W związku z powtarzającymi się tematami typu "z wzmacniacza poszedł dym, co robić" chciałbym podać kilka wskazówek ułatwiających mniej doświadczonym Kolegom podjęcie naprawy.
Artykuł dotyczy głównie wzmacniaczy polskiej konstrukcji, z uwagi na powszechność i podobieństwo układowe. Wszelkie uwagi i uzupełnienia będą mile widziane.
1. Po awarii lub mając do czynienia z nieznanym egzemplarzem należy przed włączeniem do sieci zmierzyć rezystancję między wyjściem a masą.
Prawidłowa wartość pomierzona tanim miernikiem to ok. 600 Ω.
2. Wartość "∞" świadczy o prawdopodobnym przepaleniu bezpiecznika na
wyjściu. Następnym krokiem jest weryfikacja tej hipotezy, oraz oględziny końcówki mocy pod kątem przepaleń.
Należy zwrócić uwagę na rezystory emiterowe (ceramiczne lub drutowe),
oraz polaryzujące zasilanie tranzystorów sterujących.
3. Jeżeli po włączeniu do sieci na wyjściu stwierdzamy obecność połowy
zasilania (prawidłowo 0±100 mV) przy silnym grzaniu się rezystorów
emiterowych świadczy to o uszkodzeniu tranzystorów stopnia mocy.
Jeżeli napięcie stałe na wyjściu jest, a rezystory nie nagrzewają się,
szukamy usterki w okolicach wzmacniacza różnicowego oraz źródła
prądowego. Częstą usterką jest uszkodzenie tranzystorów wzmacniacza
różnicowego. Zamiennie dobre są BC556 lub podobne.
4. W przypadku wymiany tranzystorów mocy wskazane jest wymienić je
wszystkie. Jako zamienniki wstawiamy 2N6488-2N6491
lub BD911-BD912.
5. Przy uruchamianiu pożądane jest użycie zasilacza z limitem prądu.
6. Pomiary i regulacja prądu spoczynkowego powinna być wykonywana
po wygrzaniu wzmacniacza i zamontowaniu elementów mocy na radiatorze
W przeciwnym razie prąd zacznie lawinowo rosnąć.
7. Wszystkie wymieniane elementy powinny być zgodne z katalogiem.
Chodzi głównie o moc rezystorów i wartości bezpieczników. Niecelowe i
szkodliwe jest ich zwiększanie, w rezultacie wzmacniacz i tak się uszkodzi
ale skutki mogą być znacznie poważniejsze.
Na koniec sprawa, od której powinienem zacząć. Posiadanie schematu
jest właściwie nieodzowne, a znajomość teorii - wielce pożądana.
Mój mentor zawsze mówił:
- Wzmacniacze są proste... dopóki działają.
Artykuł dotyczy głównie wzmacniaczy polskiej konstrukcji, z uwagi na powszechność i podobieństwo układowe. Wszelkie uwagi i uzupełnienia będą mile widziane.
1. Po awarii lub mając do czynienia z nieznanym egzemplarzem należy przed włączeniem do sieci zmierzyć rezystancję między wyjściem a masą.
Prawidłowa wartość pomierzona tanim miernikiem to ok. 600 Ω.
2. Wartość "∞" świadczy o prawdopodobnym przepaleniu bezpiecznika na
wyjściu. Następnym krokiem jest weryfikacja tej hipotezy, oraz oględziny końcówki mocy pod kątem przepaleń.
Należy zwrócić uwagę na rezystory emiterowe (ceramiczne lub drutowe),
oraz polaryzujące zasilanie tranzystorów sterujących.
3. Jeżeli po włączeniu do sieci na wyjściu stwierdzamy obecność połowy
zasilania (prawidłowo 0±100 mV) przy silnym grzaniu się rezystorów
emiterowych świadczy to o uszkodzeniu tranzystorów stopnia mocy.
Jeżeli napięcie stałe na wyjściu jest, a rezystory nie nagrzewają się,
szukamy usterki w okolicach wzmacniacza różnicowego oraz źródła
prądowego. Częstą usterką jest uszkodzenie tranzystorów wzmacniacza
różnicowego. Zamiennie dobre są BC556 lub podobne.
4. W przypadku wymiany tranzystorów mocy wskazane jest wymienić je
wszystkie. Jako zamienniki wstawiamy 2N6488-2N6491
lub BD911-BD912.
5. Przy uruchamianiu pożądane jest użycie zasilacza z limitem prądu.
6. Pomiary i regulacja prądu spoczynkowego powinna być wykonywana
po wygrzaniu wzmacniacza i zamontowaniu elementów mocy na radiatorze
W przeciwnym razie prąd zacznie lawinowo rosnąć.
7. Wszystkie wymieniane elementy powinny być zgodne z katalogiem.
Chodzi głównie o moc rezystorów i wartości bezpieczników. Niecelowe i
szkodliwe jest ich zwiększanie, w rezultacie wzmacniacz i tak się uszkodzi
ale skutki mogą być znacznie poważniejsze.
Na koniec sprawa, od której powinienem zacząć. Posiadanie schematu
jest właściwie nieodzowne, a znajomość teorii - wielce pożądana.
Mój mentor zawsze mówił:
- Wzmacniacze są proste... dopóki działają.