Pioneer grał świetnie do wczoraj .Podczas jazdy nagle zaczął zniekrztałcać głos( im głośniej tym bardziej).Końcówka to pal007a i tak się nagrzewała po kilku sekundach że nie można było dotknąć radiatora -nawet bez obciążenia.Wymieniłem więc końcówkę na tda 7560 lecz usterka nie ustąpiła a nawet jest chyba gorzej bo doszły jakieś dziwne świsty.W radiu wszystkie funkcje działają normalnie ,wyjścia audio przez wzmacniacz też ok.Co może buć jeszcze nia tak.dzięki za podpowiedzi.