logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Rozruch silników klatkowych pod kątem zast. w przemyśle

swinio 17 Mar 2008 18:53 3011 7
  • #1 4920291
    swinio
    Poziom 10  
    Posty: 13
    Całe pytanie brzmi następująco: "Scharakteryzuj metody rozruchu silników klatkowych pod kątem zastosowania w przemyśle". Metody rozruchu są mi znane, ale nie wiem, które najbardziej odnoszą się do przemysłu. Czy mógłby ktoś udzielić treściwej odpowiedzi na to pytanie ?

    Z góry dziękuje
  • #2 4920996
    ma3-4ysz
    Poziom 24  
    Posty: 812
    Pomógł: 49
    Ocena: 284
    Powiedzmy tak: u mnie w pracy (przemysł ciężki) śmiga ponad setka takowych silników o rozpiętości mocy od 0,3 do 40 kW.
    Ze względu na to, że sieć jest dość sztywna to większość tych do 15kW (sporadycznie nawet większe) rusza bezpośrednio - rozruch bezpośredni to ok. 75%, czego się nie robi na sieci oświetleniowej (do ok. 5kW).
    Ze względu na starsze typy urządzeń i czas ich instalacji są to układy rozruchu gwiazda/trójkąt około 20% na stycznikach i czasówce - czyli rozruch gwiazda/trójkąt w funkcji czasu (nie spotkałem ani jednego w funkcji prądu). Jakieś 4% układów jest na falownikach ogólnie realizują one U/f = const. Jakiś 1% układów typu softstarter na tyrystorach/falownik realizujący rozruch napięciowy w wąskim zakresie regulacji (raczej udar prądu ograniczają).
    Ten rozruch bezpośredni jest naprawdę masakryczny, oświetlenie przygasa a sodówki to gasną jak się złoży więcej rozruchów na raz, a rozdzielnice to aż piszczą i wołają o litość :)
    To tyle tak z grubsza i ogólnie.
  • #4 4921798
    swinio
    Poziom 10  
    Posty: 13
    tamto pytanie zostało wyjaśnione, jest nowe
  • #5 4922288
    irekr
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9689
    Pomógł: 1192
    Ocena: 1240
    Kilkadziesiąt lat temu byłem w pewnej znanej fabryce w Poznaniu gdzie w dużej tokarce karuzelowej o średnicy 8miu metrów napęd główny był wykonywany przez silnik pierścieniowy o mocy 60 kW. Sterowniki były produkcji Siemensa a sam silnik produkcji ABB.
  • #6 4922811
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12550
    Pomógł: 628
    Ocena: 1196
    irekr napisał:
    Kilkadziesiąt lat temu byłem w pewnej znanej fabryce w Poznaniu gdzie w dużej tokarce karuzelowej o średnicy 8miu metrów napęd główny był wykonywany przez silnik pierścieniowy o mocy 60 kW. Sterowniki były produkcji Siemensa a sam silnik produkcji ABB.


    Ciekawa informacja. A jak ma się to do zastosowania metod rozruchowych silników klatkowych w przemyśle? ;) Jeśli chodzi o licytację, to spędziłem parę ładnych lat na konserwacji silniczka 75kW z napędu obrotu kleszczy manipulatora do kucia 30-tonowych kęsów stali.
    A kilkadziesiąt lat temu, to sterowniki siemensa mogły być tylko stycznikami odłączającymi opory i czasówkami ;)

    Jeszcze 20 lat temu, kiedy Polska była za murzynami, silniki klatkowe służyły do napędu prostych i nie wymagających urządzeń - takich jak wentylatory, pompy, proste napędy. Tam gdzie niezbędne było sterowanie rozruchem stosowano silniki pierścieniowe z odłączanymi sekcjami oporowymi, lub innymi metodami ograniczania prądu rozruchowego (np. dźwignice).
    Tam gdzie niezbędna była precyzja sterowania - np. obrabiarki, miały zastosowanie silniki prądu stałego sterowane różną elektroniką lub metodami bardziej klasycznymi - jak np sprzężenie z tachoprądnicą itp.
    Obecnie, wraz z odświeżającymi pradami demokracji trafiły do nas nowe technologie i silniki klatkowe znacznie rozszerzyły swoje pole zastosowań. Dzięki elektronice i falownikom możliwe stało się precyzyjne sterowanie rozruchem silników klatkowych i ich prędkością. Dlatego dziś nawet na suwnicach stosuje się "klatki" wsparte elektroniką.
    Ale jak wspomniał nasz kolega na początku, zdecydowana większość klatek to albo rozruch bezpośredni, albo Y/Δ. Jest to zdecydowanie wygodniejsze i tańsze od innych metod.
    Natomiast stare silniki pierścieniowe, szczególnie większych mocy, są na tyle wytrzymałe i wygodne, że nikomu nie śpieszy się z ich wymianą na bardziej skomplikowane układy.
  • #7 4922812
    tqmeh
    Poziom 19  
    Posty: 408
    Pomógł: 23
    Ocena: 87
    ma3-4ysz napisał:
    Powiedzmy tak: u mnie w pracy (przemysł ciężki) do 40 kW.
    Ze względu na to, że sieć jest dość sztywna to większość tych do 15kW (sporadycznie nawet większe) rusza bezpośrednio - rozruch bezpośredni t

    (nie spotkałem ani jednego w funkcji prądu).



    Witam

    -do 40kW to jak dla mnie nie p. cieżki.... lekki to prędzej..
    -staram sie stosować od 10kW w góre Y/Δ ponieważ można sobie na własne życzenie zresztą załatwić rozdzielnie, obsługa ma w nosie żeby starować napędy stopniowo.... ale wszystko zależy od lokalnych wymagań,
    -rozruch w f.prądu to stare poczciwe rozwiazanie (pracuje do tej pory) stosował go np. Siemens, świerna sprawa, nie ma mozliwości wykonania zakrótkiego rozruchu

    swinio nikt Ci tutaj wypracowania nie bedzie pisał... poszukaj, a jak coś jest niejasne, to na pewno forumowicze Ci wyjaśnią co i jak

    Pozdr
  • #8 4924331
    ma3-4ysz
    Poziom 24  
    Posty: 812
    Pomógł: 49
    Ocena: 284
    Cytat:
    -do 40kW to jak dla mnie nie p. cieżki.... lekki to prędzej..
    po mocy silników to raczej ciężkości przemysłu to nie oceni, przynajmniej nie zawsze. Te silniki do 40kW to np napędy agregacików hydraulicznych do maszyn i pieców elektrycznych, a te z kolei to potrafią podoić konkretne prądy. Tak więc takie silniczki na prehistoryczne i obciążone do granic rozdzielnice zdolne podźwignąć kilkanaście pieców nie stanowią znacznego obciążenia. Ale jak trafi się parę rozruchów naraz to efekty wizualne są.
    Do tego wyliczenia co podałem w drugim poście nie wliczam suwnic, żurawi i wszelkiego sprzętu transportu bliskiego podlegającego UDT i zewnętrznym firmom, które w tym grzebią (mają na to papiery, a ja nie). Te stare wielkie suwnice to mają chyba silniki pierścieniowe, do jazdy połączone w wał elektryczny a do podnoszenia to rezystory i wielostopniowa regulacja prędkości ponoszenia. Te nowsze to tak te silniczki niewielkie a śmigają, że aż podziw, pewnie falowniki i U/f=const, ale pewnie przy wyższej znamionowej częstotliwości.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
W przemyśle ciężkim najczęściej stosuje się rozruch bezpośredni silników klatkowych do mocy około 15 kW, co stanowi około 75% przypadków, zwłaszcza przy sztywnej sieci zasilającej. Dla silników do 40 kW popularne są układy rozruchu gwiazda-trójkąt realizowane za pomocą styczników i czasówek, stanowiące około 20% zastosowań. Rozruch z ograniczeniem prądu, np. za pomocą falowników utrzymujących stały stosunek U/f, występuje rzadziej (około 4%), a softstarty tyrystorowe są stosowane sporadycznie (około 1%). W starszych instalacjach przemysłowych, szczególnie w urządzeniach wymagających ograniczenia prądu rozruchowego, stosowano silniki pierścieniowe z odłączanymi oporami. Współcześnie falowniki i sterowniki elektroniczne umożliwiają precyzyjne sterowanie rozruchem i prędkością, co jest istotne w aplikacjach wymagających regulacji, takich jak manipulatory czy suwnice. Przykłady z przemysłu obejmują silniki ABB i sterowniki Siemens, gdzie dawniej stosowano proste styczniki i czasówki, a obecnie coraz częściej nowoczesne rozwiązania elektroniczne. Warto zwrócić uwagę, że rozruch bezpośredni może powodować znaczne spadki napięcia i zakłócenia w sieci, co jest problemem w instalacjach o słabszej sieci zasilającej.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA