slij na ten z elki.
BTW. zeby nie powielac ciagle w kolko tego samego pozwole sobie zacytowac slowa Tremolo:
"Stare systemy doboru głośników do wzmacniacza odznaczały się prostym prawem, aby moc wzmacniacza była równa połowie mocy kolumn.
Jest to w obecnych czasach trochę nieprawdziwe i często nie zaspokaja to żarloczności prądowej danych przetworników i nie pozwala osiągnąć maksimum, które obarczone jest nierzadko normą oznaczająca, że glosnik wytrzymuje daną moc w tescie trwającym przez 100godzin bez przerwy.
Po drugie zbyt słaby wzmacniacz odkrecony na maksa o małej mocy w porównaniu do kolumn przesterowuje się dzięki czemu moga zniszczyć się głosniki wysokotonowe danego zestawu mimo, iz moc głosnikow będzie o wiele większa niż moc przesterowanych wyjść wzmacniacza.
moc wzmacniacza określac się powinno przy minimalnej zawartości zniekształceń powiedzmy 0,5%, podczas, gdy moc wyliczona dla 10% znieksztalceń może byc większa nawet 2razy.
Z innej strony nie zawsze do kolumn 100Watowych potrzeba wzmacniacza 100W, niekiedy starczy nam w zupełności 30 i 40W stosowane rozsądnie. Mimo iż między 30W a 100W jest 70W roznicy to gwoli akustycznego podejścia to tylko jakieś 5dB rożnicy. Taka sama rożnica między 3 a 10W jeśli chodzi o głośność. "
Wiele podobnych opinni jest wyrazone w poscie:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic440413.html