Najlepsza pod względem efektywności byłaby przetwornica o mocy ok 1400W, co będzie problemem. Klasyczny stabilizator ma mniejszą sprawność i będzie ciężki. Z trafa dającego 180V po wyprostowaniu na kondensatorach będzie ok 255V. Pojemność się przyda przynajmniej 10mF/300V co jest już sporą baterią. Dalej, tętnienia to będzie ok 6V, więc na stabilizator wejdzie ok 250V. Różnica między wejściem a wyjściem to 30V a przy prądzie 6A moc strat to jakieś 180W (!!!). Można by zjechać z napięciem trafa do 170VAC, to wtedy różnica napięć wyniesie ok 14V i moc strat jakieś 85W i radiator do tego będzie ok 2kg aluminiowego profilu. Wentylator(y) nie zaszkodzi. Jeśli założyć tranzystory wykonawcze typu IRFP450 (IPFP460, IRFPF50, IRFPC60 i im podobne) to trzy sztuki mogły by wystarczyć. Zakładasz izolację tranzystorów od radiatora czy też lepiej wszystko zamknąć, aby nikt tam przypadkiem łap nie wsadził? Zabezpieczenie zwarciowe można zrobić jako zwykły ogranicznik lub foldback. Elektronika będzie prosta ale wysokie napięcia i prądy to problem bo MOSFETy nie lubią ewentualnych zwarć obciążenia z tego co przeczytałem na forum i lubią strzelać.
Można by próbować z bipolarnymi ale muszą wytrzymywać ponad 300V, mieć obudowę najlepiej TO3, TO3P, TO247 (coś kolo BU508, BUX23/24 itp); małą rezystancję termiczną/dużą moc. Sterowanie trochę się skomplikuje bo potrzeba większej wydajności prądowej przy sterowaniu ich i odpowiednie części mogą być trudne do zdobycia.
Konstrukcja w kilku stówach może być trudna do zamknięcia. Co już masz do wykorzystania?