Witam
Wiec tak, jakis czas temu przestal dzialac mi dysk (nie widzi go bios ani nie slychac by cos dzialal przy wlaczaniu komputera)
W czasie kiedy dysk jeszcze dzialal to co jakis czas bylo slychac od niego dziwne dzwieki (cos jak jakies pukanie) ale jak sie dotchnelo elektroniki czy tam poruszalo dyskiem to sie uspokajal, czasami tez w czasie tego pukania komputer sie zawieszal i trzeba bylo go resetowac po czym wszystko bylo dobrze)
I teraz moje pytanie co moglo w nim pasc? Elektronika a czy moze mechanika?
Dodaje zdjecie tego dysku. Na ktorym pewna rzecz mi nie odpowiada (nie jest to zaden nalot, jest to jak by wypalone) wiec czy moze to jednak elektornika mi padla?
Zmieniłem i poprawiłem temat postu!
Mikippp
Wiec tak, jakis czas temu przestal dzialac mi dysk (nie widzi go bios ani nie slychac by cos dzialal przy wlaczaniu komputera)
W czasie kiedy dysk jeszcze dzialal to co jakis czas bylo slychac od niego dziwne dzwieki (cos jak jakies pukanie) ale jak sie dotchnelo elektroniki czy tam poruszalo dyskiem to sie uspokajal, czasami tez w czasie tego pukania komputer sie zawieszal i trzeba bylo go resetowac po czym wszystko bylo dobrze)
I teraz moje pytanie co moglo w nim pasc? Elektronika a czy moze mechanika?
Dodaje zdjecie tego dysku. Na ktorym pewna rzecz mi nie odpowiada (nie jest to zaden nalot, jest to jak by wypalone) wiec czy moze to jednak elektornika mi padla?
Zmieniłem i poprawiłem temat postu!
Mikippp