Ok-Dzisiaj po długich poszukiwaniach, przeczytaniu wielu postów udało mi się ustalić co jest grane i jestem tegoż pewien niemal na 100%.
Mianowicie przyczyna musi tkwić na 100% w jakimś elemencie na płycie głównej-prawdopodobnie scieżce która musi być pęknięta.
Otóż po rozebraniu połowy kompa zauważyłem że jeśli podłożę cokolwiek bardzo cienkiego w przestrzeń pomiędzy płyta główną, a mocowanie na śrubke-znajdującą się po prawej-górnej stronie od procesora to komputer się włącza bez problemu.
Podłożyłem tam cieniutką podkładkę.
Teraz pozostaje jeszcze tylko jeden problem-kiedy ruszę mocniej matrycą-odchylając ją to komp wraca do swojego poprzedniego stanu. Jest to oczywiście spowodowane, zostało również przeze mnie sprawdzone że kiedy odchylamy matryce w kierunku otwierania jej płyta główna się delikatnie wygina w miejscu mocowania prawego zawiasa.
Niektórzy pisali również że problemem może być gniazdo gdzie wkładamy zasilacz.
Ma ono taki sam wpływ na dany element jak otwieranie matrycy.
Tzn płyta główna się lekko wygina co powoduje najprawdopodobniej przerwę w którymś jej miejscu (na której ścieżce lub jakimś innym elemencie)
W tej chwili mój komputer działa 100% dopóki nie ruszę matrycą. Niestety ja osobiście nie jestem w stanie stwierdzić na jakim elemecie lub w którym miejscu na sciezce powstaje mikroskopijna przerwa.
Jednak na 100% jest to po prawej-górnej stronie patrząc od procesora. Teraz jeszcze jedna rzecz-od kiedy mój komp się popsuł przestał również pracować wentylator.
Wentylator wyjąłem i przeciściłem i był tak brudny, zawalony kurzem, i włosami...
Od kilku tygodni temp procka mojego CPU dochodziła nieraz do 60C, a w stanie spoczynku nie schodziła poniżej 54C.
Teraz po wyczyszczeniu temp w spoczynku to 44C, a w porywach nie przekracza 47C.
Wielka różnica. Uważam że moja diagnoza jest w 100% trafna.
Teraz tylko pytanie który z elementów jest feralny. Jestem pewien ze wystarczy przelutowanie danej ścieżki i sytuacja wróci do normy. Pozdrawiam i oczekuje dalszego ciągu.
Załączam fotki z naprawy: na zdjęciach między innymi pokazuje śrubokrętem w którym miejscu trzeba podważyć lub docisnąć aby komputer chodził.
Na dwóch zdjęciach 6 i 7 widać że podłożyłem podkładkę (ciężko to widać ponieważ jest ona w kolorze również złotym ale na jednym zdjęciu wystaje w bok).
Widać również ile brudu się nazbierało-niesamowite.
Mam nadzieje ze mój opis pomoże komuś a również komuś uda się rozwiązać do końca trapiący nas problem.
Jeszcze jedna rzecz-uważam że w opisanym przeze mnie przypadku wymiana płyty głównej pomoże w 100%
Pozdrawiam Tomasz-Łódź tenco(_at_)wp.pl




