Witam, skusiłem sie na wymiane silnika w moim dziadku, passat 93,benzyna 1,8 zagazowany, hm,przed wymiana nie działo sie nic co zaraz opisze,na wymienionym silniku, na postoju z uruchomionym silnikiem, wiatrak się włącza przy wskazaniach około 90 stopni, nic sie nie dzieje pozatym,może silnik pracować cały dzień i ok, włącza wiatrak i wyłącza, jest extra, ale dzisiaj podczas jazdy w cztery osoby ta temperatura wzrasta prawie do 100 stopni i nawet ciut ponad, pozatym podczas jazdy ta temperatura jest cały czas utrzymywana na tym poziomie a jak sie zdarzy lekko pod górke to sie podnośi jeszcze bardziej i zamrugała kontrolka od oleju,oczywiście od razu wyłączyłem zapłon, kurcze,o co kaman?, układ odpowietrzony, prześwit w chłodnicy jest, wiatrak się włącza, fakt, nie ustawiałem zapłonu pod gaz jeszcze, ale wydaje mi sie, ze to nie moze byc powodem tego zachowania,chyba, co mam zrobić z tym fantem ?? z góry dzięki za sugestie, pozdrawiam