasadzie jakby wypalona albo zardzewiała) i antenka magnetronu - jest w niej dziurka na dole oprócz tej na środku, która wygląda na zrobioną fabrycznie oraz barak płytki (mikowej?) wewnątrz pomiędzy falowodem a wnętrzem mikrofalki. Stąd moje pytanie - co może powodować przepalanie w/w bezpiecznika i czy tak wyglądający magnetron jest uszkodzony. Z góry dzięki za wszelka pomoc.