Witam ! Chce ponownie zapytać o ten problem bo wiele spraw sie wyjaśniło z biegiem czasu . Pisałem w tym samym temacie kilka miesięcy temu . Rozumiem , że kolega Norbert.s jest moderatorem i mógł mi zamknąć temat stwierdzeniem -że zaczyna się wróżenie z fusów - ale !
Do rzeczy : https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic827347.html jest początek . A finał taki , że to nie wczesny zapłon , tylko zbyt uboga mieszanka
na gazie . Silniczek krokowy odpiąłem ( wisi sobie tam z boku na przewodach ) i zamiast niego zainstalowałem śrube . I nie dzwoni . Wszystko jest w porządku - moc silnika i spalanie w normie też . Więc co jest grane ? Czyżby złe ustawienie ? Czy ten krokowiec zacina się po czasie ?
Bo tak , jak podjechałem na regulacje gazu , to gazownikom wychodziło że jest ok ! A jak wyjechałem dalej to robiło się niewesoło . Jak radzicie : zostawić tę śrube , czy drążyć temat dalej ?
Do rzeczy : https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic827347.html jest początek . A finał taki , że to nie wczesny zapłon , tylko zbyt uboga mieszanka
Bo tak , jak podjechałem na regulacje gazu , to gazownikom wychodziło że jest ok ! A jak wyjechałem dalej to robiło się niewesoło . Jak radzicie : zostawić tę śrube , czy drążyć temat dalej ?