W tym konkretnym przypadku chodzi Ci o wyprostowanie kopułki przeciwkurzowej osłaniającej cewkę. To chyba jest najczęściej spotykane wgnicenie robione przez małe dzieci.
W tym przypadku trzeba we własnym zakresie dorobić "przyrząd -końcówkę", a mianowicie: na koniec rury ssawnej dopasować plastykowy dekielek, coś w rodzaju pokrywki lub zakrętki np. od kosmetyków lub chemii gospodarczej. Jeśli już to będziemy mieli, to w środku należy wywiercić otwór o średnicy fi 10 mm i w ten otwór włożyć rurkę plastykową. Wymiar średnicy rurki nie jest krytyczny, podaję przykładowo, może to być inna średnica rzędu kilkunastu milimetrów. Na koniec tej rurki założyć kawałek tkaniny, najlepiej bawełnianej po to by nie porysować tekturowej kopułki. Ponieważ odsysana powierzchnia jest mała tak więc chyba nie obejdzie się bez nawilżania i to tym bardziej tektura będzie narażona na porysowanie. Można delikatnie próbować bez moczenia, a jedynie wykorzystując ciąg zasysanego powietrza. Pod jego wpływem przyłożony koniec rurki do kopułki lub też w innych przypadkach do membrany "przyklei się" i wtedy proces prostowania-wyrównywania będzie możliwy. Trzeba bezwzględnie pamiętać o tym, aby zaczynać całą procedurę od najmniejszego ciągu i robić to z drugą osoba, aby ona w każdej chwili mogła wyłączyć odkurzacz, albo też wypiąć rurę od odkurzacza.
W ten sposób prostowałem kopułki jak i też całe membrany nawet w bardzo dużych głośnikach estradowych - 100% zadowolenia w kilkudziesięciu głośnikach, w niektórych nawet prostowanie było niezauważalne - odwrotnie do sytuacji przy zastosowaniu przyklejania taśmy. To powoduje zrywanie się wierzchniej warstwy tektury z jakiej wykonana jest kopułka lub membrana i powoduje to mechacenie jej powierzchni i wygląda to szpetnie.
To również doskonały sposób na prostowanie kopułek srebrnych (metalizowanych).
Życzę powodzenia - <vega>
Dodano po 18 [minuty]:
Pojawiły się kolejne zdjęcia wciśniętych kopułek. W przypadku 1 i 2 głośnika proszę zastosować opis z prostowanie przy użyciu "przyrządu" z wężykiem plastykowym, natomiast w przypadku trzeciego głośnika to proponuję użyć samej rury ssawnej odkurzacza (po zdjęciu dwóch rur prostych) Brzeg samego węża ma zaokrąglone kanty, a zatem nie uszkodzi to membrany i całość po prostu przyłożyć do membrany umieszczając delikatnie kopułkę wewnątrz rury i kontrolując ciąg zasysanego powietrza wyciągnąć kopułkę na zewnątrz. Ewentualne zagięcia skorygować już cienkim wężykiem. Gdyby próba wyciągnięcia całej kopułki sie nie udała to należy ją zwilżyć. Należy to robić bardzo delikatnie, nie przesadzać z ilością wody ponieważ dopiero po pewnym czasie namoczona membrana czy te z kopułka robi się bardziej elastyczna. Za dużo wody to po pierwsze zniekształci się membrana i będzie problem z jej centrowaniem (cewka pracuje na cylindrycznym rdzeniu - walec), a nadto zbyt mocno namoczony papier po prostu zostanie wciągnięty przez ciąg powietrza, a jeśli nie to na pewno się porwie.
Spokój, trochę serca włożone w pracę i duża doza cierpliwości, a efekt gwarantowany z pełną satysfakcją i samozadowoleniem po wykonaniu "żmudnej operacji".........................powodzenia!!!
Pozdrawiam - <vega>