WItam, mam zgryza bo nie wiem jak sobie wytlumaczyc takie zjawisko. Mam trzy komputery w sieci, podlaczam je do huba i switcha (chcialem zrobic maly test wiec niech mi nikt nie pisze ze to bez sensu polaczenie) wedlug nastepujacego schematu (podalem dlugosci kabli, kable sa ok bo w innych konfiguracjach sieci dzialaja bec problemow):
Komp1
|
|
2m
|
HUB--- 20m----Komp2
|
1m
|
Switch---6m---Komp3
Zjawisko polega na tym ze:
Komp1 widzi (pinguje) komp2 i komp3
Komp2 widzi TYLKO komp1
Komp3 widzi TYLKO komp1
Nie rozumiem dlaczego komp2 i komp3 nie widza sie wzajemnie - czy tak ma byc czy cos jest do chrzanu? A i dodam ze sieciowka w Komp3 nie dziala z tym HUBEM wiec dlatego podpialem go przez switcha. Jak wszystkie trzy sa podpiete do switcha to smiga az milo.
Co jest grane?
Komp1
|
|
2m
|
HUB--- 20m----Komp2
|
1m
|
Switch---6m---Komp3
Zjawisko polega na tym ze:
Komp1 widzi (pinguje) komp2 i komp3
Komp2 widzi TYLKO komp1
Komp3 widzi TYLKO komp1
Nie rozumiem dlaczego komp2 i komp3 nie widza sie wzajemnie - czy tak ma byc czy cos jest do chrzanu? A i dodam ze sieciowka w Komp3 nie dziala z tym HUBEM wiec dlatego podpialem go przez switcha. Jak wszystkie trzy sa podpiete do switcha to smiga az milo.
Co jest grane?