Witam. Mam problemik z alarmem FOX F900 T/3 RND
i prosiłbym znawców tematu o pomoc.
Problem wystąpił po wizycie na myjni samochodowej, ale nie wiem czy to jest tego wina czy poprostu zbieg okoliczności. Mianowicie zajechałem pod dom po myjni otwieram drzwi samochodu i odrazu zaczyna świecić dioda od alarmu i zamyka się C.Z. Alarm mogę wyłączyć tylko przy otwartych drzwiach. Z poczatku myślałem, że coś zamokło i broi, minął tydzień i bez zmian. Alarm działa prawidłowo to znaczy załącza się pilotem i wyłącza bez problemu gdy otwarte są jakieś z drzwi samochodu, lub maska. Natomiast po zamknięciu drzwi gaśnie dioda sygnalizacyjna i alarm nie reaguje wogóle na pilota. Otwarcie jakichkolwiek drzwi samoczynnie załącza alarm. Proszę o pomoc kogoś kto jest w temacie alarmów i przypuszcza jakąś usterke. Narazie C.Z. odłączyłem całkowicie i wyłączyłem sygnał dźwiękowy i tak jeżdże ale to nie rozwiązuje problemu. Z góry dziękuję za rady i pomoc.
Problem wystąpił po wizycie na myjni samochodowej, ale nie wiem czy to jest tego wina czy poprostu zbieg okoliczności. Mianowicie zajechałem pod dom po myjni otwieram drzwi samochodu i odrazu zaczyna świecić dioda od alarmu i zamyka się C.Z. Alarm mogę wyłączyć tylko przy otwartych drzwiach. Z poczatku myślałem, że coś zamokło i broi, minął tydzień i bez zmian. Alarm działa prawidłowo to znaczy załącza się pilotem i wyłącza bez problemu gdy otwarte są jakieś z drzwi samochodu, lub maska. Natomiast po zamknięciu drzwi gaśnie dioda sygnalizacyjna i alarm nie reaguje wogóle na pilota. Otwarcie jakichkolwiek drzwi samoczynnie załącza alarm. Proszę o pomoc kogoś kto jest w temacie alarmów i przypuszcza jakąś usterke. Narazie C.Z. odłączyłem całkowicie i wyłączyłem sygnał dźwiękowy i tak jeżdże ale to nie rozwiązuje problemu. Z góry dziękuję za rady i pomoc.