Witam.
Problem dotyczy chłodziarko-zamrażarki Mastercook LTB145, zabudowanej w meblach kuchennych.
Opis problemu:
- kilka miesięcy (ok. 3) temu zaczął osadzać się lód na tylnej ścianie, w górnej jej części (taki włek z lodu), który regularnie (mechanicznie) usuwałem
- z dnia na dzień pogarszało się chłodzenie, aż w końcu lodówka przestała chłodzić (temp. na pólkach była ok. +14 st C, w zamrażarniku ok. -13 st C)
Zaprosiłem serwisanta, który orzekł
iż najprawdopodobniej jest nieszczelność układu i może napełnić gazem + dodać jakiegoś specyfiku uszczelniającego, ale nic nie gwarantuje. Alternatywa, to wymiana lodówki.
Zgodziłem się na taką doraźną wymianę gazu. Lodówka zaczęła chłodzić - temperatura na tylnej ścianie komory chłodziarki (teraz zmierzyłem tam, po przeczytaniu kilku postów
wynosi ok. -6,7 st C.
Problem w tym, że lodówka wogóle się nie wyłącza, a na tylnej ścianie osadziła się cieńka warstwa lodu (tym razem na całości ścianki).
Jeżeli wyłączę lodówkę ręcznie, to po ok. 5-10 minutach włączy się ponownie i cały czas chodzi.
Pytanie:
Czy próbować "coś" dalej naprawiać, czy też dać sobie spokój, poczekać aż nie przestanie chłodzić i kupić nową (bo pewnie prędzej czy później klęknie agregat od ciągłej pracy, albo ujdzie gaz, jeżeli nadal jest nieszczelność).
Pozdrawiam
Problem dotyczy chłodziarko-zamrażarki Mastercook LTB145, zabudowanej w meblach kuchennych.
Opis problemu:
- kilka miesięcy (ok. 3) temu zaczął osadzać się lód na tylnej ścianie, w górnej jej części (taki włek z lodu), który regularnie (mechanicznie) usuwałem
- z dnia na dzień pogarszało się chłodzenie, aż w końcu lodówka przestała chłodzić (temp. na pólkach była ok. +14 st C, w zamrażarniku ok. -13 st C)
Zaprosiłem serwisanta, który orzekł
Zgodziłem się na taką doraźną wymianę gazu. Lodówka zaczęła chłodzić - temperatura na tylnej ścianie komory chłodziarki (teraz zmierzyłem tam, po przeczytaniu kilku postów
Problem w tym, że lodówka wogóle się nie wyłącza, a na tylnej ścianie osadziła się cieńka warstwa lodu (tym razem na całości ścianki).
Jeżeli wyłączę lodówkę ręcznie, to po ok. 5-10 minutach włączy się ponownie i cały czas chodzi.
Pytanie:
Czy próbować "coś" dalej naprawiać, czy też dać sobie spokój, poczekać aż nie przestanie chłodzić i kupić nową (bo pewnie prędzej czy później klęknie agregat od ciągłej pracy, albo ujdzie gaz, jeżeli nadal jest nieszczelność).
Pozdrawiam