Witam.
Dostałem ostatnio od kolegi autoalarm z pilotem syreną i instrukcją. W pilocie była wyrwana dioda led a czujniki ultradźwiękowe miały pourywane kable. Wszystko zlutowałem poprawnie i po podłączeniu alarm działa uruchamia się kiedy trzeba tylko nie reaguje na pilota - nie da się go wyłączyć (dioda w pilocie świeci) Sam alarm też ma w obudowie zamkniętą diode chociaż nie wiem po co. Czy macie jakieś pomysły co mogło nawalić. Pilot jest na układzie um3758-120 jeżeli to coś pomoże. Na necie nie mogę znaleźć nic na temat tego alarmu.
Dostałem ostatnio od kolegi autoalarm z pilotem syreną i instrukcją. W pilocie była wyrwana dioda led a czujniki ultradźwiękowe miały pourywane kable. Wszystko zlutowałem poprawnie i po podłączeniu alarm działa uruchamia się kiedy trzeba tylko nie reaguje na pilota - nie da się go wyłączyć (dioda w pilocie świeci) Sam alarm też ma w obudowie zamkniętą diode chociaż nie wiem po co. Czy macie jakieś pomysły co mogło nawalić. Pilot jest na układzie um3758-120 jeżeli to coś pomoże. Na necie nie mogę znaleźć nic na temat tego alarmu.