robiw napisał: Jakie to kondensatory: "film capacitors i NP0 (COG) ceramic" ? robiw
Film capacitors to kondensatory foliowe, najpowszechniej stosowane są poliestrowe (MKT). Obecnie produkowane mają zazwyczaj formę plastikowego bloczku. Czasem też można spotkać kondensatory tego typu zabezpieczone przez zanurzenie w żywicy epoksydowej (takie charakterystyczne zaokrąglone kształty). Te ostatnie wykonywane są jako zwijka z metalizowanych pasków folii PET. Bloczki natomiast różnie. Większość producentów składa je w postaci stosu kawałków folii łączonych naprzemiennie raz z jedną, raz z drugą elektrodą (stacked film). Inni z kolei (np. WIMA) pakują do takich plastikowych kubeczków kondensatory zwijane. Jedne i drugie mają wady i zalety.
NP0 to ceramika o małych stratach i zerowym współczynniku temperaturowym, stąd oznaczenie, N - negative, P - positive i 0 jak zero, są też kondensatory o współczynnikach temperaturowych dodatnich (Pxxx) i ujemnych (Nxxx). Niektórzy sprzedawcy i (o zgrozo) producenci opisują te kondensatory jako NPO (przez 'O' jak origami).
Ten dielektryk raczej Cię nie interesuje, ani do filtracji zasilania, ani do przetwornic pojemnościowych. Kondensatory z dielektrykiem NP0 mają pojemności najczęściej wyrażone w pF.
Na schemacie aplikacyjnym MAXa elektrolity 0.1uF to chyba tylko po to, żeby na wszelki wypadek pokazać jak kondensator polaryzowany powinien być tam podłączony. 0.1uF elektrolit to raczej egzotyka, nie ma co szukać, a i gabaryt spory. Z powodzeniem możesz stosować tam kondensatory foliowe i ceramiczne z dowolnym dielektrykiem.
robiw napisał: - jakie są najlepsze do filtracji zasilania cyfrówki (tzn. jaki typ ceramicznych)?
SMD umieszczone blisko końcówek. Jeżeli ten warunek nie będzie spełniony to rodzaj dielektryka przestaje mieć znaczenie, bo indukcyjność ścieżki łączącej kondensator z końcówką układu będzie miała dominujący wpływ, weź jeszcze pod uwagę połączenie wewnątrz, od końcówki do struktury. Jeżeli układ ma końcówki zasilania wyprowadzone tak jak TTL, tzn. na rogach, to nawet nie masz co przejmować się dielektrykiem, bo różnicy nie zauważysz. Różnice są dopiero w układach z czasami przełączania mierzonymi w ps. Tam zasilanie wyprowadzone jest na środkowych pinach, tak żeby doprowadzenia do struktury były jak najkrótsze. Takie "naj-, naj-" są kondensatory NP0, tylko pojemność mała. Pozostałe parametry, między innymi te mające wpływ na zdolność do "blokowania" napięcia zależą bardziej od procesu produkcyjnego i wymiarów oraz sposobu w jaki okładziny połączone są z końcówkami niż od rodzaju dielektryka. Trzeba porównać materiały producenta, zresztą do projektowania powinno się zabierać nie na zasadzie "chcę tu użyć kondensatora z dielektrykiem xxx", tylko "potrzebuję takich, a takich parametrów i wybieram kondensator, który spełnia te wymagania".
robiw napisał: - jakie są najwyższej jakości elektrolityczne do audio?
Najlepszy jest oczywiście ich brak. Układ ze sprzężeniem stałoprądowym będzie tańszy i będzie miał lepsze parametry od takiego w którym zastosowano "audiofilskie" kondensatory, nawet te z najwyższej półki. Będzie też większy i trudniejszy w zaprojektowaniu, ale to szczegół... ;]
Co do konkretnych marek to nie wiem.