Każdy kondensator eliminuje składową stała. Pojemność ma wpływ na przenoszenie składowej zmiennej. Im większa pojemność tym niższe częstotliwości zostaną przeniesione.
To nie jest takie jednoznaczne. Zależy np od impedancji wyjścia. Jeśli chodzi ci o jakiś przedwzmacniacz, czy karte dźwiękową proponuje jakiś bipolarny (np wima MKS2) od 4,7uF w zwyż.
Kondensatory bipolarne nie mają biegunowości więc źle się ich wpiąć nie da. Do tego możesz użyć bipolarny elektrolityczny , albo jak chcesz taniej to dwa zwykłe spolaryzowane. Lutujesz je razem plus z minusem, plus z minusem. Weź dwa 100mF to otrzymaż z tego jeden bipolarny 50uF. Myśle, że załatwi sprawe.
To i tak będzie rzędu nF/duża oporność WE wzmacniacza wstępnego przy paru kHz/ -więc po temacie.
Problem pojawi się przy eliminacji zakłóceń od sieci 50Hz.
✨ Kondensator całkowicie eliminuje składową stałą sygnału niezależnie od pojemności, która natomiast wpływa na przenoszenie składowej zmiennej, zwłaszcza na dolnej granicy częstotliwości. W przypadku sygnału o częstotliwościach od 30 Hz do kilku kHz, np. z fotodiody w czujniku światłowodowym, zaleca się stosowanie kondensatorów bipolarnych, takich jak MKS2 o pojemności od 4,7 µF wzwyż. Kondensatory bipolarne nie mają biegunowości, co ułatwia ich montaż, a alternatywnie można połączyć dwa kondensatory elektrolityczne spolaryzowane przeciwnie, tworząc kondensator bipolarny. Wartość kondensatora dobiera się także w zależności od impedancji wyjścia i charakterystyki wzmacniacza operacyjnego, na którego wejściu filtr ma być zastosowany. Przy eliminacji zakłóceń sieci 50 Hz problem jest bardziej złożony i wymaga dodatkowych rozważań. Elektrolityczne kondensatory podłączone odwrotnie mogą przepuszczać składową stałą, co jest niepożądane. Wygenerowane przez model językowy.