Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Linie telekomunikacyjne. Nadawanie numerów abonentom

88508850 03 Gru 2007 14:06 7251 39
  • #1 03 Gru 2007 14:06
    88508850
    Poziom 10  

    Dzień dobry. Jestem uczniem technikum telekomunikacyjnego zgłębiam interesujące tematy i poszerzam wiedzę do opracowań na lekcje. Mam pytania:

    1. Jak przebiega proces technicznego podłączenia numeru do danej lini w centralach cyfrowych? Czy przyłącznie/odłączenie abonenta polega na załączenie napięcia na odpowiedniej parze która trafia ze skrzynki aboneckiej do domu abonenta? Jak monterzy orientują się która para jest wolna w skrzynce i można na niej zdefiniować numer i uruchomić system bilingowy na centrali?

    2. Czy w skrzynkach kablowych istnieją pary które są wolne i mają już przypisany numer abonenta i czekają na podpięcie montera w domu? Czy możliwe jest wykonywanie połączeń na dowolny numer przez monterów w celach technicznych z lini która nie ma zdefiniowanego numeru telefonu (sprawdzanie czy konkretna wolna para na słupie jest prawidłowo podpięta do centrali)?

    2. Czy operator TPSA ma możliwość podsłuchiwania lini telefonicznej na prośbę abonenta i gromadzeniu informacji w sytuacji kiedy abonent płaci zbyt duże nietypowe rachunki i jest podejrzewane uprawiania pajęczarstwa na jego lini?

    0 29
  • Pomocny post
    #2 03 Gru 2007 16:13
    vinci
    Poziom 25  

    88508850 napisał:

    1. Jak przebiega proces technicznego podłączenia numeru do danej lini w centralach cyfrowych? Czy przyłącznie/odłączenie abonenta polega na załączenie napięcia na odpowiedniej parze która trafia ze skrzynki aboneckiej do domu abonenta? Jak monterzy orientują się która para jest wolna w skrzynce i można na niej zdefiniować numer i uruchomić system bilingowy na centrali?

    Podłączenie abonenta to wpięcie pary na odpowiedni port centrali na którym uprzednio zostało załączny sygnał. Monterzy wiedzą, ponieważ mają skrzynki kablowe, łączówki na centrali, opisane w odpowiedniej bazie.

    88508850 napisał:

    2. Czy w skrzynkach kablowych istnieją pary które są wolne i mają już przypisany numer abonenta i czekają na podpięcie montera w domu? Czy możliwe jest wykonywanie połączeń na dowolny numer przez monterów w celach technicznych z lini która nie ma zdefiniowanego numeru telefonu (sprawdzanie czy konkretna wolna para na słupie jest prawidłowo podpięta do centrali)?

    Są takie pary w skrzynkach, które mają już nadany numer. Jeżeli nie ma przypisanego numeru i nie jest odpowiednio wykreowany to nie ma możliwości z niego wydzwonić (ruch wyjsciowy jest zablokowany). Jeśli chce sprawdzić to musi zadzwonić na numer testowy, zwykle 0800xxxxxx, ale oczywiście z poprawnie wykreowanego portu.

    88508850 napisał:

    2. Czy operator TPSA ma możliwość podsłuchiwania lini telefonicznej na prośbę abonenta i gromadzeniu informacji w sytuacji kiedy abonent płaci zbyt duże nietypowe rachunki i jest podejrzewane uprawiania pajęczarstwa na jego lini?

    Są techniczne możliwości aby podsłuchać, ale nie konieczne aby sprawdzić dlaczego są tak duże rachunki.

    0
  • #3 03 Gru 2007 23:37
    88508850
    Poziom 10  

    Vinci: Pisałeś, że w niektórych skrzynkach jest już przypisany numer telefonu do konkretnej pary. Ale czy wtedy para juz jest aktywna do rozmów wychodzących czy staje się wtedy kiedy przypisze się do niej port na cetrali czy ciągle zablokowana na rozmowy wychodzące? To napewno ułatwia sprawę monterom. Ale - patrząc na skrzynki te małe wiszące na słupach to jeśli by wszystko było opisane to pewno ludzie by kradli linie i podpinali się na lewo. Słyszałem o ludziach phreak ale Ci goscie podobno psują i demolują budki dzwoniąc jakimiś boxami czy czymś.

    Kolega śmiał się ze mnie jak mu mowiłem, że do podłączenia lini musi być dwóch monterów aby po dwóch stronach kabla (centrala i dom) nawiązali połączenie. No ale właśnie: jak monterzy wiedzą, że dana para z jakiegoś tam słupa np. na wsi wchodzi do konkretnego portu centrali? Przecież tych portów to setki tysięcy na centrali miastowej. Jest na to jakiś system oznaczeń skoro jest wiele słupów zapomnianych i wiekowych z liniami kiedy nie było komputerów i baz danych?

    Skoro operator podejrzewa że na lini zaczaił się jakiś pajęczarz bo rachunki coraz droże i kosmiczne z miesiąca na miesiąc to dlaczego nie można odgórnie podsłuchać lini abonenta za jego zgodą? To przecież ułatwienie dla Policji. Skoro okradają ludzi to niech potem dranie siedzą!!!

    0
  • #4 04 Gru 2007 07:43
    vinci
    Poziom 25  

    Dokładnie to jest tak:
    port na centrali jest wyłączony (brak nadanego numeru, zablokowane wyjście i przyjście), po to aby monter nie wpiał się przez pomyłke (ewentualnie pajęczasz juz nie przez pomyłke, he he) i wydzwonił z pustego portu. Potem są problemy z nierozliczonym billingiem itd.

    Do centrum przychodzi zlecenie na uaktywnienie na danym porcie numeru. Zlecenie wędruje do monterów z opisem na który konkretnie port zapiąć linie do abonenta.

    Skrzynki są opisane w odpowiedniej bazie sql. Wystarczy telefon montera do jego centrum uszkodzeniowego aby się wszystkiego dowiedział. Zresztą uwierz mi, starzy monterzy nie potrzebują żadnej bazy :)


    Oznaczenie na kablach są podzielone na kable w magistrali (od centrali do skrzynki kablowej) w kablu rozdzielczym, w kablu abonenckim (końcowym) np. podane jest kabel rozdzielczy 2/14 (2 kabel, 14 para)i monter wie czego szukać, oczywiście po kolorach (to musi mieć w jednym palcu). Wszytsko jest zarchiwizowane w bazie sql nawet wiekowe słupy czy kable. Choć zdarzają się przypadki, ze nawet starzy monterzy nie wiedzą jak przebiega kabel pod ziemią, dotyczy to starych poniemieckich kabli.

    Miał kolega trochę racji, że się śmiał, bo do podłączenia abonenta wystarczy jeden monter jednak musi jeździć dwóch ze względów BHP. A tym bardziej większa ilość kiedy wchodzą do studzienki.


    Nie mogą przychodzić rachunki większe z miesiąca na miesiąc ponieważ specjalna komórka pilnuje wysokich rachunków, jeśli coś nie gra to dzwonią do abonenta i wyjaśniają sprawę, proszę o zablokowanie 070, 0400 itd.

    Podsłuchiwanie wykorzystuje się zwykle w celu lokalizacji uszkodzonej szczeliny na trakcie. Oczywiscie jeśli pajęczasz działa na szeroką skalę to jasne, że na zlecenie prokuratury można podsłuchać zwykłego abonenta.

    0
  • #5 04 Gru 2007 08:09
    Tracer2
    Moderator - Telefony Stacjonarne

    Moim zdaniem ten instruktaż jest do usunięcia, bo w podchwytliwy sposób wyciąga informacje jak i gdzie się podłączyć i czy mnie ewentualnie namierzą.
    Sami sobie robimy kłopoty
    Średnio rozgarnięty teletechnik wie o co chodzi , wiec po co udzielać takich info PO CO ???

    0
  • Pomocny post
    #6 04 Gru 2007 08:22
    vinci
    Poziom 25  

    8-O no jak się dowie o konkretnym porcie od monterów, umie przeliczyć kabel, dodzwoni się do centrum aby odblokowali mu port, wyrwie drzwi od skrzynki, to mysle, że tak - ten instruktaż naprowadzi go na numer z którego może zadzwonić.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Poza tym chłopak dość dobrze orientuje się w tym czego się uczy. A to co ja mu podałem nie znajdzie w książkach.

    0
  • #7 04 Gru 2007 12:17
    88508850
    Poziom 10  

    Podchodzac tak do tematu jak Tracer2 to powinno się pozamykać wszystkie fora komputerowe i elektroniczne bo grozi to hakerstwem i innym złodziejstwem! Właśnie takie podejście na "odwal się" ma większość moich kumpli z budy, ja własnie piszę referat na lekcję na temat który zadałem i Vinci wyjaśnił mi tego czego nie ma w książkach które wypożyczyłem.

    Ludzie koncza szkoly a później wychodzi banda osłów którzy nie mają pojęcia o swojej pracy. Ja zamierzam pracować w swoim zawodzie i być w tym dobry, gdybym tak nie sądził to bym poszedł do ogólniaka. Chciałbym być kiedyś inżynierem dlatego muszę mieć wiedzę większą niż w książkach bo ksiązki są stare i porusza się teorię a mnie gość pyta na lekcji przy odpowiedzi o to jak jest naprawdę na lini i śmieje się z nas ze nie kumamy.

    0
  • Pomocny post
    #8 04 Gru 2007 19:18
    _Heli_
    Poziom 12  

    Przyznam się, że pierwszą myślą jaka mi przyszła do głowy to to, co napisał Tracer2.
    Myślę więc, że można przedstawić opis bez podawania "wrażliwych danych"
    Nie wiem jak u Was, ale "u mnie" większość kabli zakończona jest głowicami. Począwszy od krosu centrali a skończywszy na 3-ciej klasie... a podobno liczą i dalej ;)

    Mówiąc szczerze nie wyobrażam sobie kabla "100" czy nawet 50 nie rozszytego na głowicy.

    W szafce są głowice (kable) "wchodzące" i "wychodzące" - są zazwyczaj opisane w ten czy inny sposób.

    Począwszy od krosu centrali (obsługa krosu) poprzez szafki (monter) robi się połączenia krosówkami wiedząc wcześniej co ma być ze sobą połączone.
    Po podłączeniu kolejnego odcinka można linie pomierzyć.
    Linie napowietrzne są raczej skromne (ilość par), więc z odnalezieniem właściwej pary nie ma problemu.

    Co do linii monterskich w szafkach - raczej się od tego odchodzi/ odeszło. Kiedyś były to linie ( na pierwszych klasach) włączone w centralowy WG I ;) (czyli w Strowgerach w pierwszy grupowy )- tak by nie zajmować nr i nie ruszać liczników abonenckich.
    Ale teraz to już historia.

    Jak liczyć pary na głowicach/kablu - powiedzą gdy zacznie się pracować ;)

    0
  • #9 04 Gru 2007 20:51
    jatzek j
    Poziom 21  

    Siemanko.Panie i panowie dlaczego ta dyskusja. Żyjemy już w dwudziestum pierwszym wieku.Dziś jeden ruch na klawiaturze załatwia wszystko.Zdajcie sobie sprawę ,że do ,,krosu głównego'', dla mniej wtajemniczonych, miejsca w którym ,,odchodzą'' linie do abonentów wszystko się dzieje automatycznie.Od tego miejsca zaczyna się ,,improwizacja''.Tylko ,,gość'' ,który tym rządzi decyduje :co,gdzie ,dokąd wysłać.Nawiasem mówiąc z każdego miejsca ,można dany numer ,,sprawdzić''.Wystarczu jeden ruch na klawiaturze ,abu sprawdzić :kto dzwonił,kiedy dzwonił, do kogo,jak długo ,,gadał''.Na trasie panuje już całkowita ,,wolnaamerykanka''.Zaczynając od pierwszej głowicy kabowej , telemonter praktycznie sam decyduje:co, gdzie, jak.Jak opisze na shcemacie głowic numer abonenta temu chwała.Jak nie opisze martwić się będą inni.Może nadejdą czasy ,że naciśnięcie przycisku na klawiaturze spowoduje pojawienie się sygnału u abonenta?Niestety za dużo firm zatrudnia TPSA aby to było możliwe.Powodzenia.

    0
  • #10 04 Gru 2007 21:24
    _Heli_
    Poziom 12  

    jatzek j napisał:
    Wystarczu jeden ruch na klawiaturze ,abu sprawdzić :kto dzwonił,kiedy dzwonił, do kogo,jak długo ,,gadał''.


    Niestety tak nie jest, choć przy pewnych opcjach i sporych ograniczeniach tematu może to być prawdą . ;)
    Ponieważ tu rozmawiamy z młodym człowiekiem, który się uczy, chyba nie należy wprowadzać w błąd przyszłego fachowca .

    PS a sam temat "nadawanie numerów abonentom" jest zupełnie nieporuszony :cry:

    0
  • Pomocny post
    #11 05 Gru 2007 12:15
    irekr
    Moderator

    Zlecenie wydane monterowi jest zawsze poprzedzane tzw. wywiadem technicznym. Często niestety ogranicza się on tylko do wyznaczenia hipotetycznej trasy w komputerze na parach które mogą by wolne ale są np uszkodzone lub maja przesłuchy.
    W zleceniu instalacyjnym jest podawana trasa: zaciski stojaka centrali, kabel 1sze klasy, szafka rozdzielcza, kabel 2giej klasy, głowica 2giej klasy.
    Stary przykładowy zapis stosowany kilkanascie lat temu na CA Piękna w Warszawie:
    PG1-A283-54-A7B1-346 oznacza dla montera:
    z PG1 skrosować parę na kablu A283 para 54 do szafki A7B1 gdzie należy połączyć zaciski kabla magistralnego z zaciskiem kabla rozdzielczego nr 346 czyli jest to czwarta setka na szafce, piata połka i siódmy zacisk. Pamiętać należy że w kablach pierwsza para to "00" a nie "01" a ostatnia to "99" a nie "100". Dzięki takiemu zapisowi cała hierarchia jest bardzo prosta.
    Praktyka jest taka, że w czasie instalacji wyznaczona trasa często jest weryfikowana na zupełnie inne pary po uprzednim sprawdzeniu czy dana para jest wolna, sprawna i do użycia dla danego rodzaju transmisji.

    Podana numeracja kablowa oczywiście jest niezgodna z rzeczywistością.

    Nadawanie numerów to zupełnie inna bajka. Zanim nie wprowadzono uwolnienia numeracji to zakres numeracji był ściśle przywiązany do danej centrali telefonicznej i host danej centrali mógł przydzielić numer z zakresu jakim dysponował.
    Np host CA Piękna ma w swojej dyspozycji zakres numeracji jednej z podległych central od numeru (22)6220000 do (22)6229999 i w tym zakresie mógł się poruszać. Obecnie w sieci telekomunikacyjnej istnieje element podobny w swoim działaniu do serwera DNS w sieciach komputerowych. Jeżeli abonent wybrał jakiś numer to najpierw jest sprawdzana informacje gdzie ten numer jest włączony. We współczesnych sieciach można nadać dowolny numer w dowolnym punkcie sieci telekomunikacyjnej. Łącznie z nadaniem numeru krajowego 176380030 pochodzącego z Rzeszowa który może być zainstalowany w Świnoujściu. Z technicznego punktu widzenia sieć w Polsce (i nie tylko) jest jedną strefa numeracji a stosowane podziały na poszczególne strefy numeracji - i co za tym idzie strefy taryfikacyjne - są tworem pozostałym po poprzedniej organizacji sieci.
    W rzeczywistości centrale "rozmawiają ze sobą" na poziomie miejsca w sieci a nie numeru abonenta.

    0
  • #12 05 Gru 2007 21:48
    _Heli_
    Poziom 12  

    Kolego irekr - chyba jednak nie do końca tak jest z tym nadawaniem numerów.
    Nie wszystkie centrale a dokładniej sieci rozmawiają ze sobą, bo nie wszystkie używają tego samego języka. ;)

    0
  • #13 06 Gru 2007 01:06
    88508850
    Poziom 10  

    Cieszy mnie bo widze ze coraz wiecej konkretow moge nauczyc sie na zajecia. Dzieki Panowie i czekam na wiecej.

    0
  • #14 06 Gru 2007 07:42
    irekr
    Moderator

    Fakt że nie wszystkie centrale i sieci potrafią "gadać ze soba", bo po pierwsze sprzet jest bardzo różny i polityka operatorów także. Pamiętac należy że sieć jest wielostopniowa i nie wszystkie funkje i procedury sa osiagalne z poziomu centrali lokalnej, w wiekszości jest to realizowane na poziomie central węzłowych i tranzytowych. Procedury i algorytmy sa dośc rozbudowane dlatego celowo uzyłem pewnych uproszczeń.
    Do tego dochodzi jeszcze coraz bardziej powszechne stosowanie modulów SIP w centralach gdzie zestawianie połaczeń odbywa sie juz według zupełnie innych zasad.

    0
  • #15 06 Gru 2007 11:09
    _Heli_
    Poziom 12  

    irekr napisał:
    Fakt że nie wszystkie centrale i sieci potrafią "gadać ze soba", bo po pierwsze sprzet jest bardzo różny i polityka operatorów także. .


    Wg mnie, by młodemu człowiekowi przybliżyć pewne zagadnienia należy zacząć od "dobrego końca"
    Chyba on sam narzucił zły punkt poznawania i wszystko się plącze ;)

    Wg mnie należy wyjść od aparatu telefonicznego, który jest podłączony do instalacji domowej. Ta wychodzi poza dom/mieszkanie do:
    - linii napowietrznej
    - linii ziemnej ( w przypadku domu wolno stojącego)
    - okablowania bloku
    - urządzenia teletransmisyjnego *

    Ta instalacja doprowadzi nas do szafki kablowej lub pojedynczych głowic ( w bloku)
    Dalsza droga może być różna - może być to kolejny kabel (zakończony głowicą) lub urządzenia transmisyjne.

    W przypadku kabli kolejne przełączenia będą następowały na coraz większe ( o większej ilości par) kable (uproszczenie, bo wiadomo , że czasami robi się różne cyrki po różnych klasach szukając wolnych par i "przejścia" a zapewne by trzeba też wspomnieć o "rozbiciu"), z urządzeniami transmisyjnymi jest różnie, bo ich rodzajów jest sporo.

    I tak dojdziemy w efekcie do krosu na centrali, gdzie z jednej strony będzie strona liniowa ( do abonenta ) a z drugiej strona stacyjna ( do centrali).

    To jest hardware ;)
    Podłączenie softowe to zupełnie inna sprawa.
    By telefon działał musi być jedno i drugie

    * urządzenia teletransmisyjne mogą sie pojawiać w dowolnym momencie zestawiania linii i w dowolnym kończyć ... lub ją całkowicie eliminować ( komórki )

    0
  • #16 09 Gru 2007 11:00
    andk1eltd
    Poziom 35  

    I tak jeszcze parę słów dokończenia - kolega pozwoli:D
    Na tej części stacyjnej krosu do każdej pary przewodów jest przypisany numer. Na centralach elektromechanicznych na stałe był to numer telefonu - taki jaki wybiera się z aparatu. Wynikało to ogólnie z budowy centrali i raczej tak musiało być. Na centrali cyfrowej do poszczególnej pary przewodów przypisany jest numer wyposażenia - jest to numer portu w postaci np. liczby szesnastkowej. Do tego wyposażenia można przypisać programowo numer abonenta - w takiej postaci jak wybiera się z aparatu. Kiedyś jak abonent zażyczył sobie zmiany numeru to trzeba było pobiegać z krosówką - czyli mechanicznie odłączyć go z jednego miejsca i przyłączyć w inne. Teraz wystarczy poklepać trochę w klawiaturę...:D

    0
  • #17 10 Gru 2007 11:15
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    88508850 napisał:
    Czy w skrzynkach kablowych istnieją pary które są wolne i mają już przypisany numer abonenta i czekają na podpięcie montera w domu?

    NIE!!!

    0
  • #18 10 Gru 2007 11:42
    vinci
    Poziom 25  

    zybex napisał:
    88508850 napisał:
    Czy w skrzynkach kablowych istnieją pary które są wolne i mają już przypisany numer abonenta i czekają na podpięcie montera w domu?

    NIE!!!


    8-O . Taa, monter wpina nowego abonenta w starego.

    0
  • #19 10 Gru 2007 12:17
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    Kiedyś nawet ludzie myśleli, że numer abonenta jest w aparacie telefonicznym.:|

    0
  • #20 10 Gru 2007 13:15
    irekr
    Moderator

    ...i to dlatego że numer był napisany na kartoniku w okienku z przodu...

    0
  • #21 10 Gru 2007 13:20
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    Jeszcze odnośnie punktu trzeciego (oznaczonego nr 2), otóż kiedyś podłączało się pod takiego abonenta specjalny rejestrator połączeń. Rejestrował on wszystkie zdarzenia na linii z określonym dokładnym czasem. Nie miało to jednak nic wspólnego z podsłuchem.

    0
  • #22 10 Gru 2007 13:21
    vinci
    Poziom 25  

    w zielonej ramce , czerwonym flamastrem, drukowanymi literami. Myślę, że ktoś tu nieco zboczył z tematu:D prawda zybex?

    0
  • #23 10 Gru 2007 13:39
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    88508850 napisał:
    Jak monterzy orientują się która para jest wolna w skrzynce i można na niej zdefiniować numer

    Monter jest tylko pionkiem, koniem od "czarnej" roboty. To gdzie indziej zapada decyzja. To kto inny siedzi przy komputerze, kto inny ma karty abonenckie, a monter tylko ma wykonać polecenie. Nie róbmy z monterów "świętych krów"!

    0
  • #24 12 Gru 2007 18:56
    kaczanov
    Poziom 2  

    Ale się rozpisali :D 90% informacji w tym temacie to mało istotne sprawy, przestarzałe informacje tudzież wiedza ze starych podręczników.

    Na początek powiem, że pracuję jako monter ;] i kreowanie numeru nie leży w moich kompetencjach , to chyba jasne ( tym zajmuje się centrum kreowania usług tp). moim zadaniem w przypadku instalacji zwykłego potsa jest doprowadzenie sygnału do jednego gniazdka abonenta. sieć miedziana jest prosta jak konstrukcja cepa, wygląda tak:

    PG-przełącznica główna/CMK/koncentrator/kros - tu znajduje się centrala. z centrali kabel wychodzi na stronę stacyjną PG, na tzw. wyposażenie (EQN), na łączówki. wyposażenie krosuje się ze stroną liniową (pion, odejście). odejścia idą do szafy kablowej kablem magistralnym.

    szafa kablowa - kabel magistralny z krosu kończy się na łączówkach M, a na łączówkach R zaczynają się kable rozdzielcze.

    głowica kablowa - wchodzi tu kabel rozdzielczy z szafy, a wychodzi instalacja abonencka.

    no więc przykładowo, przychodzi zlecenie instalacji na nowego potsa po pustym przebiegu. jadę na kros, krosuje wyposażenie z odejściem, na szafie M'kę z R'ką, a od głowicy klepię instalacje do abonenta.

    teoretycznie przed zleceniem instalacji powinien być wywiad (monter patrzy czy są wolne pary na przebiegu), w praktyce bywa różnie

    0
  • #25 13 Gru 2007 07:24
    vinci
    Poziom 25  

    kaczanov, już Cię zybex podsumował:D

    0
  • #26 14 Gru 2007 23:38
    88508850
    Poziom 10  

    Kto więc siedzi przy komputerze i nadaje numery abonentom jeśli nie maczają w tym palców monterzy? Operatorzy/informatycy? Ci chyba nie wychodzą w teren

    0
  • #27 15 Gru 2007 07:19
    irekr
    Moderator

    Przy komputerach siedzi tzw Host, czyli operator danej centrali. Może on być bezpośrednio na obiekcie lub w jednym z punków kierowania.
    Najzwyczajniej w świecie ma aplikacje do obsługi całej centrali gdzie nadaje lub edytuje numer katalogowy, uprawnienia, rodzaj ruchu, dostępy do usług i wszystko pozostałe. Monter dostaje tylko numer zacisku wyposażenia liniowego.

    0
  • #28 15 Gru 2007 08:09
    vinci
    Poziom 25  

    True.
    Jeśli się zdarzy jednak, że zacisk jest zajety lub port uszkodzony (powinien być jakoś zaznaczony ale w praktyce różnie bywa :roll: ) to monter dogaduje się z centrum w celu zmiany portu. To samo dotyczy zwykłego uszkodzenia.
    Musisz przyzanać irekr, że monter jednak coraz więcej musi umieć i więcej ma obowiązków niż dawniej.

    Dodano po 1 [minuty]:

    True poza

    irekr napisał:
    Przy komputerach siedzi tzw Host, czyli operator danej centrali.

    Host to nie operator centrali. Operator to operator :)

    0
  • #29 15 Gru 2007 10:44
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    88508850 napisał:
    Kto więc siedzi przy komputerze i nadaje numery abonentom

    Na pewno nie monter. Nie ma on najmniejszego wpływu na to jaki numer dostanie dany abonent. Przecież to oczywiste. Sam przydzielałem numery i nigdy nie miałem przypadku aby monter mi coś sugerował.

    Ps. Być może gdzieś w Polsce jest kilku monterów, którzy opowiadają jakieś bajeczki abonentom, ale nie dajcie się zwieść.

    A tak w ogóle to nie rozumiem skąd takie zainteresowanie tym tematem. Być może pachnie tu "łapówkarstwem".:D

    0
  • #30 16 Gru 2007 01:00
    88508850
    Poziom 10  

    Łapówkarstwo? hahaha dobre, Ty naprawdę nie rozróżniasz człowieka uczącego się zawodu od cwaniaka który szasta kasą na lewo i prawo robiąc nielegalne interesy? Przeczytaj mój pierwszy post a zrozumiesz jakie pytania zadałem.

    0
  Szukaj w 5mln produktów