Witam.
Problem jest taki: compaq deskpro en, karta grafiki onboard, na chipsecie 810. Postawiłem system win98 i wystartował z szesnastoma kolorami. Sciągnąłem wszystkie potrzebne stery do grafiki, zainstalowałem, pokazały się 24 bity, i coś mnie podkusiło żeby sobie ustawić rozdzielczość 1024. Głupota oczywiście, bo grafika kiepściutka, ilość przydzielanej pamięci tyle co nic. Ale stało się. Po restarcie widzę zajawkę windy i na tym koniec. Nie dochodzi do okna logowania, ekran ciemny jak tabaka w rogu i już. Nie pomogła oczywiscie reinstalka windy. Nie chce mi sie robić formatu, bo dość się namęczyłem, żeby dysk ponieść po jakimś kretynie, który nie potrafił pingwina odinstalować, jak człowiek. Proszę o pomoc, bo setup mam ograniczony, praktycznie nie ma w nim nic, co by sie mogło przydać. Więc jak zmniejszyćć z poziomu dosa rozdzielczość? Może jakiś programik ktoś zna?
Pozdr, Tomek
Problem jest taki: compaq deskpro en, karta grafiki onboard, na chipsecie 810. Postawiłem system win98 i wystartował z szesnastoma kolorami. Sciągnąłem wszystkie potrzebne stery do grafiki, zainstalowałem, pokazały się 24 bity, i coś mnie podkusiło żeby sobie ustawić rozdzielczość 1024. Głupota oczywiście, bo grafika kiepściutka, ilość przydzielanej pamięci tyle co nic. Ale stało się. Po restarcie widzę zajawkę windy i na tym koniec. Nie dochodzi do okna logowania, ekran ciemny jak tabaka w rogu i już. Nie pomogła oczywiscie reinstalka windy. Nie chce mi sie robić formatu, bo dość się namęczyłem, żeby dysk ponieść po jakimś kretynie, który nie potrafił pingwina odinstalować, jak człowiek. Proszę o pomoc, bo setup mam ograniczony, praktycznie nie ma w nim nic, co by sie mogło przydać. Więc jak zmniejszyćć z poziomu dosa rozdzielczość? Może jakiś programik ktoś zna?
Pozdr, Tomek