logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy efektywność głośnika jest ważniejsza od jego mocy?

Sumka18 14 Mar 2008 12:00 10056 16
REKLAMA
  • #1 4907688
    Sumka18
    Poziom 19  
    Posty: 305
    Pomógł: 15
    Pragę poruszyć bardzo interesujący temat dla mnie, ponieważ czytam forum już od dłuższego czasu w dziale akustyka - nagłośnienie i zauważyłem, że panuje przekonanie u wielu użytkowników „im większa moc tym lepsze głośniki, kolumny” otóż znalazłem na wikipedii coś takiego. Efektywność [dB/W] - parametr dużo ważniejszy od mocy. Mówi o natężeniu dźwięku przy danej mocy elektrycznej wydzielanej w głośniku. Głośnik o większej efektywności, przy tej samej mocy zagra głośniej niż inny, mniej efektywny model. Mniej efektywny model głośnika(wynika to z gorszej jakości materiałów i złej konstrukcji) wymaga dostarczenia większej mocy dla uzyskania tego samego efektu,(czyli to, że głośnik "ma większą moc", nie znaczy, że jest lepszy). Skąd się bierze takie myślenie? Otóż producenci głośników coraz częściej podają dużo zawyżona moc by przyciągnąć tym klienta. Klienci słabo poinformowani sugerują się tym jakże dużym i imponującym parametrem. Jak wygląda sprawa zaglądamy znowu na wikipedie i czytamy, moc znamionowa(sinusoidalna, RMS) [W] – wartość mocy elektrycznej, którą głośnik może być obciążony w sposób ciągły bez jego uszkodzenia(przegrzania). Chciałbym się zastanowić razem z wami jak można temu przeciwdziałać. Pragnę dodać ze narażenie na działanie hałasu jest jedną z głównych przyczyn utraty słuchu. Sam lubię słuchać głośno muzyki, ale to, co obserwuje od dłuższego czasu mnie nie pokoi:
    -na większości imprez muzyka leci stanowczo za głośno
    -dźwięki to sam bas i sopran (ze względu na muzykę)
    -ludzie w domach i samochodach lądują tak duża moc tylko po to żeby inni słyszeli na ulicy

    Kończąc chce dodać ze wiem i zgadzam się w pełni, że na dużych imprezach, koncertach muzyka musi być głośno, bo sprawia to dobre wrażenie i ludzie lepiej się bawią. Myślę jednak ze da się to pogodzić i nakłaniam was wszystkich do takiego myślenia.

    Czekam na wasze opinie i zachęcam do dyskusji.
  • REKLAMA
  • #2 4908569
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #3 4908646
    Kamil_153
    Poziom 22  
    Posty: 451
    Pomógł: 36
    Ocena: 25
    a może lepiej przez 80 :)))gdy zaczynałem swoją przygode z audio głównym atrybutem była moc i wielkość (im wiećej tym lepiej:))) -co za głupota) póżniej dopiero przekonałem jak to sie odnośi do jakości dzwięku i głośności
  • #4 4908709
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #5 4908866
    airnox
    Poziom 24  
    Posty: 860
    Pomógł: 56
    Ocena: 21
    Temat ciekawy i w sumie na czasie :) Zgadzam się z autorem tematu, że teraz muzyka zawiera głównie bas i sopran (bo to pewnie ludzi kręci). Na koncertach dźwięk jest może nie za głośno, ale słabej jakości, przez co strasznie cierpią uszy. Co do mocy w domu - ludzie myślą, że pakują te 80W w powietrze w domu, a tymczasem niejeden sprzęt ledwo 10W wyciągnie ;) Na dobrych kolumnach i porządnym wzmacniaczu to już przy łącznej mocy 5W idzie nagłośnić całe mieszkanie i pół klatki w bloku ;)

    Nie podnieca Ciebie moc 1000W ?? :D co z tego, że kolumienki mają wymiary 15cm x 10cm, że pisze PMPO... ;) ALE mają napisane 1000W i to się liczy :D (żeby nie było - nikogo nie miałem na myśli pisząc ''Ciebie'' ;) takie humorystyczne wtrącenie)

    Odpowiednia jakość wzmacniacza, nagrania i samych kolumn dopiero ma znaczenie przy słuchaniu. Można słuchać 1W przy dużych zniekształceniach i się zmęczysz, że hej... ale można także słuchać 5W przy bardzo małych i wogóle nie czuć tej mocy (przyjmuję efektywność tą samą dla kolumn). Swoją drogą nie sama moc i efektywność ma znaczenie - najwięcej ma tu do powiedzenia charakterystyka, bo to w sumie ona określa jakie tony będą jak odbierane przez słuchacza.

    Pozdrowienia
    Airnox

    P.S.
    Swoją drogą ciekawe czy coś zmieni ten temat w postrzeganiu mocy/parametrów przez ludzi... może jakoś go wyróżnić?
  • #6 4908957
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #7 4909213
    prez8s
    Poziom 33  
    Posty: 2723
    Pomógł: 69
    Ocena: 334
    barthezz napisał:
    ...1000W nie jest żadnym osiągnięciem, dziś w jednym głośniku niskotonowym można tyle podać. ...


    no i co z tego skoro wiekszosc tej mocy pojdzie na cieplo ktore zostanie rozproszone przez wentylacje cewki ??
  • #8 4909220
    airnox
    Poziom 24  
    Posty: 860
    Pomógł: 56
    Ocena: 21
    barthezz
    Dobry sprzęt estradowy napewno gra doskonale jakościowo i ''wydajnościowo'' ale co, gdy sprzęt nie jest najnowszy i nie ma kto porządnie nim rozporządzać? Technologia poszła do przodu i nie jest dla mnie zaskoczeniem, że jeden głośnik jest w stanie mieć te 1000W mocy. W swojej wypowiedzi nie pisałem nigdzie o głośności (chyba, że Twój post odwołuje się do całości rozważań w tym wątku). Na dużych imprezach (przynajmniej u mnie w mieście) co prawda jest wyznaczona taka ''strefa tylko dla ''odważnych'''' ale co z tego, jak ludzie i tak wariują dosłownie pod sceną... A swoją drogą, w pewnych warunkach to i 30m będzie za mało na taką strefę.

    Pozdrowienia
    Airnox
  • REKLAMA
  • #9 4909368
    Sumka18
    Poziom 19  
    Posty: 305
    Pomógł: 15
    co może wiele osób zdziwić poszperałem po Internecie tak przy okazji i co się okazało w sklepie gdzie sprzedają bardzo drogi sprzęt estradowo koncertowy tez używa się głośników
    sami zobaczcie jakich 1200W/600W 800/400/200 W co mnie bardzo zadziwiło wartość tego nagłośnienia świadczy prawdopodobnie o wysokiej jakości i jak teraz do takiego sprzętu ma się zastosowanie „400W” w domu czy samochodzie
    dla chętnych link http://sklep.fabrykadzwieku.net.pl/Naglosnienie/DYNACORD-COBRA-4-System.html
  • REKLAMA
  • #10 4923330
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5574
    Pomógł: 321
    Ocena: 144
    Sumka18 napisał:
    ...od dłuższego czasu mnie nie pokoi:
    -na większości imprez muzyka leci stanowczo za głośno
    -dźwięki to sam bas i sopran (ze względu na muzykę)
    -ludzie w domach i samochodach lądują tak duża moc tylko po to żeby inni słyszeli na ulicy

    1. wina człowieka a nie sprzętu
    2. to również nie jest wina sprzętu
    3. sam piszesz o efektywności, że to jest parametr mówiący o "głosności" a teraz wyjeżdżasz z mocami?
    prez8s napisał:
    barthezz napisał:
    ...1000W nie jest żadnym osiągnięciem, dziś w jednym głośniku niskotonowym można tyle podać. ...

    no i co z tego skoro wiekszosc tej mocy pojdzie na cieplo ktore zostanie rozproszone przez wentylacje cewki ??

    Jednak nie zmienia to definicji mocy głosnika. Jest to moc jaką wytrzyma głośnik na który podamy 1kHz o zniekształceniach poniżej 1% THD.
    prez8s
    Też nie bardzo wiem o co Tobie chodzi. Przecież to wynika z budowy głosników estradowych. Zawieszenie, wielkość, chłodzenie. Tam są potrzebne moce i tyle. Co do jakości. Udało mi się być na kilku dobrze nagłośnionych koncertach. I koledzy, słaba jakość nie wynika z efektywności czy "mocy" sprzętu. Raczej jego jakości, lub człowieka który go obsługuje.
    Mowa tu o stereotypach. Nie bardzo wiem co masz na myśli. Moc głośnika ma swoją definicję jak również jego efektywność. I tyle. Każdy rozsądny człowiek (obeznany) nie kupuje sprzętu do domu, sugerując się mocami, efektywnościami itp. Najważniejsze jak zagrają nam nasze klocki. Czyli jakie zniekształcenia mają wzmacniacze, z jakim obciążeniem mogą współpracować, jak radzą sobie ze zmienną impedancja kolumny głośnikowej (a tak, nie jest linearna :idea: ). Efektywność jest istotna przy małych wzmacniaczach n.p. lampowych. Ale tylko dla maniaków "głośnego" grania.
    airnox napisał:
    Można słuchać 1W przy dużych zniekształceniach i się zmęczysz, że hej... ale można także słuchać 5W przy bardzo małych i wogóle nie czuć tej mocy..

    Ależ oczywiście że tak. Ale można słuchać i się nie zmęczyć przy 30 kilku watach o THD przekraczającym 2%. Mowa tu o wzmacniaczach lampowych. :idea:
  • #11 4923751
    gófer
    Poziom 34  
    Posty: 2618
    Pomógł: 132
    Ocena: 30
    przemo-lukas napisał:
    Jest to moc jaką wytrzyma głośnik na który podamy 1kHz o zniekształceniach poniżej 1% THD.


    Jako że mówimy o sprzęcie estradowym to trzymajmy sie normy AES, czyli ogólnie przyjętej w tej dziedzinie sprzętu audio.

    I żeby rozwiać wątpliwości. Moc PMPO też o czymś mówi. Jest to maksymalna moc jaką może podać zasilacz w czasie jednego impulsu nie ulegając uszkodzeniu. Jakie to ma przełożenie na moc zestawu chyba każdy zdaje sobie sprawe.
  • #12 4923846
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5574
    Pomógł: 321
    Ocena: 144
    gófer napisał:
    Jako że mówimy o sprzęcie estradowym to trzymajmy sie normy AES, czyli ogólnie przyjętej w tej dziedzinie sprzętu audio.

    Gófer AES czy RMS nie ma to w tym wypadku znaczenia. Chodzi mi, że moc głosnika jest w pewien sposób definiowana, a to, że głośniki "estradowe" wytrzymują takie moce nie jest niczym nadzwyczajnym. Masz rację. W sprzęcie estradowym obowiązuje norma AES. Jednak nawet producenci głośników o tym nie pamiętają. :wink:
    N.p.
    http://www.elmuz.com.pl/strony/start.htm
    No i szacunkowo:
    AES = w przyblizeniu 120%RMS
    Mało tego. Zastanawiałeś się nad tym, dla czego podaje się zawsze "okrągłe sumki"? Jest to mocno uśredniane. Ale to na prawdę nie dyskusja na tą chwilę, jak dani producenci wykonują pomiary. A samo AES to nie wymysł JBL? Kolejne uprzykrzenie producentów.
  • #13 4923913
    gófer
    Poziom 34  
    Posty: 2618
    Pomógł: 132
    Ocena: 30
    AES to nie wymysł JBL. AES to w sumie nazwa organizacji (Audio Engineering Society), która opracowała właśnie ten standard pomiaru mocy głośnika, który w odzwierciedla rzeczywistą moc jaką możemy na niego podać gdy pracuje w optymalnych warunkach (w sensie głośnik średnio tonowy jako średniotonowy itd. ). Jest to o tyle dobra norma gdyz odzwierciedla możliwości mocowe głośnika przy odtwarzaniu materiału muzycznego, co jest dla użytkowników najwarzniejsze, bo przecież nie kupuje sie sprzętu aby puszczać na nim sinusy ;) A okrągłe sumki myśle że są całkiem sensowne gdyż wątpie aby nawet najznakomitszy producent mógł nas zapewnić o tym że każda partia jego głośników wytrzyma dokładnie przykładowe 87,92756292468 wat :)
  • #14 4923996
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5574
    Pomógł: 321
    Ocena: 144
    Góferku:
    1. Co do mocy głosników wcale nie chodzi o ułamki. Chyba zdajesz sobie z tego sprawę?
    2. Nie wszystkie firmy produkujące przetworniki "estradowe" podają moc mierzoną w standardzie AES
    3. Mówiąc o AES chodziło mi raczej o podawane moce a nie o instytucję. I nadal nie jestem pewien czy to właśnie nie JBL jako pierwszy podawał moce mierzone w tym standardzie. Zresztą dla czego producenci muszą tak potwornie mieszać? Zwykły śmiertelnik gubi się w tych wszystkich "mocach"
    4. Sam skrót Audio Engineering Society jest mi znany. AES przyczyniło się również do wielu pożytecznych rzeczy. Chociażby opracowali standard przesyłu cyfrowych danych audio (AES/EBU)
    5. Nie mówimy tu o sprzęcie estradowym. Autor chce podyskutować na temat: "Moc a efektywność głośnika (stereotyp)."

    Mi natomiast chodzi tylko o to, że i "moc" i "efektywność", nie mówi nam o jakości sprzętu, czy raczej jakości reprodukowanego dźwięku. :idea:
    Tu można przeglądnąć kilka testów sprzętu "domowego". Żadko mówi się o "mocach" i "efektywnościach" w odniesieniu do "głośności":
    http://www.audio.com.pl/testy_wykaz.php?action=wzmaczniacze_stereo
    Po drugie:.
    Nie dziwi mnie duża moc, jaką wytrzymują głośniki "estradowe". To wiąże się ze specyfiką przestrzeni w jakich pracują, oraz ich samą konstrukcją.
  • #15 4924947
    gófer
    Poziom 34  
    Posty: 2618
    Pomógł: 132
    Ocena: 30
    Amen kurde :D Świętą prawdą jest że moc i efektywność nie mówi nam nic na temat jakości dźwięku. Abstrachując już od samych kolumn, wystarczy spojrzeć na wzmacniacze lampowe-moce liche jednak jest grupa ludzi którzy oddadzą połowe swych kończyn za tym że lampy brzmią lepiej niż najdoskonalsze wzmacniacze tranzystorowe.

    A wracając do tematu. Ostatnio w innym wątku na elektrodzie wyczytałem coś mniej więcej w tym stylu: "tonsil gdn 20/80 zagra głośniejszym basem niż stx 32-150 bo ma wiecej db". No cóż, tu pojawia sie kolejne "niedopatrzenie" producentów podających parametr skuteczności głośnika. Trzeba bowiem sobie zdać sprawe że te tonsilowe 90 db niestety nie dotyczy zakresu niskotonowego, gdyż głośnik z membraną o tej powierzchni praktycznie nie jest w stanie wytworzyć takiego natężenia dźwięku dla np. f=50hz (typowy zakres pracy subwoofera), tym bardziej w wypadku głośnika takiego jak gdn 20/80 który jak domniemam nie był projektowany do osiągania jak najwyższych natężeń w paśmie niskotonowym. Zatem niemożliwością jest aby 32-150 który ma sd dwu krotnie wieksze niż tonsil grał ciszej. Oczywiscie nie można na tej podstawie stwierdzić że każdy głośnik o wiekszym SD będzie grał głośniej (czyt. osiągał wieksze natężenia dla częstotliwości "roboczej") bo na to składa sie wiele czynników takich jak choćby mms (co doskonale widać na przykładzie głośników samochodowych), siła magnesu czy też sztywność zawieszeń. Dlatego przy kupnie głośnika należy dokładnie zbadać dla jakich f producent podaje efektywność (czasem to może być średnia całego pasma), żeby określić jak głośno bedzie w stanie zagrać. Dotyczy to w zasadzie głośników niskotonowych, bo przy pozostałych sprawa jest nieco ułatwiona.

    Pozdrawiam.
  • #16 4925230
    SzokalML
    Poziom 36  
    Posty: 3316
    Pomógł: 240
    Ocena: 99
    Dziwi mnie, że na forum, do zastosowań domowych ludzie tak bardzo przejmują się efektywnością i mocą kolumn. Czyżby większość słuchała muzyki bardzo głośno, bądź organizowała imprezy w domu?
  • #17 4925344
    DjMapet
    Poziom 43  
    Posty: 16233
    Pomógł: 2137
    Ocena: 1718
    He,he nie wiem gdzie ty mieszkasz, ale ja niestety mieszkam w bloku i codziennie już od godź. 6-7 rano słyszę jak co niektórzy sąsiedzi "testują" moc i efektywność swojego sprzętu home-audio :-)

    Pozdrawiam.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy znaczenia efektywności głośnika w porównaniu do jego mocy. Efektywność, wyrażana w dB/W, określa natężenie dźwięku przy danej mocy elektrycznej i jest kluczowa zwłaszcza w zastosowaniach estradowych, gdzie liczy się uzyskanie wysokiego ciśnienia akustycznego przy minimalnej masie i gabarytach sprzętu. W praktyce głośnik o wyższej efektywności zagra głośniej przy tej samej mocy niż mniej efektywny model, co ma znaczenie przy nagłośnieniu dużych przestrzeni i imprez. Moc głośnika, mierzona według normy AES lub RMS, określa maksymalną moc, jaką głośnik może wytrzymać bez zniekształceń, jednak często producenci podają zawyżone wartości, np. PMPO, które są mniej miarodajne. W sprzęcie domowym moc i efektywność mają mniejsze znaczenie, a ważniejsza jest jakość wzmacniacza, kolumn i nagrania. Wskazano, że parametry te nie definiują jakości dźwięku, a stereotypy dotyczące mocy często wynikają z nieświadomości użytkowników i marketingu producentów. Podkreślono także, że efektywność głośnika może różnić się w zależności od pasma częstotliwości, co wpływa na percepcję głośności, zwłaszcza w zakresie niskotonowym. W dyskusji pojawiły się uwagi dotyczące norm pomiarowych mocy (AES, RMS) oraz problemów z interpretacją tych parametrów przez konsumentów.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA