Witam.
Do niedawna byłem szczęśliwym posiadaczem w/w pralki. Niestety tydzień temu zaczął wariowac programator (podczas prania kręcił się w kółko) a potem zauważyłem, że spod pralki wydobywa się woda (dodatkowo podczas wirowania był ogromny hałas). Po rozkręceniu pralki postawiłem diagnozę - trzeba wymienić uszczelniacze i łożyska. Po wymianie (trochę sie namęczyłem ale jakoś poszło) spotkało mnie niemałe rozczarowanie. Po włączeniu pralki po kliku chwilach "namysłu", nabraniu wody, silnik od razu startuje z grubej rury tak jakby chciał od razu wirować (bez wzgledu jaki to program. Sprawdziłem wszystkie połaczenia i wszystko jest ok (przy rozkręcaniu robiłem zdjęcia aparatem cyfrowym). Nie wiem może zepsułem silnik? Gdyż przed włożeniem rozkręciłem go żeby przyjrzeć się górnemu łożysku, gdyż na nie kapała ściekająca z bębna woda. Po stwierdzeniu, że łożysko jeszcze się nadaje oraz faktu, że i tak nie zdejmę łozyska gdyż średnica koła pasowego jest większa od średnicy sworznia na którym łożysko się znajduje złożyłem silnik spowrotem do kupy i tyle. Proszę o pomoc. Cała łazienka zawalona praniem i nie wiem czy kupować nową czy naprawiać. Wolę zasięgnąć rady prawdziwych fachowców niż od razu oddawać do serwisu, gdyż tam nigdy nie wiadomo.
Do niedawna byłem szczęśliwym posiadaczem w/w pralki. Niestety tydzień temu zaczął wariowac programator (podczas prania kręcił się w kółko) a potem zauważyłem, że spod pralki wydobywa się woda (dodatkowo podczas wirowania był ogromny hałas). Po rozkręceniu pralki postawiłem diagnozę - trzeba wymienić uszczelniacze i łożyska. Po wymianie (trochę sie namęczyłem ale jakoś poszło) spotkało mnie niemałe rozczarowanie. Po włączeniu pralki po kliku chwilach "namysłu", nabraniu wody, silnik od razu startuje z grubej rury tak jakby chciał od razu wirować (bez wzgledu jaki to program. Sprawdziłem wszystkie połaczenia i wszystko jest ok (przy rozkręcaniu robiłem zdjęcia aparatem cyfrowym). Nie wiem może zepsułem silnik? Gdyż przed włożeniem rozkręciłem go żeby przyjrzeć się górnemu łożysku, gdyż na nie kapała ściekająca z bębna woda. Po stwierdzeniu, że łożysko jeszcze się nadaje oraz faktu, że i tak nie zdejmę łozyska gdyż średnica koła pasowego jest większa od średnicy sworznia na którym łożysko się znajduje złożyłem silnik spowrotem do kupy i tyle. Proszę o pomoc. Cała łazienka zawalona praniem i nie wiem czy kupować nową czy naprawiać. Wolę zasięgnąć rady prawdziwych fachowców niż od razu oddawać do serwisu, gdyż tam nigdy nie wiadomo.