Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Akumulatory żelowe a formowanie (elektr. wózek inwalidzki)

dgolf 04 Sep 2007 21:40 7987 4
  • #1
    dgolf
    Level 15  
    Witam. Pracuję z osobami niepełnosprawnymi. Niektóre z nich mają wózki elektryczne wyposażone w akumulatory żelowe 2x12V połączone szeregowo. Moje pytanie:
    Czy nowe akumulatory żelowe wymagają formowania (3 rozładowania do czerwonych diod na wskaźniku) czy nie ma takiej konieczności. Czytałem artykuły, że żelówki nie lubią głębokiego rozładowania, bo to skraca ich żywotność. Starsze wózki (również z żelowymi aku staram się ładować, tak mniej więcej przy połowie wyładowania.
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • #2
    Jerzy Węglorz
    Level 39  
    Witam!
    Pojęcie "formatowanie" odnosi się do dysków w komputerach, a nie akumulatorów. Akumulatory się "formuje", jest to proces jednorazowy i ma zastosowanie do nieco starszych konstrukcji, tzw. akumulatorów "mokrych", czyli z płynnym elektrolitem.
    Akumulatory żelowe opuszczają zakład w którym były wyprodukowane już w stanie uformowanym, ale dłuższe leżenie w magazynie może spowodować, że na skutek samorozładowania nie bedą dysponowały pełną energią, dlatego przed pierwszym użyciem dobrze jest je naładować, używając ładowarki z ograniczeniem napięcia takim, by na akumulatorze nie pojawilo się więcej, niż 14,4V na akumulatorze 12-voltowym. Przekraczanie tego napiecia powoduje gazowanie, utratę elektrolitu i zniszczenie akumulatora.
    Rozładowanie nie powinno być głebsze, niż do ok. 1,7V/ogniwo, czyli do ok. 10V, ale dotyczy to tylko rozładowań prądami znacznie większymi, niż "10-godzinne", co dla pojemności 15Ah wynosi 1,5A. Szczególy są zwykle podawane przez producenta, można ich też zażądać od sprzedawcy (każdy produkt techniczny powinien być zaopatrzony w instrukcję!).
    Na Elektrodzie jest mnóstwo informacji o akumulatorach i sposobach ich ładowania, warto poczytać ...
  • #3
    dgolf
    Level 15  
    Dzięki z odpowiedź. Czyli nie ma konieczności formowania.

    Wózki są zaopatrzone w specjalne ładowarki, które same przerywają proces ładowania i wskazują, że akumulator jest naładowany. W instrukcji ładowarki podana jest informacja, żeby wózek ładować po każdym użyciu (przejażdżce), natomiast w instrukcji wózka sugerują ładowanie, kiedy palą się ostatnie czerwone diody wskaźnika akumulatora. Pisałem maila do sprzedawcy, żeby się określili w tej kwestii ale nie otrzymałem odpowiedzi.

    Wnioskuję, więc, że najbezpieczniej będzie zaczynać proces ładowania przy ok. 50% poziomu naładowania aku.
  • #4
    Jerzy Węglorz
    Level 39  
    Z danych literaturowych wynika, że im głębsze rozładowania, tym krótsza żywotność akumulatora, co sugeruje, że najlepiej ładować akumulatory po każdym użyciu.
  • #5
    _jta_
    Electronics specialist
    Może najlepiej byłoby - o ile jest wskaźnik naładowania, i nie sprawi to kłopotu - zapisywać stan akumulatora
    przed każdym ładowaniem (jeśli jest np. wskaźnik na diodach taki, że numer świecącej diody zależy od napięcia
    akumulatora, to zapisywać ten numer), i może datę; i od czasu do czasu zajrzeć do tych zapisów.

    Jeśli akumulator był bardzo mało używany przez długi czas, albo było wiele ładowań zaczynających się od stanu
    prawie pełnego naładowania, to pozwolić raz na dość duże wyładowanie tego akumulatora - bez tego elektrody
    ulegają pasywacji, w rezultacie której akumulator ma mniejszą pojemność, i większą oporność wewnętrzną.
    Nie powinno to jednak być ani za często, ani bardziej, niż zaleca producent akumulatorów.
    Zwykle intensywnie eksploatowany akumulator zwiększa swoją pojemność przez pewien okres (potem ona
    maleje na skutek zużycia), natomiast mało używany zmniejsza. Ten wzrost łączy się ze zużywaniem, spadek
    z pogorszeniem użyteczności - mam wrażenie, że najlepiej byłoby trzymać się jakiegoś "złotego środka".