Problemem jest system alarmowy w moim Cinquecento 700, ktore kupilem niedawno. Alarm to Cheetah AEB czy jakos tak
bo poprzedni wlasciciel zainwestowal i wyposarzył cienkiego w takie "cudo"
Wiec tak. Sprawdzilem prawie caly system i w 90% dziala
Tzn dziala zazbrajainie i rozbrajanie z pilota, dzialaja czujniki ruchu, dziala czujnik wstrząsowy, mrugaja kierunkowskazy(awaryjne), ale jedyne co nei dziala to syrena. Wzialem ja do domu w domu na zasilaczu podpialem tak: czerwony do +12V, czarny do masy, a sygnałowy - brazowy do +12V i zaczela wyć strasznie glosno
znaczy chyba dziala. Wiec chcialem przeprowadzic probe w samochodzie. Podpialem tak jak powinna byc podpieta. + do +, masa do masy, a sygnałowy do sygnałowego w centralce i tu moje zdziwienie - alarm wylaczony a syrenka tak po cichu pierdzi i chrapie, ale cicho, gdy zazbrajam alarm to na chwile cichnie i znow to samo - ale nie wydaje dzwieku ze sie alarm wlacza, podobnie jak rozbrajam, jak zasymuluje wlamanie, tzn ze awaryjne mrugaja ze niby alarm ma wyć to znow ustaje to chrapanie w syrence ale nie wyje, ale gdy odepne zasielanie od niej to zaczyna wyć jak szalona.
Bardzo rposze o odpowiedz na moje pytania. Z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam.
Jesli ten temat mial byc w usterkach samochodowych to prosze o przeniesienie go tam
Pisze tutaj bo mam nadzieje,ze tutaj sa spece od alarmow 
Bardzo rposze o odpowiedz na moje pytania. Z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam.
Jesli ten temat mial byc w usterkach samochodowych to prosze o przeniesienie go tam