Witam, mam taki problem, nie znam sie za bardzo na tym, ale sytuacje postaram się przedstawić dość jasno, tak an chłopski rozum, jak ja to widze.
Więc tak: mam lodówke Polar P Max 188 (jakieś 7 miesięcy) i zauważyłem dziwne zjawisko w zamrażalniku. Te rurki przez które płynie chłodziwo w zamrażarce powinny chyba być lodowato zimne? No i tak, te na samym spodzie, pomiędzy 3 i 2 szyfladą i 2 a 1 są ok. Zamarnięte na amen, oszronione itd. a natomiat rurki u góry zamrażarki są nieoszronione a na dodatek nie są tak lodowate jak pozostałe. Tak jakby wcale nie chłodziły tylko miały temperaturę panującą w całej zamrażarce.
Czy tak powinno być czy jest to jakaś usterka?
Więc tak: mam lodówke Polar P Max 188 (jakieś 7 miesięcy) i zauważyłem dziwne zjawisko w zamrażalniku. Te rurki przez które płynie chłodziwo w zamrażarce powinny chyba być lodowato zimne? No i tak, te na samym spodzie, pomiędzy 3 i 2 szyfladą i 2 a 1 są ok. Zamarnięte na amen, oszronione itd. a natomiat rurki u góry zamrażarki są nieoszronione a na dodatek nie są tak lodowate jak pozostałe. Tak jakby wcale nie chłodziły tylko miały temperaturę panującą w całej zamrażarce.
Czy tak powinno być czy jest to jakaś usterka?