Przyczyną może być zjawisko, które wiele lat temu w elektryce nazywano
"pływający styk", czyli jakieś niestabilne połączenie na wtykach
spowodowane warunkami środowiskowymi. Wtedy to gnębiło serwis RTV,
ale w komputerach też miałem do czynienia. Jeżeli masz możliwość i czas
na grzebanie w maszynie, to porozłączaj wszystkie wtyki zasilania
i sygnałowe. Przedmuchaj je. Sprawdź, czy zasilacz działa obciążony tylko
płytą główną (lepiej byłoby sprawdzić sam zasilaczj - jeżeli masz ATX,
to trzeba zewrzeć odpowiednie styki wtyku głównego - niestety nie mam
notatek w miejscu, gdzie piszę ten post i nie mogę napisać, które to styki).
Potem kolejno dołączaj urządzenia - najpierw kartę video, FDD, HDD itd.
W ten sposób może wykryjesz ten składnik komputera, który działa
wadliwie lub po prostu odświeżysz mechanicznie połączenia wtykowe.
Niestety nie mogę obiecać, że opisana procedura coś pomoże. Ja stosuję
ją, bo takiego sposobu nauczono mnie na szkoleniu serwisowym w epoce
XT/AT na początku lat 90, ale do dzisiaj w niektórych przypadkach bywa
skuteczna