Zrobić owszem,można , wykorzystując część elementów lampy.Palnik,trafo zapłonowe i ew. układ wyzwalania (o ile jest_ choć wątpię).Tylko PO CO? Sam piszesz,że "...byle tylko działało..."Może działać,ale ...
Palnik z lampy błyskowej aparatu ma wymagany stosunkowo długi czas odpoczynku pomiędzy kolejnymi błyskami,skrócenie go tak,aby uzyskać efekt stroboskopowy drastycznie skraca żywotność.Z kolei można zmniejszyć energię błysku zwiększając częstotliwość,ale obawiam się czy tak mikroskopijna moc była by do zaakceptowania.Ogólnie : Nie warto. (cały czas mówimy o aparacikach z serii "idiot-camera")
Zdecydowanie łatwiej,prościej i lepiej wykorzystać palnik z jakiejś większej lampy błyskowej , jak n.p. nieśmiertelny I (FI) K 120.On też nie pociągnie długo na pełnej mocy,ale mocy ma na tyle sporo (energii błysku) ,że po zmniejszeniu jej nadal uzyskasz sporą częstotliwość i wyraźny efekt.Poszukaj wśród KIT'ów Jabel'a ,albo Nord'a.Nie są to drogie zestawy,a dodatkowo sprawdzone.
Pozdrawiam.