Witam,
a miałem nadzieję, że nie będę musiał tu pisać
Po 7 miesiącach użytkowania duma mojej łazienki, piękny Electrolux EWT 10620W odmówił posłuszeństwa
Opiszę objawy:
- włączam pranie, program bawełna o godz. 11.55, zmniejszam stopień zabrudzenia (to nie ma znaczenia dla występowania awarii) i mam czas prania 1:55
- godzina 12.25 pralka przestaje prać, słychać jak odblokowuje klapę, na wyświetlaczu pokazuje się znowu czas 1:55, świeci się kontrolka zezwolenia otwarcia klapy, pranie mokre, bęben nie ułożony drzwiczkami do góry. Zaznaczam, że nie ma nikogo poza mną w domu, kto by mógł się dotykać i coś przestawiać w pracle
To już n-ty taki numer, coś się zepsuło. Filtr na odpływie sprawdziłem, jest czysty, odpływ i dopływ wody OK, prąd też. W zasobnikach nie ma proszka, ale płyn do płukania zostaje.
Wcześniej przestawiałem na program "płukanie" i kończyłem w ten sposób pranie, ale to bez sensu, bo niedoprane było. Teraz po prostu nic nie ruszałem tylko wcisnąłem znowu START i pewnie się skończy za 1:55 to pranie (tak było poprzednio).
Znane są komuś takie objawy??? Chciałem wywiad zrobić przed zgłoszeniem jej do serwisu (na szczęście ma gwarancję).
P.S. Poza tym, że się zepsuła to naprawdę fajna pralka jest
i TM jest fajną funkcją, podobnie jak opóźnienie startu, jednego i drugiego często używam.
Pozdrawiam
Toper
a miałem nadzieję, że nie będę musiał tu pisać
Po 7 miesiącach użytkowania duma mojej łazienki, piękny Electrolux EWT 10620W odmówił posłuszeństwa
Opiszę objawy:
- włączam pranie, program bawełna o godz. 11.55, zmniejszam stopień zabrudzenia (to nie ma znaczenia dla występowania awarii) i mam czas prania 1:55
- godzina 12.25 pralka przestaje prać, słychać jak odblokowuje klapę, na wyświetlaczu pokazuje się znowu czas 1:55, świeci się kontrolka zezwolenia otwarcia klapy, pranie mokre, bęben nie ułożony drzwiczkami do góry. Zaznaczam, że nie ma nikogo poza mną w domu, kto by mógł się dotykać i coś przestawiać w pracle
To już n-ty taki numer, coś się zepsuło. Filtr na odpływie sprawdziłem, jest czysty, odpływ i dopływ wody OK, prąd też. W zasobnikach nie ma proszka, ale płyn do płukania zostaje.
Wcześniej przestawiałem na program "płukanie" i kończyłem w ten sposób pranie, ale to bez sensu, bo niedoprane było. Teraz po prostu nic nie ruszałem tylko wcisnąłem znowu START i pewnie się skończy za 1:55 to pranie (tak było poprzednio).
Znane są komuś takie objawy??? Chciałem wywiad zrobić przed zgłoszeniem jej do serwisu (na szczęście ma gwarancję).
P.S. Poza tym, że się zepsuła to naprawdę fajna pralka jest
Pozdrawiam
Toper