Kolego „falowniki.com”
Ja też cieszę się z dyskusji, w końcu po to jest forum

, może troszkę odbiegliśmy od zasadniczego tematu wątku, ale chyba nam to wybaczą...
1. Zasugerowała mnie zbieżność nicka i strony www źródeł informacji do których się odwołujesz – stąd wnioskowałem jakieś powiązanie, a moim zdaniem nie należy do dobrego tonu podawanie jako źródła informacji na poparcie swoich tez swoich własnych tekstów - takie podejście z gruntu jest nieobiektywne - Trudno dyskutować z poglądem: Tak jest, bo ja tak sądzę...

– Jeśli jednak nie ma takiego powiązania to cofam to co napisałem o Twoim nicku itd i przepraszam.
A dalej:
We wcześniejszym poście sugerujesz, że wymagania dyrektywy EMV zabraniają czy też odradzają montaż falowników w szafach niemetalowych - Chyba się z tym zgodzisz?
Cytat: pomijam fakt że przemienników nie powinno się montować w szafach z tworzywa (dyrektywa EMV)
Sposób podania informacji:
Cytat: odsyłam do literatury, dyrekyw i norm ...
link do rysunków prawidłowej instalacji przemiennika:
...
link do spisu norm EMV:
...
może sugerować iż zawartość linków to wyciąg z wspomnianych na wstępie źródeł - chyba się zgodzisz?
Sformułowanie:
Cytat: link do rysunków prawidłowej instalacji przemiennika:
nie mówi nic o tym, że jest to
jeden z wielu możliwych przypadków,tu konkretnie zalecany dla
konkretnego urządzenia i dla tego ten sposób jest prawidłowy - dla innych nie musi, choć może. Nie znalazłem w tym wątku informacji jakiego typu jest rozważany falownik - w związku z tym informacje tu przez Ciebie podawane raczej nie odnoszą się do konkretnego przypadku naszego kolegi zadającego pytanie na forum (choć mogą) – ja w tym celu odsyłam kolegę do DTR-ki.
Dla poparcia tezy na możliwość innego montażu podałem przykład z właśnie ATV31 poniżej - można go wieszać na ścianie, bo producent przebadał taką konfigurację i oznakował wyrób znakiem CE, za co wziął pełną odpowiedzialność - nie sądzę żeby w "ciemno".
To, że Ty nie wieszasz falowników na ścianie znaczy tylko tyle, że Ty nie spotkałeś się z taką koniecznością – taki montaż to częsty przypadek w przemyśle energetycznym - zwłaszcza w krajach skandynawskich - choć w Polsce też spotkałem takie rozwiązania.
Nie rozpatruję zagadnień EMC i zaleceń w DTR w kategorii cudów. Dokładnie napisałem, że montaż wymaga spełnienia innych warunków aby był zgodny z wymaganiami EMC - choć nie rozwijałem tego tematu aby oszczędzić miejsca.
Cytat: ...zapewniającą zgodność EMC po spełnieniu wszelkich wymogów instrukcji instalacji. Aby tak się stało takie falowniki muszą być doposażone w odpowiednie dławiki zapewniające 360° styk ekranu kabli i takie tam inne, które szczegółowo są opisane w instrukcji.
Jeśli producent zbadał pewną konfigurację, to abym mógł napisać na urządzeniu CE muszę w 100% wykonać jego zalecenia – chyba że zrobię inaczej i przeprowadzę badania a ich wyniki pozwolą na to „inaczej” - ale raczej nie stać mnie na takie fanaberie.
Nigdzie nie napisałem, że naścienny znaczy na ścianie w przypadku ABB, ale skoro wywołujesz wilka z lasu to:
Cytat: Before installation
The ACS350 may be installed on the wall or in a cabinet. Check the enclosure
requirements for the need to use the NEMA 1 option in wall installations (see chapter
Technical data).
http://library.abb.com/global/scot/scot201.nsf/veritydisplay/a1cbe05dab64cf68c12571fc00431ef6/$File/EN_ACS350_UM_C_with_Error_Notice_A.pdf strona 24.
2.Nie widzę powodu dla którego pralka czy lodówka miała by być gorsza – w pralkach coraz częściej są wbudowywane falowniki, sterowniki mikroprocesorowe, w lodówkach również takie sterowniki bywają często – to wszystko przecież są źródła zakłóceń jak również potencjalne elementy zakłócane.
Cytat: W dyrektywie „EMC” definicja zakresu jej stosowania jest bardzo ogólna, gdyż odnosi się do wszelkiego „sprzętu, który może wywoływać zaburzenia elektromagnetyczne lub zaburzenia takie mogą mieć wpływ na jego działanie” (Art. 2, ust. 1), czyli do wszystkich urządzeń przetwarzających energię elektryczną z elementami i podzespołami elektrycznymi i/lub elektronicznymi.
cytując za źródłem przez Ciebie podanym, czyli:
Cytat: http://www.automatykaonline.pl/poradnik/normy.php?id=13
Zgadzam się, że normy trzeba poznawać i uczyć się, wykorzystywać tam zawarte informacje też – ale nie można tego robić automatycznie – każdy przypadek należy traktować osobno i porównywać warunki konkretnej sytuacji z warunkami w zaleceniach – nie zawsze da się to robić „z marszu”.
3.Czy ja gdzieś szafuję znakiem CE? Nie opisuję dowolności oznakowania CE, tylko radzę koledze, aby w trakcie rozwiązywania problemu chłodzenia szafy nie powoływał się na „dyrektywę”, po to żeby nie zabrnął w ślepą uliczkę. To co napisałem
Cytat: chcesz oznakować znakiem CE
- nie oznacza że dopuszczam dowolność w jego stosowaniu - choć być może tak zabrzmiało, użyłem zwrotu kolokwialnego aby nie zaciemniać tematu i nie rozwijać wątku... ale się nie udało... „uderz w stół a nożyce same się odezwą - moje teksty przynajmniej na początku należało rozważać w kontekście wątku w którym się znajdują - ale po Twojej ripoście kontekst się poważnie zmienił.
Oznakowanie CE nie jest sprawą prostą i nie nie można do niego podchodzić jak do znaków typu „pasta polecana przez Dziwne Towarzystwo Stomatologiczne”, które każdy sobie może nanieść na swój wyrób i już – bez względu na to czy trzeba, czy nie, czy ma na to jakieś dokumenty itd. Oznakowanie CE nie może być nanoszone bez powodu i konieczności. To ważna deklaracja, jak sam napisałeś i wiąże się z odpowiedzialnością. Swoją drogą – wyrób nie musi, lecz może być zgodny z normami zharmonizowanymi, a nie „harmonizującymi”, a
musi być zgodny z zasadniczymi wymogami odpowiednich dyrektyw, którym podlega – jeśli podlega. Sposób uzyskania zgodności z zasadniczymi wymogami pozostawiono producentom po to, aby nie ograniczać rozwoju wyrobów (prawo zawsze opóźnia się w stosunku do techniki). Są oczywiście specjalne przypadki kiedy jest inaczej, ale to dłuższy temat...
Tu gdzie napisałem (a podjąłem dyskusję z "falowniki.com" i rozwinąłem temat wychodząc poza ramy falowników, a wypływając na szerokie wody EMC):
Cytat: i chodzi tylko o EMC to problemu nie ma
odnoszę się do przypadku, gdy jest to np. urządzenie typu: reduktor napięcia 24/12V, albo sterownik silnika krokowego zasilany napięciem 12V – podlega tylko EMC, ale pod warunkiem, że wprowadzisz je na rynek - jeśli robisz to na potrzeby własnej firmy (własnej – w sensie tej w której pracujesz – choćby w niej było zatrudnionych 2000 ludzi) to już niekoniecznie. Jeśli urządzenie podlega też innym dyrektywom, to oczywiście wszystkie wymagania wszystkich dyrektyw odnoszące się do tego wyrobu, że tak to ujmę „sumują się” i trzeba je spełnić wszystkie aby móc wyrób oznakować CE.
Konieczność oznakowania urządzenia znakiem CE we własnej firmie wynika z przepisów o ochronie pracowników i ich bezpieczeństwie – jeśli masz pracowników – masz problem, bo twoje urządzenia muszą spełniać wymogi bezpieczeństwa, które odwołują się do dyrektyw: MD i LVD (ale wg moich wiadomości jest tu dziura jeśli chodzi o EMC – samo EMC nie jest uważane za zagrożenie dla pracowników – choć ja się z tym nie zgadzam) i stąd obowiązku stosowania urządzeń oznakowanych CE, a jeśli już musisz mieć urządzenie oznakowane CE to automatycznie (jeśli podlega) musi być zgodne z EMC.
Pozostaje jeszcze inny przypadek: gdy urządzenie jest tylko elementem pewnego urządzenia, znów jest inaczej – elementy składowe pewnej całości, o ile nie są elementami swobodnie dostępnymi w handlu (typowymi w pewnym sensie) nie muszą być oddzielnie oznakowane CE.
Cytat: Wyłączenia dotyczą również elementów, które nie są powszechnie dostępne na rynku (wytwarzane wyłącznie na zamówienie określonego odbiorcy)
znów cytat z wcześniejszego źródła przez Ciebie przytoczonego.
To na wprowadzającym na rynek cały, gotowy i kompletny wyrób ciąży taki obowiązek.
Na koniec:
Nigdzie nie sugeruję że Ty czegoś nie wiesz, nie podważam Twoich kompetencji, nie ujmuję Ci umiejętności ani wiedzy – zauważ też, że taka forma dyskusji jak forum zawsze jest obarczona problemem małej ilości miejsca i w związku z tym skrótów myślowych, co
zawsze prowadzi do nieścisłości i o ile ograniczamy się do korygowania lub polemiki z wypocinami kolegów to wszystko OK – ale wycieczki do kompetencji innych na podstawie dyskusji w zupełnie innej sprawie uważam za trochę niestosowne – dyskusja merytoryczna, spór nawet to są cele takiego forum – jak sądzę
Nie chciałem robić tego ogromnego wykładu i zastosowałem pewne skróty myślowe, a i tak od wodelejstwa nie udało mi się uciec – za co przepraszam
A pomyśleć, że wszystko zaczęło się od problemu chłodzenia szafy...