Witam, od jakiegoś czasu borykam sie z problemem objawiajacym sie stukaniem w silniku i wysokim poziomem spalania. teraz w zimie to aż 11 litrów benzyny. Co do stukania to chodzi prawie jak diesel zwłaszcza przy niższych obrotach przy wyżyszych pow 2i pol prawie wogóle tego nie słychać. Bez różnicy czy silnik zimny czy ciepły. "Fachowcy" powiedzieli mi że to wina panewek ale auto ma przejechane dop 83 tys km. Mają oni racje czy coś jesczcze może tam stukać ??
Co do spalania to jak już pisałem 11 litrów chodzi o miejska jazde. Na trasie do 90 km/h pali całkiem przyzwoicie. Sprawdzałem sonde jest ok. Wymieniłem filtr powietrza może by paliwa wymienić też? Dodam że nie mam "cięzkiej nogi" 2200 obr i zmiana biegu. Na komputerowej diagnostyce byłem niby wszytko wporządku. Wymieniłem też świece. Problem dalej występuje.. może to wina elektroniki??
Poradzicie cos?: )
Co do spalania to jak już pisałem 11 litrów chodzi o miejska jazde. Na trasie do 90 km/h pali całkiem przyzwoicie. Sprawdzałem sonde jest ok. Wymieniłem filtr powietrza może by paliwa wymienić też? Dodam że nie mam "cięzkiej nogi" 2200 obr i zmiana biegu. Na komputerowej diagnostyce byłem niby wszytko wporządku. Wymieniłem też świece. Problem dalej występuje.. może to wina elektroniki??
Poradzicie cos?: )