Witam,
posiadam okolo 15 letnia lodowke firmy Silesia.
Mrozi bez zarzutu, tylko od jakiegos czasu strasznie halasuje.
Dokladniej sytuacja wyglada tak:
wlacza sie - dziala jakis czas np. 5 min.
slychac charakterystyczny dzwiek ktory towarzyszy wylaczaniu sie silnika (takie cykniecie)
i zaczyna sie halas - lodowka dudni i sie trzesie przez kilka minut, gdy wylaczy sie wtyczke z kontaktu sytuacja sie nie zmienia.
Nie mam pojecia o lodowkach, ale moja diagnoza jest taka ze:
gdy lodowka sie wlacza - zostaje zalaczony jakis silnik, po wylaczeniu sie silnik ten powinien zostac zahamowany, a tutaj odlaczany jest tylko naped i cos (nie wiem kolo zamachowe
) kreci sie caly czas az jego ruch nie zaniknie...
Pytanie: skad ten halas. Podkresle, pojawia sie tylko gdy silnik sie wylaczy, gdy lodowka pracuje wszystko jest OK,a dzwiek jest na przyzwoitym poziomie.
Co moze byc przyczyna, czy idzie to naprawic po domowemu, ile moze skasowac serwisant
Z gory dzieki za odpowiedz.
posiadam okolo 15 letnia lodowke firmy Silesia.
Mrozi bez zarzutu, tylko od jakiegos czasu strasznie halasuje.
Dokladniej sytuacja wyglada tak:
Nie mam pojecia o lodowkach, ale moja diagnoza jest taka ze:
gdy lodowka sie wlacza - zostaje zalaczony jakis silnik, po wylaczeniu sie silnik ten powinien zostac zahamowany, a tutaj odlaczany jest tylko naped i cos (nie wiem kolo zamachowe
Pytanie: skad ten halas. Podkresle, pojawia sie tylko gdy silnik sie wylaczy, gdy lodowka pracuje wszystko jest OK,a dzwiek jest na przyzwoitym poziomie.
Co moze byc przyczyna, czy idzie to naprawic po domowemu, ile moze skasowac serwisant
Z gory dzieki za odpowiedz.