Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak rozszyć kabel na łączówki?

25 Mar 2008 12:08 52930 84
  • Poziom 9  
    Witam!

    Obok centrali mam przełącznice na 5 łączówek do której będą schodzić się kable od gniazdek abonenckich, oraz centrali abonenckiej Teraz rodzi mi się pytanie. Jak rozszyć kabel przychodzący z centrali tzn: czy zacząć rozszywanie od górnej łączówki, czy od tej na samym dole?
  • Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    robi się to w zależności od chęci. prawidłowo i aby pózniej było łatwiej coś przekrosować , przenieść numer w inne miejsce ( w ramach oczywiście tej samej instalacji ) to kable z centrali ( czyli numery wewnętrzne rozszywa się osobno na łączówkach a osobno instalację budynkową ( oczywiście odpowiednie kolory ). Najlepiej pary wbijać na Krone od góry , dół łączówki zostawiając sobie na krosowanie numeru z konkretnym np. pokojem
  • Moderator
    Zgodnie z Polską Normą zaczyna się od góry od lewej do prawej.
    Numeracja par od 00 do 09 na jedną dziesiętna łączówkę. UWAGA coraz częściej spotyka się łączówki ósemkowe!
    Jeżeli jest to kabel parowy to pierwsza dziesiątka idzie tak:
    biały/niebieski
    biały/pomarańcz
    biały/trawa
    biały/orzech
    biały/szary
    karmin/niebieski
    karmin/pomarańcz
    karmin/trawa
    karmin/orzech
    karmin/szary
    Jeżeli rozszywamy mniejsze kable to robimy to w sposób analogiczny z zachowaniem kolejności kolorów. Opakowanie pozostawiamy własnej inwencji ale zasady logiki obowiązują.
    Celowo używam nomenklatury telefonicznej ponieważ w kablach parowych nie ma koloru czerwonego ani zielonego ani brązowego....

    Kable z instalacji rozszywa się od góry a krosowanie robi się od dołu - dla łączówek Krone.
    I zgodnie z zasadami sztuki powinny być dwie grupy łączówek; stacyjna gdzie są wyprowadzone zaciski linii telefonicznych centrali oraz liniowa, gdzie wyprowadza się zakończenia instalacji idącej na budynek i do abonentów.
  • Poziom 18  
    Łączówki stacyjne powinny być rozłączne, a liniowe nierozłączne.
  • Poziom 37  
    "irek"?

    Jak to bywało w kraju w zależności od regionu:

    pierwsza para na łączówce to była "pierwsza para"
    pierwsza para na łączówce to była "zerowa para""

    Dlaczego tak było? to już inny wątek.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 18  
    Kiedyś pary były liczone na łączówkach i głowicach kablowych od "zerowej". Teraz od "pierwszej" pary. Nawet łaczówki LSA (Krone) sa produkowane z oznaczeniem od "1"do "0".
  • Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
  • Poziom 11  
    Oczywiście że są od 0.. i od 1... dlatego że jeżeli w jednym budynku były kiedyś od 0.. to lepiej nie dawać teraz od 1.. bo się bałagan zrobi, należy zachować istniejący system rozszycia
  • Moderator - Telefony Stacjonarne
    Po staremu liczone było 1,2,3 ... 0
    Po nowemu 0,1......9 ;)
  • Poziom 33  
    xxpiotrek napisał:
    Kiedyś pary były liczone na łączówkach i głowicach kablowych od "zerowej". Teraz od "pierwszej" pary. Nawet łaczówki LSA (Krone) sa produkowane z oznaczeniem od "1"do "0".


    Witam.
    Jeżeli chodzi o łączówki Krone, to są produkowane w dwóch wersjach a mianowicie z numeracja normalną 0-9 i tą przyjętą przez T-sa 1-9/0. Narobili z tego powodu masę zamieszania gdzie sami się do tej pory gubią. My nadal stosujemy normalną numerację na sieciach wydzielonych (resortowych) i zakładowych 0-9. Dla ułatwienia na przełącznicy kabel z T-sy zakańczamy łączówkami w ich systemie 1-9/0, natomiast pozostałe kable w normalnej numeracji 0-9. Łączówki z numeracją 1-9/0 stosujemy od strony stacyjnej centralowej.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 17  
    Jaka to różnica jak oznaczymy łączówki ważne że my będziemy wiedzieli gdzie co jest .
    Liczenie mozna zacząć od 0 lub 1 to tylko zależy od nas.
    W kablu zawsze też jest taka sama zasada.
    1para biało-niebieska
    2para biało-pomarańczowa
    3para biało-zielona
    4para boało-brązowa
    5para biało- siwa(popielata)
    6.para czerwono-niebieska
    7para czerwono-pomarańczowa
    8para czerwono-zielona
    9para czerwono-brązowa
    10para czerwono-siwa(popielata)
    itd.
    Jeśli chodzi o oznaczenia na łączówkach fabryczne to są różnie.
    Ważne że my wiemy co gdzie łączymy.
    Powodzenia!!
  • Moderator
    I jeszcze jedna uwaga: coraz częściej spotyka się kable w wiązkach czteroparowych a nie pięcioparowych. Kable te mają 4, 8, 16 i 32 pary. Pochodzą głównie z produkcji na rynek amerykański, gdzie w/g nowych norm obowiązuje heksadecymalny system liczenia głowic. Kable te nie mają par z żyłami szarymi.
    Są doskonałej jakości, ich skręt pozwala na bezproblemową transmisję ADSL na odległość 1 mili z prędkością 54 Mbs. Robiłem niedawno testy na tych kablach (32 pary o własnościach 26AWG żelowane wzdłużnie do układania w ziemi i z linka nośną) z izolacja poliwinitową spienioną (k=0,86) i pojemnością jednostkową (po przeliczeniu) na poziomie 23 nF/km co pozwala na transmisję 100 Mbs na odcinkach do kilometra w technologii ETH.
    Większych kabli amerykanie obecnie nie stosują, wolą założyć jakąś wyniesiona specjalizowaną krotnicę, bo jest tańsza od kabla.
    Wieszają takie krotnice gdzie się da, na słupach, na ścianach budynków, zakopują w ziemi...
    Jak człowiek z Europy przyjedzie do Stanów i popatrzy sobie na te ich pajęczyny to czasami pozostaje sie tylko pośmiać lub pomodlić. partyzantka to jest komplement, ale w jakiej technologii....!!
  • Poziom 17  
    Para w kablu a wiązka w kablu to dwie róże rzeczy kolego!!
  • Moderator
    Wszelkie nowe kable są kablami wyłącznie parowymi a nie czwórkowymi. Kable wieksze niz 20 czy 32 pary bywaja składane w wiązki pęczkowe ale nie jest to regułą. Pęczek ma najcześciej od 10 do 16 par.
    Technika budowy kabli zmienia się bardzo szybko, jeszcze szybciej niż technika komputerowa. Niestety w Polsce po zniszczeniu Ożarowa czas sie cofnął. Dzielnym nowatorem jest na naszym rynku Technokabel ze Szreńska, ale to nie ta sama pozycja co Ożarów. Niestety w ramach pogoni za jak najtańszymi wyrobami pojawiaja się wszelkie chińskie podróby kabli o parametrach tak złych, że strach to nawet wziąc w ręce.
  • Poziom 21  
    irekr jaki oni mają kod kolorów w tych kablach czteroparowych?
    Bo znając amerykanów to coś pokręcili. :D
  • Poziom 27  
    irekr napisał:
    Zgodnie z Polską Normą zaczyna się od góry od lewej do prawej.


    Jak to nie sprawi kłopotu, to ja poproszę o tą Normę.
    Jesli chodzi o numerację par na łączówkach, ich nazewnictwo i oznaczenia, to są one różne od danego regionu naszego kraju, a nawet od wieku instalatorów. Nowe technologie wprowadzają ostatnio różne numeracje (00, 01, 1, itp.)
  • Moderator
    Nie pamiętam numeru tej normy ale jest to norma amerykańska z 1954 roku adaptowana w Europie w latach 80tych i dotarła do nas w ramach integracji unijnych jakieś trzy lata temu. Miałem kiedyś druk tej normy w ręku ale od czasu kiedy PKN każe sobie słono płacić to w internecie trudno to odszukać.
    Wewnętrzne kwity TPSA sa jednolite w całej Polsce. Natomiast rzeczywiście w zależności od regionu jes inaczej. W szczególności na obszarach gdzie był instalowany sprzet Siemensa w latach 30tych obowiązują zasady liczenia od 1 do 0, natomiast norma francuska i angielska operuje kolejką od 0 do 9.
    Śmiesznie jest w Warszawie gdzie jeszcze w latach 80tych spotykało się szafki uliczne wzorowane na rozszyciach szwedzkich (pozostałości z lat 20tych XX wieku) gdzie łączówka na głowicy liczona od lewej w dolnym rzędzie pary od 0 do 4 i w górnym rzędzie od 5 do 9. Robił sie niezły zamęt jak trzeba było dopasowywać zajętość kabla wg porządku czwórek.
    Amerykanie nie są zbyt oryginalni. Barwy kabli z wiązkami czteroparowymi są takie że:
    pierwsza wiązka:
    bn/n
    bn/p
    bn/t
    bn/o
    druga wiązka:
    bp/n
    bp/p
    bp/t
    bp/o
    trzecia wiązka
    bt/n
    bt/p
    bt/t
    bt/o
    czwarta wiązka:
    bo/n
    bo/p
    bo/t
    bo/o
    te cztery wiązki owija się niebieskim obrzutem i zaczyna następną kolejkę w obrzucie pomarańczowym, następną zielonym, następną brązowym.
    te cztery wiązki owija się wspólnym obrzutem (w przeciwną stronę) w kolorze niebieskim itd itp....
    Jak widać proste jak drut w kieszeni....
  • Poziom 35  
    Jak widać "norma" zależy od producenta central. To bezpośrenio przekładało się na PG i dalej w sieć, bo nikt nie chciał po drodze mieć przeplotu 0/1. Tak na dobre liczenie od "0" upowszechniło się od wprowadzenia Pentaconty. A później, kiedy wyspecjalizowali się producenci sprzętu liniowego to było im obojętne czy ma być tak czy tak. Klient nasz pan :D. Dlatego Krone ma łączówki i od "0" i od "1". W sieci wewnętrznej zależność jest podobna. Jak jest liczone w centrali tak dla wygody powinno być liczone i na łączówkach w sieci.
  • Poziom 2  
    Panie Irekr kto panu naopowiadał takich bajek????Zacznijmy od podziału kabli w/g zastosowań: kable są instalacyjne , stacyjne i ziemne.kanałowe i dalekosiężne to najogólniejszy podział.stacyjne i instalacyjne najczęściej są parowe ale są również i czwórkowe trafiają się kable stacyjne (z Francji) i te by było weselej są trójkowe.Kable stosowane jako ziemne i kanałowe czyli magistralne i rozdzielcze w większosci można powiedzieć że w 90 % są czwórkowe .i wypełniane wzdłużnie czyli popularnie mówiąc są żelowane.a jeśli ktoś bez doświadczenia chce poprawnie rozszyć kabel zapraszam na stronę producentów kabli oni umieszczaja rozpiskę.Pozdrawiam
  • Moderator
    Najwyraźniej kolega Bill73 nie przeczytał dokładnie wątku od początku.
    Także rozszywałem kable trójkowe stacyjne przy instalacjach PC18E, PC1000/74 i innych wynalazków rodem z Francyji.
    Tematyka kablowa jest długa jak same kable. To co kolega opisuje jak najbardziej pasuje do tego co leży w polskich kanałach i studniach. Ja opisałem te kable które są stosowane za oceanem, gdzie sieci budowane są w całkowicie odmienny sposób. Nowe kable jakie amerykanie wieszają na słupach czy wciągają do kanałów to wyłącznie kable parowe, niektóre nawet dość znacznych rozmiarów, chociaż za oceanem stosuje się znacznie więcej wyniesionych koncentratorów instalowanych w hermetycznych skrzyniach na słupach czy w kanałach.
    Ale oglądając sieć amerykańską widywałem używane do dziś kable z lat trzydziestych w izolacji bawełnianej czy papierowej tak doskonałej jakości, że po 70ciu latach papier jest nadal miękki i suchy.
    Widziałem też (głównie na prowincji i środkowym zachodzie) sporo starych napowietrznych linii na izolatorach i drewnianych (czasami stalowych) słupach. Wsporniki są inne niż te które my znamy, inne są też izolatory, ale technika wiązań jest identyczna. A druty są wyłącznie z brązu. Podobno kiedyś były tez stalowe ale już zgniły. Parę miesięcy temu wracając z Nevady do Maine jechałem boczna drogą przez pustynię, gdzie na długości ponad 20tu mil była jednotorowa linia telefoniczna napowietrzna. Pięknie przepleciona, co pół mili odgromniki iskrowe a na końcu tej linii była stacja benzynowa przy której stał stary automat z kręcona tarczą.... I działał! Nawet dzwoniłem do kumpla do Polski, słyszalność była taka że urywało ucho....
  • Poziom 27  
    irekr napisał:
    .......Ale oglądając sieć amerykańską widywałem używane do dziś kable z lat trzydziestych w izolacji bawełnianej czy papierowej tak doskonałej jakości, że po 70ciu latach papier jest nadal miękki i suchy.......


    U nas takie kable jeszcze pracują. Zarobienie mufy na takim kablu (lutowanie lut-lampą) to jest dopiero arcydzieło.
    Dzisiaj takich monterów już nie ma.
  • Moderator
    Wiem ze to arcydzieło, nie raz poupalałem sobie włosy siedząc w studni i łatając złączkę na TKM200x4x0,5 - pełna ołowianka - i do tego nie było przeciez etonków/skoczlooków czy jak to sie teraz nazywa...
    Teraz fachowiec zakłada Raychema na kiść etonów i zadowolony z życia. Swego czasu papieraków robiłem sporo, bawełnianych mniej, ale bywało że gdzieś sie trafił....
    A kanaliki powietrzne to dopiero była sztuka.....
  • Poziom 33  
    irkor napisał:
    irekr napisał:
    .......Ale oglądając sieć amerykańską widywałem używane do dziś kable z lat trzydziestych w izolacji bawełnianej czy papierowej tak doskonałej jakości, że po 70ciu latach papier jest nadal miękki i suchy.......



    Dzisiaj takich monterów już nie ma.


    Witam.
    Jak to nie ma? Są, tylko nie ma, co już lutować. Pamiętam jak wiele lat temu naprawiałem kable ołowiane, jakie pozostały po okupancie. To dopiero były arcydzieła. Każda czwórka zanumerowana, a w złączu karteczka z danymi montera. Jeszcze w latach 90-tych kable te pracowały jak nowe.
    Pozdrawiam.
  • Moderator
    To tak jak na kablach w Berlinie. Zagladałem do jednej szafki i kopara opada, a szafka stał po tej "lepszej" stronie. Na Wschodzie jest podobna partanina jak u nas, no moze nieco porządniejsza.
    A domontował ktoś skrzynie pupinizacyjne na poniemieckich kablach okregowych? To jest dopiero sztuka; piękna miedź, doskonał kompensacja magnetyczna dławików, doskonała symetria ułożenia wiązek i drabinki rozszyciowe...
    Dziś tego już nie ma....
    A lutlampa dalej jest uzywana do zamykania Raychemów..
  • Poziom 35  
    Zgadza się. I do tego często włożony papieros jako czujnik wilgoci. Oczywiście jest suchutki. I wcale to nie żart.
    W stolicy trafiały się w czasie wykopów złącza z "hakenkreutzem" na obudowie - w środku robota perfekcyjna.
  • Poziom 37  
    Najlepsze są karteczki zostawione przez monterów np. ile na obecne czasy kosztowała wódeczka, chleb itp.
    Zgadzam się z przedmówcami to był prawdziwy majstersztyk teraz to już nie wielu to potrafi i jeszcze takie perfekcyjne wykonanie nie to co teraz.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 27  
    Zutket napisał:
    irkor napisał:
    irekr napisał:
    .......Ale oglądając sieć amerykańską widywałem używane do dziś kable z lat trzydziestych w izolacji bawełnianej czy papierowej tak doskonałej jakości, że po 70ciu latach papier jest nadal miękki i suchy.......



    Dzisiaj takich monterów już nie ma.


    Witam.
    Jak to nie ma? Są, tylko nie ma, co już lutować. Pamiętam jak wiele lat temu naprawiałem kable ołowiane, jakie pozostały po okupancie. To dopiero były arcydzieła. Każda czwórka zanumerowana, a w złączu karteczka z danymi montera. Jeszcze w latach 90-tych kable te pracowały jak nowe.
    Pozdrawiam.


    Przepraszam „starych kablowców”.
    Pisząc, że takich już nie ma miałem właśnie na myśli to, o czym pisze Kolega Zutket.
  • Poziom 37  
    A ja myślałem, że o tych co robią na "drutach" :D w szeroko rozumianej terminologii :D

    Pozdrawiam fachowców.

    ps

    Myślał by kto, że w internecie tylko młodzież "przesiaduje" :D

    Dinozaur.
  • Poziom 31  
    Zutket - to jest nas dwóch . Ja też robiłem ołowiaki . A na swoim terenie mam kabel który Niemcy ułożyli jeszcze przed pierwszą wojną bodajże przed rokiem 1900 lub zaraz po . I pracuje !!! Pozdrawiam ! :))
  • Poziom 33  
    Witam serdecznie.
    To miło na tym forum spotkać kolegę po fachu. :D Ja nie miałem okazji kręcić tak starych kabli, ale pamiętam jak zaczynałem, to trafił mi się poniemiecki kabel karupizowany i od razu wpadka. Nikt nie wiedział jak go łączyć, bo i skąd, jak nikt takich kabli wcześniej nie widział. Nie dość, że jakaś nie wiadomo, po co stalowa taśma do dokoła drutu, to jeszcze przewód pokryty emalią. Ale jakie miał osiągi. Łącza CB „chodziły” na odległości około 30 km, a łącza indukcyjne na odległości 90 km nie miały żadnego problemu. Było minęło. Ale fajnie powspominać.
    Pozdrawiam tych, co jeszcze coś nie coś pamiętają prócz Internetu.