Jedyny schemat, jaki mam to właśnie ten:
Układ po stokroć skromniejszy, niż to, co większość współczesnych narzędzi ma w sobie, ale na pewno nie ustępujący im ceną, przy dokładniejszym dostrojeniu spełni swoje zadanie.
"Układ reaguje na przewód energetyczny znajdujący się w odległości kilku cm od czujnika, przy maksymalnej czułości. Zmniejszając czułość można dokładniej lokalizować położenie kabla. Należy pamiętać, że wykrycie przewodu możliwe jest tylko wtedy, kiedy płynie przezeń prąd. Dlatego przed kontrolą należy do gniazd sieciowych włączyć jakiekolwiek odbiorniki prądu. Sygnalizator zasilany z miniaturowej baterii 9V"
Czujnik: ok. 1000 zwojów na karkasie szpulowym, umieszczonym później w połówce kubkowego rdzenia z materiału ferromagnetycznego, o średnicy co najmniej 26mm.
Źródło: "24 proste układy do samodzielnego montażu" Maria i Wojciech Nowakowscy Wawa 1986