Witam.
Ostatnio wymieniłem chłodzenie aktywne (radiator z wentylatorem) na chłodzenie pasywne (sam inny radiator) ponieważ wkurzały mnie już te hałasy wentylatorów z obudowy. Chłodzenie wymieniłem jednocześnie na chipsecie KT266A płyty głównej Soltek i karty graficznej Nvidia GeForce2 MX 400. Kupiłem 2 niebieskie Zalmany. Stare radiatory dało się zdjąć bez problemu, następnie wyczyściłem szmatką nasączoną spirytusem starą pastę, nałożyłem nową pastę rozcierając ją po chipsecie palcem przez woreczek foliowy. Wydaje mi się że na chipset płyty głównej dałem więcej niż na grafikę.
Podejrzewam że mogłem dać za mało pasty na grafikę ponieważ komputer zawiesza się czasami - nie działa klawiatura ani mysz. Temperatura radiatora na karcie graficznej to ok. 50 stopni zmierzona kabelkiem podłaczonym do czujnika płyty głównej.
Gdzieś czytałem że za grubo pasty to źle i wystarczy aby chipset był pokryty "lekką mgiełką".
Prawdę powiedziawszy to nie mierzyłem temp. na KT266. Może to właśnie jednak wina chipsetu a nie grafiki? Może na grafice właśnie grubość pasty jest odpowiednia a na chipsecie płyty za gruba?
Co o tym sądzicie?
Oops, chyba dałem nie do tego działu. Jak tak to proszę moderatora o przeniesienie do odpowiedniego.
Ostatnio wymieniłem chłodzenie aktywne (radiator z wentylatorem) na chłodzenie pasywne (sam inny radiator) ponieważ wkurzały mnie już te hałasy wentylatorów z obudowy. Chłodzenie wymieniłem jednocześnie na chipsecie KT266A płyty głównej Soltek i karty graficznej Nvidia GeForce2 MX 400. Kupiłem 2 niebieskie Zalmany. Stare radiatory dało się zdjąć bez problemu, następnie wyczyściłem szmatką nasączoną spirytusem starą pastę, nałożyłem nową pastę rozcierając ją po chipsecie palcem przez woreczek foliowy. Wydaje mi się że na chipset płyty głównej dałem więcej niż na grafikę.
Podejrzewam że mogłem dać za mało pasty na grafikę ponieważ komputer zawiesza się czasami - nie działa klawiatura ani mysz. Temperatura radiatora na karcie graficznej to ok. 50 stopni zmierzona kabelkiem podłaczonym do czujnika płyty głównej.
Gdzieś czytałem że za grubo pasty to źle i wystarczy aby chipset był pokryty "lekką mgiełką".
Prawdę powiedziawszy to nie mierzyłem temp. na KT266. Może to właśnie jednak wina chipsetu a nie grafiki? Może na grafice właśnie grubość pasty jest odpowiednia a na chipsecie płyty za gruba?
Co o tym sądzicie?
Oops, chyba dałem nie do tego działu. Jak tak to proszę moderatora o przeniesienie do odpowiedniego.